czwartek, Październik 28, 2010

Mistrz zen i chrześcijanin

Autor: Ulo

Pewien chrześcijanin
odwiedził mistrza zen i powiedział:

— Pozwól, że przeczytam ci parę zdań z Kazania na Górze.
— Posłucham z największą przyjemnością — odparł mistrz.

Chrześcijanin przeczytał kilka zdań i popatrzył na niego. Mistrz uśmiechnął się i rzekł:
— Kimkolwiek był ten, kto powiedział te słowa, na pewno był Człowiekiem Oświeconym.

Ucieszyło to chrześcijanina, czytał więc dalej. Mistrz przerwał mu i powiedział:
— Człowieka, który wygłaszał te słowa, naprawdę można by nazwać Zbawicielem ludzkości.

Chrześcijanin wzruszył się. Doczytał do końca, wtedy mistrz powiedział:
— To kazanie zostało wygłoszone przez Człowieka, który promieniał boskością.
Radość chrześcijanina nie miała granic. Odszedł zdecydowany wrócić raz jeszcze i przekonać mistrza zen, że powinien zostać chrześcijaninem.

Wracając do domu, spotkał siedzącego przy ścieżce Chrystusa. „Panie!”, powiedział rozentuzjazmowany. „Doprowadziłem tego człowieka do wyznania, że jesteś boski!” Jezus uśmiechnął się i powiedział: „I cóż innego osiągnąłeś poza tym, że nadęło się twoje chrześcijańskie ego?”


Śpiew ptakaźródło: Śpiew ptaka

Popularity: 4%


Tagi: ,,

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
czwartek, Październik 21, 2010

Bardzo dobrze, bardzo dobrze…

Autor: Ulo

W pewnej wiosce rybackiej panna miała dziecko.
Zmuszona biciem wyjawiła wreszcie,
kto jest ojcem dziecka: mistrz zen,
który całymi dniami medytował w świątyni
w pobliżu wioski.

Rodzice dziewczyny i liczne grono wieśniaków poszli do świątyni,
przerwali brutalnie rozmyślanie mistrza,
wyzwali go od obłudników i powiedzieli,
że ponieważ jest ojcem dziecka,
powinien wziąć na siebie odpowiedzialność .
za jego utrzymanie
i wychowanie.

Mistrz rzekł tylko:
— Bardzo dobrze, bardzo dobrze…

Kiedy sobie poszli, podniósł z ziemi dziecko i porozumiał się z pewną kobietą we wsi, aby odpłatnie zaopiekowała się dzieckiem, ubierała je i karmiła.

Reputacja mistrza spadła do zera. Już nikt nie przychodził do niego po jakąkolwiek naukę.

Rok później
dziewczyna, która urodziła dziecko,

nie mogła dłużej znieść zaistniałej sytuacji i wreszcie wyznała, że powiedziała nieprawdę. Ojcem dziecka był chłopak z sąsiedniego domu.

Rodzice dziewczyny i wszyscy mieszkańcy wsi
zawstydzili się.
Upadli do nóg mistrza
i prosili go o przebaczenie
oraz by oddał dziecko.
Tak też mistrz uczynił.
A wszystko, co powiedział, to było:

— Bardzo dobrze, bardzo dobrze…

Człowiek przytomny!
Stracić reputację?… Niewiele się różni od zaprzepaszczenia kontraktu, który pewien człowiek miał podpisać we śnie.


Śpiew ptaka

źródło: Śpiew ptaka

Popularity: 2%


Tagi: ,,,

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading ... Loading ...
czwartek, Kwiecień 22, 2010

CO MÓWISZ ?

Autor: Ulo

księgaMistrz wpisuje mądrość w serca swoich uczniów, a nie na karty książek. Uczeń będzie musiał nosić tę mądrość, ukrytą w sercu, przez trzydzieści czy czterdzieści lat, aż znajdzie kogoś zdolnego do jej przyjęcia. Taka była tradycja zen.

Mistrz zen, Mu-nan wiedział, iż ma tylko jednego spadkobiercę: swego ucznia Shoju.

Pewnego dnia kazał go wezwać i rzekł:
- Jestem już stary, Shoju, i ty będziesz musiał podjąć naukę. Masz tu książkę przekazywaną z mistrza na mistrza przez siedem pokoleń. Sam dodałem do niej kilka uwag, które mogą ci być użyteczne. Weź ją i zachowaj na znak, iż jesteś moim następcą.

- Zrobiłbyś lepiej zatrzymując tę książkę – odparł Shoju. – Przekazywałeś mi zen nie potrzebując słów pisanych szczęśliwie będzie, jeśli tak zostanie.

- Wiem, wiem – powiedział cierpliwie Mu-nan – ale książka służyła siedmiu pokoleniom, może więc przydać się i tobie. Zatem weź ją i zachowaj. Siedzieli obaj i rozmawiali przy ognisku. Ledwie Shoju dotknął książki, rzucił ją w ogień. Nie miał serca do słów pisanych.

Mu-nan, którego nikt nigdy nie widział zdenerwowanego, krzyknął:
- Co za głupstwo robisz? –

A Shoju odparł:
- Co za głupstwo mówisz?

Guru mówi z przekonaniem o tym, czego sam doświadczył. Nigdy nie cytuje książki.

Śpiew ptakaźródło: Śpiew ptaka

Popularity: 2%


Tagi: ,

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading ... Loading ...
czwartek, Kwiecień 22, 2010

NUTA MĄDROŚCI

Autor: Ulo

fletNikt nie wiedział, co stało się z Kakua, gdy odszedł sprzed oblicza cesarza. Po prostu zniknął. A oto jego historia:

Kakua był pierwszym Japończykiem, który studiował zen w Chinach. Nigdzie nie podróżował. Jedyne, co robił, to częste rozmyślanie. Kiedy ludzie spotykali go i prosili, by głosił kazania, mówił kilka słów i odchodził w inną stronę lasu, gdzie trudniej było go znaleźć.

Kiedy Kakua wrócił do Japonii, cesarz o nim usłyszał i poprosił go, aby mówił o zen przed nim i przed całym dworem.

Kakua stanął w milczeniu przed cesarzem, wyjął flet z fałd swego ubrania i zagrał jedną krótką nutę. Potem ukłonił się głęboko przed władcą i zniknął.

Mówi Konfucjusz: „Nie uczyć człowieka dojrzałego jest marnowaniem człowieka, uczyć człowieka niedojrzałego jest marnowaniem słów”.

Śpiew ptakaźródło: Śpiew ptaka

Popularity: 4%


Tagi: ,,,,,

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
czwartek, Kwiecień 22, 2010

BÓL DERWISZA

Autor: Ulo

DerwiszPewien derwisz siedział sobie spokojnie nad brzegiem rzeki, gdy pewien wędrowiec przechodząc mimo, widząc jego odkryty kark, nie mógł się oprzeć pokusie uderzenia go z głośnym plaśnięciem. Był zachwycony odgłosem wywołanym przez swoje uderzenie, derwisza jednak piekł ból, więc podniósł się, by mu oddać.

- Poczekaj chwilę – powiedział napastnik.
- Możesz mi oddać, jeśli chcesz, lecz odpowiedz mi najpierw na pytanie, które mi teraz przyszło do głowy:
Co wywołało plaśnięcie – moja ręka czy twój kark?

Derwisz odrzekł:
- Sam sobie odpowiedz. Ból nie pozwala mi teoretyzować. Możesz to robić ty, bo nie czujesz tego, co ja.

Gdy się doświadcza bóstwa, wydatnie maleje ochota na teoretyzowanie.

Śpiew ptakaźródło: Śpiew ptaka

Popularity: 2%


Tagi: ,,

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
czwartek, Kwiecień 22, 2010

TOMASZ Z AKWINU PRZESTAJE PISAĆ

Autor: Ulo

no-pencilKroniki mówią, że Tomasz z Akwinu, jeden z najwybitniejszych teologów, jakich zna historia, pod koniec życia nagle przestał pisać. Gdy jego sekretarz skarżył się, że dzieło pozostaje niedokończone, Tomasz mu odpowiedział: – Bracie Reginaldzie, przed kilkoma miesiącami, sprawując liturgię, doświadczyłem czegoś z bóstwa. Tego dnia straciłem wszelką ochotę do pisania. Tak naprawdę, wszystko to, co napisałem o Bogu, wydaje mi się nie więcej warte niż słoma. Czyż może być inaczej, gdy intelektualista staje się mistykiem?

Kiedy mistyk schodził z góry, zbliżył się doń ateista i powiedział z przekąsem:
- Coś nam przyniósł z ogrodu wspaniałości, w którym przebywałeś?

Mistyk odpowiedział:
- Rzeczywiście, zamierzałem napełnić chustę kwiatami, aby po powrocie podarować niektóre z nich przyjaciołom. Ale tak odurzył mnie zapach ogrodu, że zapomniałem nawet o chuście.

Mistrzowie zen wyrażają to krócej: „Kto wie, nie mówi. Kto mówi, nie wie.”

Śpiew ptakaźródło: Śpiew ptaka

Popularity: 3%


Tagi: ,,,,,

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading ... Loading ...