<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Własna Legenda - opowiadania, historie, legendy &#187; życie</title>
	<atom:link href="http://www.wlasnalegenda.pl/tag/zycie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wlasnalegenda.pl</link>
	<description>Legendy, opowiadania, historie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Sep 2011 08:17:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Trzy drzewa</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/793/trzy-drzewa/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/793/trzy-drzewa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2010 15:48:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>owieczka126p</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[cierpienie]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=793</guid>
		<description><![CDATA[Na szczycie góry, pokrytej pastwiskami i lasem pachnącym żywicą, wyrosły pewnego dnia trzy małe drzewka. Początkowo były tak delikatne i zielone, że nie różniły się prawie od traw i kwiatków, rosnących wokół nich. Ale po kolejnych wiosnach ich małe pnie rozrosły się. Jesienne i zimowe walki z wiatrem i burzami napełniły je zuchwałą radością. Z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na szczycie góry, pokrytej pastwiskami i lasem pachnącym żywicą, wyrosły pewnego dnia trzy małe drzewka. Początkowo były tak delikatne i zielone, że nie różniły się prawie od traw i kwiatków, rosnących wokół nich.</p>
<p>Ale po kolejnych wiosnach ich małe pnie rozrosły się. Jesienne i zimowe walki z wiatrem i burzami napełniły je zuchwałą radością.</p>
<p>Z wysokości swego zielonego domu spoglądały na świat i marzyły.</p>
<p>Jak wszyscy, którzy dorastają, marzyły o tym, czym będą w przyszłości.</p>
<p>TRZY MAŁE, WIELKIE MARZENIA</p>
<p>Pierwsze drzewo patrzyło na gwiazdy, które błyszczały niczym diamenty, upięte na czarnym aksamicie nocy.</p>
<p>-  Ja przede wszystkim pragnę być piękne. Strzec skarbu &#8211; powiedziało. &#8211; Pragnę być pokryte złotem i zawierać drogie kamienie. Stanę się najpiękniejszą szkatułą dla skarbów  świata.</p>
<p>Drugie drzewo spoglądało na strumyk, który wijąc się spływał z góry, torując sobie drogę ku morzu. Woda płynęła i płynęła, szumiąc i żartując z kamieniami. Dopiero co była tu, a zaraz potem znikała na horyzoncie. I nic nie zdołało jej zatrzymać.</p>
<p>- Ja chcę być silne. Będę wielkim żaglowcem &#8211; powiedziało. &#8211; Pragnę pływać po bezkresnych oceanach i przewozić kapitanów i potężnych królów. Stanę się najsilniejszym statkiem świata.</p>
<p>Trzecie drzewo podziwiało dolinę, która rozciągała się u stóp góry i spoglądało na miasto, które widoczne było poprzez jasnoniebieskawą mgłę. Tam w dole rojno było od mężczyzn i kobiet.</p>
<p>- Ja nie chcę opuścić tej góry &#8211; powiedziało. &#8211; Chcę tak bardzo wyrosnąć, by ludzie zatrzymując się i spoglądając na mnie, musieli unieść oczy ku niebu i pomyśleć o Bogu. Stanę się największym drzewem świata.</p>
<p>TRZEJ DRWALE</p>
<p>Lata mijały. Padały deszcze, świeciło słońce i małe drzewa stały się dużymi i okazałymi drzewami.</p>
<p>Pewnego dnia trzech drwali weszło na górę ze swymi siekierami przewieszonymi przez ramię.</p>
<p>Jeden z drwali obejrzał dokładnie pierwsze drzewo i poweidział:</p>
<p>- To jest piękne drzewo. Jest doskonałe.</p>
<p>Po kilku minutach, pod sprawnym uderzeniem siekiery, drzewo zwaliło się na ziemię.</p>
<p>- Teraz zamienię się we wspaniałą szkatułę &#8211; pomyślało drzewo. &#8211; Powierzą mi bajkowy skarb.</p>
<p>Drugi drwal spojrzał na drugie drzewo i powiedział:</p>
<p>- To drzewo jest silne i solidne. Takie właśnie jest mi potzrebne.</p>
<p>Uniósł siekierę, która błysnęła w słońcu i powali drzewo.</p>
<p>- Odtąd pływać będę po nieskończonych oceanach i morzach &#8211; pomyślało drugie drzewo. &#8211; Stanę się statkiem godnym króla.</p>
<p>Trzecie drzewo zamarło, gdy spojrzał na nie drwal.</p>
<p>- Dla mnie każde drzewo jest dobre &#8211; powiedział drwal. Siekiera zabłysła w powietrzu. Wkrótce i trzecie drzewo leżało na ziemi.</p>
<p>Ich gałęzie, które do niedawna żartowały z wiatrem i chroniły ptaki i wiewiórki, zostały obcięte jedne po drugich.</p>
<p>Drwale stoczyli trzy pnie po zboczu góry aż na nizinę.</p>
<p>&#8222;DLACZEGO MNIE TO SPOTYKA?&#8221;</p>
<p>Pierwsze drzewo ucieszyło się, gdy drwal zawiózł je do stolarza. Ale stolarz ani myślał robić z niego szkatuły. Swymi stwardniałymi rękoma zmienił pień w żłób dla zwierząt. Drzewo, które kiedyś było piękne, nie zostało pokryte złotą blachą ani nie wypełniło się kosztownościami. Wypełniono je sianem, aby nakarmić głodne zwierzęta, należące do gospodarstwa.</p>
<p>Drugie drzewo uśmiechnęło się, gdy drwal przetransportował je do stoczni, ale tego dnia nikt nie myślał o budowie żaglowca. Uderzeniem młotka i piły drzewo zostało zamienione w zwykłą łódź rybacką. Była zbyt mała i słaba, by pływać po oceanach lub nawet po rzece. Łódź przetransportowano nad jezioro. Codziennie przewoziła ryby, które nasyciły ją nieprzyjemnym zapachem.</p>
<p>Trzecie drzewo zasmuciło się bardzo, gdy drwal ociosał je i pociął na chropowate belki, które złożył na podwórzu.</p>
<p>- Dlaczego mnie to spotyka? &#8211; pytało drzewo przypominając sobie czasy, gdy walczyło z wiatrem na szczycie góry. &#8211; Chciałem tylko znajdować się na szczycie i zachęcać ludzi do myślenia o Bogu.</p>
<p>Minęło wiele dni i wiele nocy. Trzy drzewa zapomniały prawie o swych marzeniach.</p>
<p>DZIECKO, PODRÓŻNY,  SKAZANIEC</p>
<p>Ale pewnej nocy złote światło gwiazdy pogłaskało swymi promieniami pierwsze drzewo właśnie w momencie, gdy młoda Matka z nieskończoną czułością kładła w żłobie swe Dziecko, dopier co narodzone.</p>
<p>- Wolałbym zrobić dla Niego kołyskę &#8211; wyszeptał Jej Mąż. Młoda Matka uśmiechnęła się do Niego, a światło gwiazdy błyszczało na zużytych deskach, które ongiś było pierwszym drzewem.</p>
<p>- Ten żłóbek jest wspaniały &#8211; rzekłacicho.</p>
<p>W tym momencie pierwsze drzewo zrozumiało, że zawiera najcenniejszy skarb świata.</p>
<p>Mijały dni i noce. Pewnej nocy zmęczony Podróżnik wraz z przyjaciółmi wsiadł do starej łodzi rybackiej, która ongiś była drugi drzewem.</p>
<p>Podczas, gdy drzewo, które stało się łodzią spokojnie płynęło po wodzie jeziora, Podróżny zasnął.</p>
<p>Nagle przy huku grzmotu, wśród błyskawic i gwałtownych fal, zerwała się burza.</p>
<p>Małe drzewo drżało. Wiedziało, że nie wystarczy mu mocy, by uratować tyle osób przy tym wietrze i gwałtowności fal. Boki łodzi trzeszczały ciężko z wysiłku.</p>
<p>Zatrwożeni przyjaciele zbudzili tajemniczego Podróżnego. Mężczyzna wstał, rozpostarł ramiona i powiedział do jeziora:</p>
<p>- Ucisz się! Uspokój się!</p>
<p>Burza natychmiast uciszyła się i nastała wielka cisza.</p>
<p>W tym momencie drugie drzewo zrozumiało, że przewozi Króla nieba, ziemi i nieskończonych oceanów.</p>
<p>Krótko potem pewnego piątkowego poranka, trzecie drzewo zdziwiło się bardzo, gdy jego surowe belki zostały wyciągnięte ze stosu zapomnianego drzewa. Przetransportowano je pośród zagniewanego i krzyczącego tłumu, rzucono na obolałe ramiona Mężczyzny, który później został na nim ukrzyżowany. Biedne drzewo poczuło się straszliwie, gorzko płakało, podtrzymując to biedne, umęczone ciało.</p>
<p>GDY WSTAŁO SŁOŃCE</p>
<p>Ale w niedzielę rano, gdy słońce stało wysoko na niebie, a cała ziemia drżała z przeogromnej radości, trzecie drzewo dowiedziało się, że miłość Boga przemieniła wszystko.</p>
<p>Z pierwszego drzewa zrobiła cudowną szkatułę dla największego Skarbu. Drugie drzewo uczyniła silnym przewoźnikiem Stwórcy nieba i ziemi. A ilekroć jakaś osoba będzie myślała o trzecim drzewie, myśleć będzie również o Bogu.</p>
<p>Bruno Ferrero &#8222;Nowe historie&#8221;</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=793&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/793/trzy-drzewa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>MLECZE</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/738/mlecze/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/738/mlecze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 19:57:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[postrzeganie]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=738</guid>
		<description><![CDATA[Pewien człowiek, niezmiernie dumny z trawnika w swoim ogrodzie, zauważył nagle, że na tym trawniku wyrosło mnóstwo mleczy. I choć próbował wszelkich sposobów, żeby się ich pozbyć, nie potrafił zapobiec temu, by stały się prawdziwą plagą. Wreszcie napisał do ministra rolnictwa donosząc o wszelkich usiłowaniach, jakie podejmował, i zakończył list pytając: &#8222;Co mogę zrobić?&#8221; Wkrótce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewien człowiek, niezmiernie dumny z trawnika w swoim ogrodzie, zauważył nagle, że na tym trawniku wyrosło mnóstwo mleczy. I choć próbował wszelkich sposobów, żeby się ich pozbyć, nie potrafił zapobiec temu, by stały się prawdziwą plagą. </p>
<p>Wreszcie napisał do ministra rolnictwa donosząc o wszelkich usiłowaniach, jakie podejmował, i zakończył list pytając: &#8222;Co mogę zrobić?&#8221; </p>
<p>Wkrótce nadeszła odpowiedź: &#8222;Radzimy Panu nauczyć się je kochać&#8221;. </p>
<p><em>Ja również miałem trawnik, z którego byłem bardzo dumny, i również mnie dotknęła plaga mleczy, które próbowałem zwalczyć wszystkimi możliwymi sposobami. Tak więc nauczyć się je kochać nie było wcale łatwo. Zacząłem mówić do nich codziennie. Serdecznie i przyjaźnie. One jednak odpowiadały mi gorzkim milczeniem. Jeszcze ubolewały nad walką jaką im wytoczyłem. Prawdopodobnie miały też jakieś wątpliwości co do moich motywów. Nie musiałem jednak czekać długo, by zaczęły się uśmiechać i uzyskały spokój. Wręcz zaczęły odpowiadać na to co im mówiłem. Szybko zostaliśmy przyjaciółmi. Oczywiście, że mój trawnik uległ zniszczeniu, ale za to jak uroczy stał się mój ogród!&#8230; </p>
<p>Pewien człowiek stopniowo tracił wzrok, mimo że starał się tego uniknąć wszelkimi sposobami. Kiedy lekarstwa już przestały działać, dalej bronił się gwałtownie. Musiałem nabrać odwagi, aby mu powiedzieć: &#8211; Radzę ci, byś nauczył się kochać swoją ślepotę. To była prawdziwa walka. Początkowo nie chciał nawiązać ze swoją ślepotą kontaktu, powiedzieć do niej jednego słowa. Kiedy wreszcie osiągnął tyle, że mógł z nią rozmawiać, jego słowa były pełne złości i goryczy. Ale nie przestawał mówić i z czasem słowa przybierały ton rezygnacji, potem tolerancji i wreszcie akceptacji aż pewnego dnia, ku jego zdumieniu, stały się słowami sympatii i &#8230; miłości. Nadszedł dzień, w którym był zdolny objąć ramieniem swoją ślepotę i powiedzieć jej: &#8222;Kocham cię&#8221;. I tego dnia zobaczyłem, że znowu się uśmiechnął. A jaki słodki był ten uśmiech! Naturalnie, stracił wzrok na zawsze. Ale jak piękna stała się jego twarz! Dużo piękniejsza niż była, nim przyszła żyć z nim ślepota.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60">źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=738&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/738/mlecze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żołądek</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/428/zoladek/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/428/zoladek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 16:23:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[potrzeby]]></category>
		<category><![CDATA[pycha]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=428</guid>
		<description><![CDATA[Była piękna i mroźna zimowa noc. Księżyc paradował po niebie okrągły i pełen blasku. Mówił do gwiazd, swoich chętnych słuchaczek: - Zauważcie, moje drogie, że jestem największy i najpiękniejszy, jeszcze większy niż gwiazda dnia! Usłyszało go maleńkie jezioro, zagubione pośród bezmiaru przestrzeni, i odezwało się: - A to nieprawda! Właśnie, że nieprawda! Popatrz na mnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/moon.jpg" alt="Księżyc" width="76" height="80" /><br />
Była piękna i mroźna zimowa noc. Księżyc paradował po niebie okrągły i pełen blasku. Mówił do gwiazd, swoich chętnych słuchaczek:</p>
<p>- Zauważcie, moje drogie, że jestem największy i najpiękniejszy, jeszcze większy niż gwiazda dnia!</p>
<p>Usłyszało go maleńkie jezioro, zagubione pośród bezmiaru przestrzeni, i odezwało się:</p>
<p>- A to nieprawda! Właśnie, że nieprawda! Popatrz na mnie, a sam się przekonasz, kto jest największy!<br />
<span id="more-428"></span><br />
Księżyc się pochylił i odbił cały w stojących wodach jeziora.</p>
<p>- Sam widzisz, że jestem od ciebie większe – powiedziało jezioro. – Popatrz tylko, cały się zmieściłeś we mnie.</p>
<p>Kłótnia księżyca z jeziorem narobiła wiele hałasu i obudziła małą myszkę, która spała nad brzegiem. Myszka otwarła oko, popatrzyła na księżyc, potem na jezioro, a w końcu zakrzyknęła:</p>
<p>- Największe jest moje oko, ponieważ mieści się nim i jezioro, i księżyc i wszystkie gwiazdy na niebie!</p>
<p>I wtedy jakiś ptak nocy, który krążył w przybrzeżnych stronach, zauważył myszkę. Spadł z góry prosto na nią i połknął ją w całości.</p>
<p>- Tylko ja wiem, kto jest największy – powiedział ptak. – Największy jest mój żołądek… gdyż mieści i mysz, i jej oko, i jezioro, i księżyc, i wszystkie gwiazdy na niebie.</p>
<p><em>Na podstawie bajki Eskimosów</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /></p>
<p>źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&amp;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=428&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/428/zoladek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żaba i skorpion</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/406/zaba-i-skorpion/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/406/zaba-i-skorpion/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 May 2009 12:50:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[prawa natury]]></category>
		<category><![CDATA[przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=406</guid>
		<description><![CDATA[Na skraju trzęsawiska żył raz skorpion, który pragnął przeprawić się na drugi brzeg. Zwrócił się więc do pewnej żaby tymi słowami: - Zabierz mnie, proszę, na swój grzbiet i pomóż mi dostać się na drugi brzeg! - Chyba jesteś szalony &#8211; odpowiedziała mu żaba. - Jeśli wezmę cię na grzbiet, ukłujesz mnie i umrę! - [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/skorpion.jpg" alt="Skorpion" width="75" height="79" /> Na skraju trzęsawiska żył raz skorpion, który pragnął przeprawić się na drugi brzeg. Zwrócił się więc do pewnej żaby tymi słowami:</p>
<p>- Zabierz mnie, proszę, na swój grzbiet i pomóż mi dostać się na drugi brzeg!</p>
<p>- Chyba jesteś szalony &#8211; odpowiedziała mu żaba.</p>
<p>- Jeśli wezmę cię na grzbiet, ukłujesz mnie i umrę!</p>
<p>- Nie bądź głupia &#8211; odpowiedział na to skorpion.</p>
<p>- Jaką korzyść odniósłbym z uśmiercenia cię jadem? Jeśli cię użądlę, zatoniesz, a ja też zginę, ponieważ nie umiem pływać&#8230;<br />
<span id="more-406"></span><br />
W końcu, po długich namowach, żaba dała się przekonać i rozpoczęła przeprawę przez mokradła ze skorpionem na grzbiecie. Kiedy znaleźli się na środku rzeki, poczuła jednak pieczenie ukłucia, a jad sparaliżował jej odnóża.</p>
<p>- A widzisz &#8211; zakrzyknęła &#8211; użądliłeś mnie i teraz umrę!</p>
<p>- Wiem &#8211; odpowiedział skorpion. &#8211; Jest mi bardzo przykro&#8230; ale niestety nie sposób uciec od własnej natury.</p>
<p>I on sam też zatonął w błotnistych wodach.</p>
<p><em>Opowieść afrykańska</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=406&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/406/zaba-i-skorpion/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słowik i jastrząb</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/393/slowik-i-jastrzab/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/393/slowik-i-jastrzab/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 11:36:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[prawa natury]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=393</guid>
		<description><![CDATA[Słowik, siedząc na wysokim dębie, śpiewał swoim zwyczajem. Jastrząb zauważył go, gdy brakło mu jedzenia, spadł więc na niego i złapał go. Ten w obliczu śmierci prosił jastrzębia, by go wypuścił, mówiąc, że nie nadaje się, by mu napełnić żołądek. Powinien, jeśli brak mu jedzenia, wziąć się za większe ptaki. Jastrząb mu przerwał: &#8222;Ależ byłbym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Słowik, siedząc na wysokim dębie, śpiewał swoim zwyczajem. Jastrząb zauważył go, gdy brakło mu jedzenia, spadł więc na niego i złapał go. Ten w obliczu śmierci prosił jastrzębia, by go wypuścił, mówiąc, że nie nadaje się, by mu napełnić żołądek. Powinien, jeśli brak mu jedzenia, wziąć się za większe ptaki. Jastrząb mu przerwał: &#8222;Ależ byłbym głupi, gdybym zostawiwszy żer, który mam w szponach, pogonił za czymś, co się jeszcze nie pojawiło&#8221;.</p>
<p><em>Tak i wśród ludzi najbardziej bezmyślni są ci, którzy mając nadzieję na coś lepszego, porzucają to, co mają w rękach.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/wkbg.jpg" alt="Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni" width="40" height="59" /><br />
źródło: <a title="Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=93062&#038;idp=748" target="_blank">Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=393&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/393/slowik-i-jastrzab/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Godzina życia za fortunę</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/337/godzina-zycia-za-fortune/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/337/godzina-zycia-za-fortune/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2009 19:15:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=337</guid>
		<description><![CDATA[Pewien skąpiec zgromadził 500 tysięcy dinarów i cieszył się na rok przyjemnego życia, zanim zdecyduje się, jak najlepiej zainwestować pieniądze, gdy nagle Anioł Śmierci ukazał się przed nim, żeby zabrać jego życie. Mężczyzna błagał i prosił, używał tysiąca argumentów, żeby pozwolono mu jeszcze trochę pożyć, ale Anioł był nieugięty. – Daj mi trzy dni życia, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewien skąpiec zgromadził 500 tysięcy dinarów i cieszył się na rok<br />
przyjemnego życia, zanim zdecyduje się, jak najlepiej zainwestować<br />
pieniądze, gdy nagle Anioł Śmierci ukazał się przed nim, żeby zabrać<br />
jego życie. Mężczyzna błagał i prosił, używał tysiąca argumentów,<br />
żeby pozwolono mu jeszcze trochę pożyć, ale Anioł był nieugięty.</p>
<p>– Daj mi trzy dni życia, a oddam ci połowę mego majątku – błagał<br />
mężczyzna.<br />
<span id="more-337"></span><br />
Anioł nie chciał o tym słyszeć i zaczął go ciągnąć.</p>
<p>– Daj mi tylko jeden dzień, błagam cię, a będziesz mógł mieć<br />
wszystko, co nagromadziłem w takim pocie czoła i trudzie. – Anioł<br />
był nadal nieugięty.</p>
<p>Mężczyzna zdołał wymusić na Aniele tylko jedno małe ustępstwo –<br />
parę chwil do napisania tej karteczki: »O ty, kimkolwiek jesteś, który<br />
znajdziesz tę kartkę, jeśli masz za co żyć, nie trać życia na<br />
gromadzenie fortun. Żyj! Za moje pięćset tysięcy dinarów nie byłem<br />
w stanie kupić jednej godziny życia!</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=337&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/337/godzina-zycia-za-fortune/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dom życia</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/193/dom-zycia/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/193/dom-zycia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 18:43:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=193</guid>
		<description><![CDATA[Stary budowniczy chciał przejść na emeryturę. Powiedział o tym swojemu pracodawcy, a ten poprosił go o to, aby zbudował jeszcze jeden dom. Budowniczy zgodził się, ale z czasem było widać, że nie przykłada się do pracy. Był niedokładny, używał słabych materiałów do budowy i wszystko robił, żeby tylko szybciej skończyć. Kiedy skończył, pracodawca przyszedł na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/dom.jpg" alt="Dom" width="80" height="66" /> Stary budowniczy chciał przejść na emeryturę. Powiedział o tym<br />
swojemu pracodawcy, a ten poprosił go o to, aby zbudował jeszcze<br />
jeden dom. Budowniczy zgodził się, ale z czasem było widać, że nie<br />
przykłada się do pracy. Był niedokładny, używał słabych materiałów<br />
do budowy i wszystko robił, żeby tylko szybciej skończyć.</p>
<p>Kiedy skończył, pracodawca przyszedł na inspekcję domu. Stanął<br />
w drzwiach wejściowych wyciągnął klucze z kieszeni i powiedział do<br />
budowniczego:<br />
<span id="more-193"></span><br />
— To twój dom, przyjmij go jako prezent ode mnie za te wszystkie<br />
lata pracy.</p>
<p>Budowniczy był w szoku.</p>
<p>Co za wstyd! Gdyby budowniczy tylko wiedział, że budował dla<br />
siebie, wszystko zrobiłby inaczej.</p>
<p>Tak samo jest z nami. Budujemy swojej życie dzień po dniu i często<br />
nie wysilamy się za bardzo. Później jesteśmy w szoku, kiedy zdajemy<br />
sobie sprawę, że tym życiem, które budowaliśmy w zły sposób, musimy<br />
teraz żyć. Gdybym tylko wiedział, że to dla mnie…</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/msz.jpg" alt="Mądre szczęśliwe życie" width="45" height="59" /><br />
źródło: <a title="Mądre szczęśliwe życie" rel="nofollow" href="http://zlotemysli.pl/13224,wl/publication/show/6462/Madre-szczesliwe-zycie.html" target="_blank">Mądre szczęśliwe życie</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=193&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/193/dom-zycia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cegła</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/188/cegla/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/188/cegla/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 17:03:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=188</guid>
		<description><![CDATA[Młody, odnoszący sukcesy szef dużej firmy jechał do pracy. Jechał trochę za szybko swoim nowym, błyszczącym jaguarem, przyglądając się ludziom w samochodach i przechodniom na chodnikach. Jadąc tak sobie przez spokojną okolicę, nagle poczuł i usłyszał, że coś z dużym hukiem uderzyło w boczne drzwi jego auta. Zatrzymał się gwałtownie i cofnął do miejsca, w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/cegla.jpg" alt="Cegła" width="80" height="80" /> Młody, odnoszący sukcesy szef dużej firmy jechał do pracy. Jechał<br />
trochę za szybko swoim nowym, błyszczącym jaguarem, przyglądając<br />
się ludziom w samochodach i przechodniom na chodnikach.</p>
<p>Jadąc tak sobie przez spokojną okolicę, nagle poczuł i usłyszał, że coś<br />
z dużym hukiem uderzyło w boczne drzwi jego auta. Zatrzymał się<br />
gwałtownie i cofnął do miejsca, w którym usłyszał uderzenie. Okazało<br />
się, że leży tam roztrzaskana cegła, którą przed chwilą ktoś w niego<br />
rzucił. Zdenerwowany wybiegł z samochodu i zobaczył, że za zaparkowanym<br />
samochodem stoi dziecko. Złapał je i zaczął krzyczeć:<br />
<span id="more-188"></span><br />
— Co ci odbiło, szczeniaku? Czemu to zrobiłeś?</p>
<p>Młody chłopak zaczął przepraszać:</p>
<p>— Proszę pana… przepraszam… nie chciałem tego zrobić, ale nie<br />
wiedziałem, co robić. Rzuciłem cegłą, bo nikt się nie zatrzymywał —<br />
mówił przez łzy. — Mój brat — mówił dalej łamiącym się głosem —<br />
wywrócił się i spadł z wózka, a ja nie mogę go podnieść. Proszę, niech<br />
mi pan pomoże, sam nie daję rady.</p>
<p>Kiedy kierowca usłyszał tę historię, cała złość mu przeszła i natychmiast<br />
pomógł chłopcu i jego bratu. Podniósł chorego chłopca i posadził<br />
go na wózku. Na pożegnanie powiedział jeszcze chłopakowi, że<br />
nic się nie stało i żeby nie przejmował się rozwalonymi drzwiami.</p>
<p>— Dziękuję panu — powiedział wdzięczny chłopiec i zaczął pchać<br />
wózek do domu.</p>
<p>Kierowca wrócił powoli do samochodu. Wgłębienie i rysy rzucały się<br />
w oczy już z odległości kilku metrów, ale mimo to postanowił, że je<br />
zostawi. Zostawił je po to, aby przypomniały mu tę historię i przesłanie<br />
z nią związane.</p>
<p>Nie jedź za szybko przez życie, żeby jakaś rzucona cegła nie musiała<br />
Cię zatrzymywać.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/msz.jpg" alt="Mądre szczęśliwe życie" width="45" height="59" /><br />
źródło: <a title="Mądre szczęśliwe życie" rel="nofollow" href="http://zlotemysli.pl/13224,wl/publication/show/6462/Madre-szczesliwe-zycie.html" target="_blank">Mądre szczęśliwe życie</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=188&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/188/cegla/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Rag&#8221; zamiast &#8222;Rage&#8221;</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/143/rag-zamiast-rage/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/143/rag-zamiast-rage/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 21:40:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=143</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy byłem młodym fanem muzyki punk i mieszkałem w Reno w stanie Nevada, jednym z moich bohaterów była miejscowa legenda o nazwisku Tony Hospital. Nazywaliśmy go Hospital (ang. szpital), ponieważ jego wygłupy na deskorolce i desce surfingowej często kończyły się w szpitalu. Co jakiś czas przychodził do mnie, żebym go ostrzygł (utrzymanie fryzury punkowca nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy byłem młodym fanem muzyki punk i mieszkałem w Reno w stanie Nevada, jednym z moich bohaterów była miejscowa legenda o nazwisku Tony Hospital. Nazywaliśmy go Hospital (ang. szpital), ponieważ jego wygłupy na deskorolce i desce surfingowej często kończyły się w szpitalu.</p>
<p>Co jakiś czas przychodził do mnie, żebym go ostrzygł (utrzymanie fryzury punkowca nie jest trudne, więc nawzajem obcinaliśmy sobie włosy). Kiedyś poprosił mnie, żebym wygolił na jego głowie napis rage (ang. wściekłość), ale mi niestety zabrakło miejsca i zostało rag (ang. szmata). Przez krótką chwilę myślałem, że Tony skopie mi tyłek (ten facet naprawdę niczego się nie bał), więc niepewnie podałem mu lusterko.<br />
Spojrzał w lustro i powiedział: „Szmata. Fajnie. Szmata&#8221;. Wstał, wziął do ręki deskorolkę i zaczął jeździć przed moim domem.<br />
<span id="more-143"></span><br />
Tony niczego się nie bał, ale nie był okrutny. Miał wielkie serce i kochał życie.</p>
<p>Ktoś inny byłby wściekły albo zażenowany, ale Tony po prostu przekształcił to w coś dobrego, wstał i wskoczył na deskorolkę.</p>
<p>Pamiętam to wydarzenie bardzo dokładnie. Nigdy później nie czułem się tak naturalnie i że nikt mnie nie może powstrzymać, chociaż staram się osiągnąć ten stan w każdym dniu mojego życia.</p>
<p>Później dowiedziałem się, że Tony uzależnił się od heroiny. Wciągnął również w nałóg swoją dziewczynę. W końcu przedawkowała i zmarła.</p>
<p>W rocznicę jej śmierci Tony odebrał sobie życie.</p>
<p>Kiedyś myślałem, że kluczem do szczęścia jest żyć z pasją i nie pozwolić, aby cokolwiek nas dotknęło. Okazało się, że Tony potraktował to zbyt dosłownie. A może źle to zrozumiał.</p>
<p>W tym momencie kusi mnie, żeby pofilozofować na temat tego. że nasze pasje mogą podsycać zarówno nasz twórczy zapał, jak i chęć destrukcji. Mógłbym opowiadać o złotym środku i doradzać Ci, żebyś znalazł równowagę, ale czym byłyby moje rady, jak nie samolubną paplaniną?</p>
<p>Nie będę udawał, że rozumiem, dlaczego mu się to przydarzyło. Wystarczy, że poznałeś jego historię. Nic ponadto.</p>
<p><em>Mark Joyner jest osobistością internetu i autorem bestsellerów. Jego ostatnia książka nosi tytuł Oferta nie do odrzucenia. Jak otworzyć umysł klienta? Zobacz stronę www.mrfire.simpleology.com</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/podr-zyc.jpg" alt="Zagubiony podręcznik życia" width="40" height="52" /><br />
źródło: <a title="Zagubiony podręcznik życia" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=98334&#038;idp=748" target="_blank">Zagubiony podręcznik życia</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=143&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/143/rag-zamiast-rage/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rację ma świat</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/141/racje-ma-swiat/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/141/racje-ma-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 22:25:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[prawa natury]]></category>
		<category><![CDATA[przebudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=141</guid>
		<description><![CDATA[Istnieje niezwykle sugestywne opowiadanie o małym chłopcu wędrującym wzdłuż brzegu rzeki. Spostrzega krokodyla złapanego w sieć. Krokodyl odzywa się do niego: – Czy zlitujesz się nade mną i uwolnisz mnie? Być może wyglądam fatalnie, ale wiesz, to nie moja wina. Tak mnie stworzono. Bez względu na mój wygląd bije we mnie serce matki. Przybyłam tutaj [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/crocodile.jpg" alt="Krokodyl" width="80" height="75" /> Istnieje niezwykle sugestywne opowiadanie o małym chłopcu wędrującym wzdłuż brzegu rzeki. Spostrzega krokodyla złapanego w sieć. Krokodyl odzywa się do niego:<br />
– Czy zlitujesz się nade mną i uwolnisz mnie? Być może wyglądam fatalnie, ale wiesz, to nie moja wina. Tak mnie stworzono. Bez względu na mój wygląd bije we mnie serce matki. Przybyłam tutaj w poszukiwaniu pożywienia dla moich małych i wpadłam w pułapkę.</p>
<p>Na to chłopiec:<br />
– Gdybym pomógł ci uwolnić się z tej pułapki, złapałabyś mnie i pożarła.<br />
<span id="more-141"></span><br />
Na co krokodyl:<br />
– Czy myślisz, że zrobiłabym to swemu dobroczyńcy i wyzwolicielowi?</p>
<p>Chłopiec daje się przekonać i zdejmuje sieć, a krokodyl go łapie. Uwięziony pomiędzy szczękami krokodyla mówi:<br />
– A więc tym mi odpłacasz za mój dobry uczynek? Krokodyl odpowiada:<br />
– No tak, synu, nie odnoś tego tak wyłącznie do siebie. Taki jest świat. Takie są reguły życia.</p>
<p>Chłopiec protestuje, wobec czego krokodyl składa propozycję:<br />
– Zapytajmy kogoś, czy nie mam racji?</p>
<p>Wtem chłopiec spostrzega ptaka siedzącego na gałęzi i pyta:<br />
– Ptaku, czy krokodyl ma rację?</p>
<p>Ptak odpowiada:<br />
– Krokodyl ma rację. Spójrz na mnie. Pewnego razu wracałem do gniazda niosąc pożywienie dla moich małych. Wyobraź sobie moje przerażenie, gdy zobaczyłem węża wspinającego się po cichu po pniu wprost ku gniazdu. Byłem całkowicie bezradny. Wąż pożerał moje małe, jedno po drugim. Krzyczałem i piszczałem, ale bezskutecznie. Krokodyl ma rację, takie jest prawo życia, tak skonstruowany jest świat.</p>
<p>Na co krokodyl:<br />
– No widzisz.</p>
<p>Ale chłopiec nie rezygnuje i prosi:<br />
– Zapytajmy jeszcze kogoś innego.</p>
<p>Krokodyl zgadza się. Na brzegu rzeki pasie się stary osioł.<br />
– Ośle – mówi chłopczyk – czy krokodyl ma rację? Osioł odpowiada:<br />
– Tak, ma całkowitą rację. Spójrz na mnie. Całe życie pracowałem ciężko dla mego pana i ledwo miałem co jeść. Teraz kiedy jestem stary i bezużyteczny, pan wypuścił mnie i tak oto wędruję po świecie, czekając, aż jakiś dziki zwierz zakończy dni mego życia. Krokodyl ma rację, takie jest życie, tak jest skonstruowany świat.</p>
<p>Krokodyl na to:<br />
– No widzisz.</p>
<p>Chłopiec nie ustępuje:<br />
– Daj mi jeszcze jedną, ostatnią szansę. Zapytajmy kogoś raz jeszcze. Pamiętaj o tym, jak byłem dobry dla ciebie.</p>
<p>Krokodyl się zgadza. Chłopiec widzi przebiegającego królika i pyta:<br />
– Króliku, czy krokodyl ma rację?</p>
<p>Królik siada i zwraca się do krokodyla:<br />
– Powiedziałeś tak temu chłopcu?</p>
<p>Krokodyl mówi:<br />
– Tak.</p>
<p>Na co królik:<br />
– Poczekaj chwilę, musimy to przedyskutować. Krokodyl na to się zgadza.<br />
– Jakże możemy dyskutować, skoro trzymasz tego chłopca w paszczy? – stwierdza królik. – Wypuść go, musi wziąć udział w naszej naradzie.</p>
<p>A na to krokodyl:<br />
– Jesteś sprytny, króliku. Jak go wypuszczę, to mi ucieknie.</p>
<p>Królik w odpowiedzi:<br />
– Myślałem, że jesteś rozsądniejszy. Gdyby chciał uciekać, jedno uderzenie twojego ogona zabije go.</p>
<p>Krokodyl zgadza się z królikiem i wypuszcza chłopca.</p>
<p>Królik krzyczy:<br />
– Uciekaj! – i chłopiec daje nogi za pas.</p>
<p>Wówczas królik zwraca się do chłopca:<br />
– Czy nie przepadasz za mięsem krokodyla? Czy ludzie z twojej wsi nie lubią smacznych posiłków? Tak naprawdę, to do końca nie wypuściłeś krokodyla z sieci. Tkwi w niej jeszcze. Dlaczego nie pójdziesz do swej wsi i nie zawołasz swych ziomków?</p>
<p>Chłopiec tak czyni.</p>
<p>Mieszkańcy wioski przybywają z siekierami, włóczniami i kijami i zabijają krokodyla. Chłopcu towarzyszy jego pies. Dostrzega królika, łapie go i zagryza. Chłopiec przybywa zbyt późno. Umierający królik mówi:</p>
<p>– Krokodyl miał rację, takie jest prawo życia.</p>
<p>Nie istnieje wyjaśnienie wszelkiego cierpienia, zła, męczarni, zniszczenia i głodu na świecie. Nigdy tego nie wyjaśnisz. Możesz bawić się swymi wyjaśnieniami, religijnymi czy też innymi – ale nie wyjaśnisz tego nigdy. </p>
<p>Bo życie jest tajemnicą, co oznacza, że twój myślący umysł nie jest tego w stanie rozwikłać. Dlatego właśnie masz się przebudzić i wtedy dopiero pojmiesz, że nie w świecie ukryte są problemy, ale że ty sam jesteś problemem. </p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/przebudzenie.jpg" alt="Przebudzenie" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Przebudzenie" rel="nofollow" href="http://integra.xtr.pl/teksty/Przebudzenie/249-ind.htm" target="_blank">Przebudzenie</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=141&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/141/racje-ma-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

