﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Własna Legenda - opowiadania, historie, legendy &#187; szczęście</title>
	<atom:link href="http://www.wlasnalegenda.pl/tag/szczescie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wlasnalegenda.pl</link>
	<description>Niezwykłe historie zwykłych ludzi.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Aug 2010 19:54:41 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>MLECZE</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/738/mlecze/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/738/mlecze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 19:57:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[postrzeganie]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=738</guid>
		<description><![CDATA[Pewien człowiek, niezmiernie dumny z trawnika w swoim ogrodzie, zauważył nagle, że na tym trawniku wyrosło mnóstwo mleczy. I choć próbował wszelkich sposobów, żeby się ich pozbyć, nie potrafił zapobiec temu, by stały się prawdziwą plagą. 
Wreszcie napisał do ministra rolnictwa donosząc o wszelkich usiłowaniach, jakie podejmował, i zakończył list pytając: &#8220;Co mogę zrobić?&#8221; 
Wkrótce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewien człowiek, niezmiernie dumny z trawnika w swoim ogrodzie, zauważył nagle, że na tym trawniku wyrosło mnóstwo mleczy. I choć próbował wszelkich sposobów, żeby się ich pozbyć, nie potrafił zapobiec temu, by stały się prawdziwą plagą. </p>
<p>Wreszcie napisał do ministra rolnictwa donosząc o wszelkich usiłowaniach, jakie podejmował, i zakończył list pytając: &#8220;Co mogę zrobić?&#8221; </p>
<p>Wkrótce nadeszła odpowiedź: &#8220;Radzimy Panu nauczyć się je kochać&#8221;. </p>
<p><em>Ja również miałem trawnik, z którego byłem bardzo dumny, i również mnie dotknęła plaga mleczy, które próbowałem zwalczyć wszystkimi możliwymi sposobami. Tak więc nauczyć się je kochać nie było wcale łatwo. Zacząłem mówić do nich codziennie. Serdecznie i przyjaźnie. One jednak odpowiadały mi gorzkim milczeniem. Jeszcze ubolewały nad walką jaką im wytoczyłem. Prawdopodobnie miały też jakieś wątpliwości co do moich motywów. Nie musiałem jednak czekać długo, by zaczęły się uśmiechać i uzyskały spokój. Wręcz zaczęły odpowiadać na to co im mówiłem. Szybko zostaliśmy przyjaciółmi. Oczywiście, że mój trawnik uległ zniszczeniu, ale za to jak uroczy stał się mój ogród!&#8230; </p>
<p>Pewien człowiek stopniowo tracił wzrok, mimo że starał się tego uniknąć wszelkimi sposobami. Kiedy lekarstwa już przestały działać, dalej bronił się gwałtownie. Musiałem nabrać odwagi, aby mu powiedzieć: &#8211; Radzę ci, byś nauczył się kochać swoją ślepotę. To była prawdziwa walka. Początkowo nie chciał nawiązać ze swoją ślepotą kontaktu, powiedzieć do niej jednego słowa. Kiedy wreszcie osiągnął tyle, że mógł z nią rozmawiać, jego słowa były pełne złości i goryczy. Ale nie przestawał mówić i z czasem słowa przybierały ton rezygnacji, potem tolerancji i wreszcie akceptacji aż pewnego dnia, ku jego zdumieniu, stały się słowami sympatii i &#8230; miłości. Nadszedł dzień, w którym był zdolny objąć ramieniem swoją ślepotę i powiedzieć jej: &#8220;Kocham cię&#8221;. I tego dnia zobaczyłem, że znowu się uśmiechnął. A jaki słodki był ten uśmiech! Naturalnie, stracił wzrok na zawsze. Ale jak piękna stała się jego twarz! Dużo piękniejsza niż była, nim przyszła żyć z nim ślepota.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60">źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=738&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/738/mlecze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Car i koszula</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/557/car-i-koszula/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/557/car-i-koszula/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 20:32:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[ubóstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=557</guid>
		<description><![CDATA[W dawnej Rosji przyszedł taki dzień, gdy car ciężko zachorował. Nieszczęsny człowiek! W niczym już nie znajdował upodobania. Życie wydawało mu się puste i daremne. Wszyscy lekarze z całego imperium przewinęli się u wezgłowia jego łoża, lecz żaden z nich nie zdołał uleczyć melancholii cara&#8230; Tak było do dnia, w którym pewien wielki mędrzec znalazł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/shirt.jpg" alt="koszula" width="58" height="80" />W dawnej Rosji przyszedł taki dzień, gdy car ciężko zachorował. Nieszczęsny człowiek! W niczym już nie znajdował upodobania. Życie wydawało mu się puste i daremne. Wszyscy lekarze z całego imperium przewinęli się u wezgłowia jego łoża, lecz żaden z nich nie zdołał uleczyć melancholii cara&#8230; Tak było do dnia, w którym pewien wielki mędrzec znalazł w końcu lekarstwo.</p>
<p>-Car może zostać uleczony – stwierdził. &#8211; Wystarczy znaleźć człowieka doskonale szczęśliwego, zdjąć z niego koszulę i poprosić cara, aby ją nałożył. Wtedy nasz władca odzyska zdrowie!</p>
<p>Natychmiast rozesłano posłańców po całym imperium w poszukiwaniu człowieka doskonale szczęśliwego. Lecz, niestety, okazało się wkrótce, że znalezienie człowieka zadowolonego ze wszystkiego graniczy z niemożnością. Ten, który był bogaty, był chory. Ten, kto cieszył się dobrym zdrowiem, uskarżał się na swoją biedę albo na żonę czy dzieci. Wszyscy – bez wyjątku – mieli coś do zarzucenia.</p>
<p>A jednak pewnego dnia, przejeżdżając obok nędznej chaty, syn cara usłyszał dochodzący z niej głos i te słowa: „O, jakie szczęście! Dobrze dziś pracowałem! Dobrze zjadłem! Mogę teraz pójść spać. Czegoż więcej żądać od życia?”.</p>
<p>Carewicza ogarnęła wielka radość. Znalazł w końcu tę rzadką perłę!</p>
<p>Przywołał swą służbę i nakazał, by natychmiast weszli do domu tego człowieka, za cenę złota kupili jego koszulę i zawieźli ją carowi.</p>
<p>Słudzy pośpiesznie otoczyli chatę, by zdobyć koszulę szczęśliwego człowieka. Ten jednak był biedny do tego stopnia, że nawet koszuli nie miał na grzbiecie!</p>
<p><em>Bajka z centralnej Europy</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=557&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/557/car-i-koszula/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Popatrz</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/419/popatrz/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/419/popatrz/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 15:56:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[bezinteresowność]]></category>
		<category><![CDATA[Być]]></category>
		<category><![CDATA[mieć]]></category>
		<category><![CDATA[ojciec]]></category>
		<category><![CDATA[syn]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=419</guid>
		<description><![CDATA[
Żył kiedyś człowiek bardzo bogaty. Żył kiedyś człowiek bardzo biedny. Każdy z nich miał syna, a żyli po przeciwnej stronie wielkiego wzgórza.
Pewnego dnia bogacz wyprowadził swego syna na szczyt wzgórza i ogarniając krajobraz obszernym ruchem ręki, tak do niego powiedział:
- Popatrz, wszystko to wkrótce będzie twoje!
W tej samej chwili biedak wyprowadził swego syna na szczyt [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/hills.jpg" alt="Wzgórza" width="80" height="60" /><br />
Żył kiedyś człowiek bardzo bogaty. Żył kiedyś człowiek bardzo biedny. Każdy z nich miał syna, a żyli po przeciwnej stronie wielkiego wzgórza.</p>
<p>Pewnego dnia bogacz wyprowadził swego syna na szczyt wzgórza i ogarniając krajobraz obszernym ruchem ręki, tak do niego powiedział:</p>
<p>- Popatrz, wszystko to wkrótce będzie twoje!</p>
<p>W tej samej chwili biedak wyprowadził swego syna na szczyt wzgórza po przeciwnej stronie i, w blasku wschodzącego słońca oświetlającego równinę, powiedział do niego z prostotą:</p>
<p>- Popatrz!</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /></p>
<p>źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&amp;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=419&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/419/popatrz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drogocenna perła</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/412/drogocenna-perla/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/412/drogocenna-perla/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 May 2009 13:11:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[bogacenie się]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=412</guid>
		<description><![CDATA[
Opowiada się w Indiach, że żył raz pewien mędrzec. Szedł on wzdłuż piaszczystego wybrzeża oceanu i doszedł wieczorem do niewielkiej wsi rybackiej. Mijał ją ze śpiewem, a gdy zostawił ją już za sobą, jakiś człowiek zaczął za nim biec, wołając:
- Zatrzymaj się, proszę! Daj mi, proszę, drogocenną perłę!
Mędrzec zdjął swoją sakwę i spytał:
- O jakiej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/perla.jpg" alt="Perła" width="80" height="80" /><br />
Opowiada się w Indiach, że żył raz pewien mędrzec. Szedł on wzdłuż piaszczystego wybrzeża oceanu i doszedł wieczorem do niewielkiej wsi rybackiej. Mijał ją ze śpiewem, a gdy zostawił ją już za sobą, jakiś człowiek zaczął za nim biec, wołając:</p>
<p>- Zatrzymaj się, proszę! Daj mi, proszę, drogocenną perłę!</p>
<p>Mędrzec zdjął swoją sakwę i spytał:<br />
- O jakiej to perle mówisz?<br />
<span id="more-412"></span></p>
<p>- O tej, którą masz w swoim worze. Śniłem tej nocy, że spotkam dziś wielkiego mędrca i że dostanę od niego drogocenną perłę, która uczyni mnie bogatym do końca moich dni.</p>
<p> Mędrzec zatrzymał się, otworzył swój wór i rzeczywiście wyjął z niego piękną perłę. Była ogromna i jaśniała nadzwyczajnym blaskiem.<br />
- Całkiem niedawno spostrzegłem tę wielką kulkę pośród ziaren piasku. Spodobała mi się, więc włożyłem ją do sakwy. Jest to zapewne ta rzadka perła, o której mówisz. Weź ją sobie, jest twoja.</p>
<p>Rybak był nadzwyczaj szczęśliwy. Pochwycił perłę i odszedł, tańcząc z radości. Mędrzec tymczasem wyciągnął się na piasku, by na nim przespać noc.</p>
<p>Ale rybak w swojej chacie nie spał. Raz po raz przewracał się na posłaniu, drżąc ze strachu, że ktoś mógłby mu ukraść taki skarb. Nie zmrużył oka przez całą noc.</p>
<p>A kiedy nastał ranek, wziął perłę i wyruszył śladem mędrca, aby go dogonić.</p>
<p>- Zwracam ci perłę, bo więcej mi przyniosła niepokoju niż bogactw. Naucz mnie raczej tej mądrości, która pozwoliła ci ofiarować mi perłę z tym prostym wyrzeczeniem. Bo to właśnie jest prawdziwym bogactwem.</p>
<p><em>Bajka z tradycji hinduizmu</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=412&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/412/drogocenna-perla/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Godzina życia za fortunę</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/337/godzina-zycia-za-fortune/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/337/godzina-zycia-za-fortune/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2009 19:15:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=337</guid>
		<description><![CDATA[Pewien skąpiec zgromadził 500 tysięcy dinarów i cieszył się na rok
przyjemnego życia, zanim zdecyduje się, jak najlepiej zainwestować
pieniądze, gdy nagle Anioł Śmierci ukazał się przed nim, żeby zabrać
jego życie. Mężczyzna błagał i prosił, używał tysiąca argumentów,
żeby pozwolono mu jeszcze trochę pożyć, ale Anioł był nieugięty.
– Daj mi trzy dni życia, a oddam ci połowę mego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewien skąpiec zgromadził 500 tysięcy dinarów i cieszył się na rok<br />
przyjemnego życia, zanim zdecyduje się, jak najlepiej zainwestować<br />
pieniądze, gdy nagle Anioł Śmierci ukazał się przed nim, żeby zabrać<br />
jego życie. Mężczyzna błagał i prosił, używał tysiąca argumentów,<br />
żeby pozwolono mu jeszcze trochę pożyć, ale Anioł był nieugięty.</p>
<p>– Daj mi trzy dni życia, a oddam ci połowę mego majątku – błagał<br />
mężczyzna.<br />
<span id="more-337"></span><br />
Anioł nie chciał o tym słyszeć i zaczął go ciągnąć.</p>
<p>– Daj mi tylko jeden dzień, błagam cię, a będziesz mógł mieć<br />
wszystko, co nagromadziłem w takim pocie czoła i trudzie. – Anioł<br />
był nadal nieugięty.</p>
<p>Mężczyzna zdołał wymusić na Aniele tylko jedno małe ustępstwo –<br />
parę chwil do napisania tej karteczki: »O ty, kimkolwiek jesteś, który<br />
znajdziesz tę kartkę, jeśli masz za co żyć, nie trać życia na<br />
gromadzenie fortun. Żyj! Za moje pięćset tysięcy dinarów nie byłem<br />
w stanie kupić jednej godziny życia!</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=337&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/337/godzina-zycia-za-fortune/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tajemnica Szczęścia</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/162/tajemnica-szczescia/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/162/tajemnica-szczescia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 23:05:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=162</guid>
		<description><![CDATA[ Raz pewien kupiec posłał swego syna po Tajemnicę Szczęścia do najmądrzejszego z ludzi. Przez czterdzieści dni chłopiec wędrował przez pustynię, aż dotarł do pięknego starego zamczyska na szczycie wzgórza. 
Mieszkał w nim ten, którego szukał. Chłopiec ujrzał salę, w której panowała atmosfera ogromnego poruszenia: wbiegali i wybiegali kupcy, po kątach, gorączkowo gestykulując, rozprawiali goście, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/lyzka.jpg" alt="Łyżka" width="80" height="67" /> Raz pewien kupiec posłał swego syna po Tajemnicę Szczęścia do najmądrzejszego z ludzi. Przez czterdzieści dni chłopiec wędrował przez pustynię, aż dotarł do pięknego starego zamczyska na szczycie wzgórza. </p>
<p>Mieszkał w nim ten, którego szukał. Chłopiec ujrzał salę, w której panowała atmosfera ogromnego poruszenia: wbiegali i wybiegali kupcy, po kątach, gorączkowo gestykulując, rozprawiali goście, w tle przygrywali grajkowie, a na suto zastawionych stołach stały najwspanialsze tamtejsze przysmaki. Mędrzec zajęty był rozmową i chłopiec musiał cierpliwie czekać bite dwie godziny, nim nadeszła jego kolej.<br />
<span id="more-162"></span><br />
Mędrzec wysłuchał go wprawdzie uważnie, ale powiedział, że teraz nie ma czasu, by odkryć przed nim Tajemnicę Szczęścia. Zaprosił go do obejrzenia pałacu i przykazał wrócić za dwie godziny.</p>
<p>- Chciałbym cię jednak o coś prosić — dodał na koniec, podając chłopcu łyżkę z dwoma kroplami oleju. &#8211; Kiedy będziesz przechadzał się po moim pałacu, nieś tę łyżkę tak, aby nic z niej nie uronić.</p>
<p>Chłopiec wchodził i schodził po schodach pałacu, nie odrywając oczu od łyżki. Po dwóch godzinach znów stanął przed obliczem Mędrca, który go zapytał:</p>
<p>— A więc widziałeś już perskie dywany w mojej sali biesiadnej ? Zachwycił cię ogród, który z górą dziesięć lat tworzył Mistrz Ogrodników? Podziwiałeś piękne pergaminy w mojej bibliotece?</p>
<p>Zawstydzony chłopiec wyznał, że nie widział nic. Dbał bowiem tylko o to, by nie uronić ani kropli oliwy z łyżki.<br />
- Wobec tego wracaj i poznaj cudowności mego świata — powiedział Mędrzec. — Nie wolno nigdy ufać człowiekowi, którego domu nie znasz.</p>
<p>Teraz już spokojniejszy, chłopiec wziął łyżkę i znów zaczął spacerować po pałacu, tym razem przyglądając się bacznie płótnom wiszącym na ścianach i malowidłom na sklepieniu. Podziwiał góry wokół, ogrody, delikatność kwiatów i smak, z jakim ułożono tu każde dzieło. Wróciwszy zaś przed oblicze Mędrca, opowiedział dokładnie o wszystkim, co zobaczył.</p>
<p>- A gdzie są dwie krople oleju, które powierzyłem twojej pieczy? &#8211; zapytał Mędrzec.</p>
<p>Chłopiec spojrzał na łyżkę i ujrzał, że po oliwie nie zostało ani śladu.</p>
<p>- Oto jedyna rada, jaką mogę ci dać &#8211; rzekł Mędrzec nad Mędrcami. &#8211; Tajemnica Szczęścia jest ukryta w tym, by widzieć wszystkie cuda świata i nigdy nie zapomnieć o dwóch kroplach oleju na łyżce.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/alchemik.jpg" alt="Alchemik" width="40" height="63" /><br />
źródło: <a title="Alchemik" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=28843&#038;idp=748" target="_blank">Alchemik</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=162&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/162/tajemnica-szczescia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Londyński tramp</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/88/londynski-tramp/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/88/londynski-tramp/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 18:33:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[iluzja]]></category>
		<category><![CDATA[oświecenie]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=88</guid>
		<description><![CDATA[ Ktoś kiedyś zapytał: &#8220;Czym jest oświecenie? Czym jest przebudzenie?&#8221; Nim omówię tę kwestię, pozwolę sobie opowiedzieć pewną historyjkę.
Oto pewien londyński tramp poszukiwał miejsca na nocleg. Z trudem zdobył kromkę chleba do zjedzenia. Doszedł do bulwaru nad Tamizą. Ponieważ mżyło, owinął się w swój stary płaszcz. Właśnie miał się ułożyć do snu, gdy nagle pojawił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/tramp.jpg" alt="Tramp" width="60" height="78" /> Ktoś kiedyś zapytał: &#8220;Czym jest oświecenie? Czym jest przebudzenie?&#8221; Nim omówię tę kwestię, pozwolę sobie opowiedzieć pewną historyjkę.</p>
<p>Oto pewien londyński tramp poszukiwał miejsca na nocleg. Z trudem zdobył kromkę chleba do zjedzenia. Doszedł do bulwaru nad Tamizą. Ponieważ mżyło, owinął się w swój stary płaszcz. Właśnie miał się ułożyć do snu, gdy nagle pojawił się elegancki Rolls-Royce. Wysiadła z niego piękna młoda dama i powiedziała:<br />
<span id="more-88"></span><br />
– Mój dobry człowieku, chyba nie zamierzasz spędzić nocy na tym nabrzeżu?<br />
A tramp na to: – Ależ tak.</p>
<p>Ona w odpowiedzi: – Nie mogę na to pozwolić. Proszę jechać do mego domu, gdzie wygodnie się prześpisz i zjesz dobrą kolację. Nalegała, by włóczęga wsiadł do samochodu. Wyjechali poza granice Londynu, gdzie znajduje się okazała rezydencja i rozległe włości damy. Został wprowadzony przez majordomusa, któremu dama poleciła:</p>
<p>– James, dopilnuj, by położono go w którymś z pokoi dla służby i dobrze potraktowano.</p>
<p>Tak też James uczynił. Młoda dama rozebrała się i już miała się położyć do snu, gdy nagle przypomniała sobie o swoim gościu. Narzuciła coś na siebie i powędrowała korytarzem do skrzydła przeznaczonego dla służby. Dostrzegła światło w pokoju, w którym zakwaterowano trampa. Pukając delikatnie w drzwi, otworzyła je i zauważyła, że mężczyzna jeszcze nie śpi.</p>
<p>– Czy coś cię gnębi, mój dobry człowieku, czy podano ci dobry posiłek? – zapytała.<br />
– Nigdy w życiu nie jadłem lepszego, proszę pani – padła odpowiedź.<br />
– Czy nie jest ci zimno? – pytała dalej.<br />
– Ależ nie, jest cudownie ciepło.</p>
<p>Zapytała w końcu:</p>
<p>– A może potrzebujesz towarzystwa? Posuń się trochę! – mówiąc to podeszła do niego.</p>
<p>On odsunął się nieco w bok i&#8230; wpadł do Tamizy! Ha! Nie spodziewaliście się tego! Oświecenie! Oświecenie! Przebudzenie. Kiedy będziesz gotów zamienić swe iluzje na rzeczywistość, gdy będziesz już przygotowany, by zamienić sny na fakty, to oznaka, że jesteś na dobrej drodze. Tu życie zaczyna mieć sens. Wówczas dopiero życie jest piękne.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/przebudzenie.jpg" alt="Przebudzenie" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Przebudzenie" rel="nofollow" href="http://integra.xtr.pl/teksty/Przebudzenie/249-ind.htm" target="_blank">Przebudzenie</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=88&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/88/londynski-tramp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lament pustyni</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/86/lament-pustyni/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/86/lament-pustyni/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 17:48:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[cierpienie]]></category>
		<category><![CDATA[przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[radość]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=86</guid>
		<description><![CDATA[ Przyjaciel wrócił właśnie z Maroka i opowiedział mi piękną historię o misjonarzu, który przyjechał do Marrakeszu z postanowieniem, że każdego ranka będzie chodził na spacer po pustyni okalającej miasto. Podczas pierwszego spaceru spotkał mężczyznę leżącego z uchem przy ziemi, głaszczącego piasek.
„Szaleniec&#8221; &#8211; pomyślał.
Jednak sytuacja powtarzała się każdego dnia. Po miesiącu zaciekawiony misjonarz postanowił zagadnąć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/pustynia.jpg" alt="Pustynia" width="80" height="53" /> Przyjaciel wrócił właśnie z Maroka i opowiedział mi piękną historię o misjonarzu, który przyjechał do Marrakeszu z postanowieniem, że każdego ranka będzie chodził na spacer po pustyni okalającej miasto. Podczas pierwszego spaceru spotkał mężczyznę leżącego z uchem przy ziemi, głaszczącego piasek.</p>
<p>„Szaleniec&#8221; &#8211; pomyślał.</p>
<p>Jednak sytuacja powtarzała się każdego dnia. Po miesiącu zaciekawiony misjonarz postanowił zagadnąć nieznajomego. Uklęknął przy nim i z wielkim trudem &#8211; gdyż nie znał jeszcze biegle arabskiego &#8211; zapytał:<br />
<span id="more-86"></span><br />
- Co robisz?<br />
- Siedzę przy pustyni, pocieszam ją w samotności i łzach.<br />
- Nie wiedziałem, że pustynia może płakać.<br />
- Płacze każdego dnia, bo marzy, żeby człowiek zrobił z niej użytek i zamienił w wielki ogród, w którym będzie uprawiał zboże, kwiaty, hodował owce.<br />
- Powiedz pustyni, że dobrze spełnia swoją rolę &#8211; odparł misjonarz. &#8211; Codziennie, gdy tędy przechodzę, rozmyślam nad prawdziwym wymiarem ludzkiego życia, a jej otwarte przestrzenie pozwalają dostrzec naszą małość względem Boga.</p>
<p>Patrząc na pustynny piasek, wyobrażam sobie miliony ludzi stworzonych na równi, choć życie nie z każdym postępuje sprawiedliwie. Pustynne wydmy pomagają mi w modlitwie. Kiedy widzę na horyzoncie wschodzące słońce, serce moje wypełnia radość i czuję się bliżej Stwórcy.</p>
<p>Misjonarz odszedł i zajął się swoimi codziennymi sprawami. Jakież było jego zdziwienie, gdy następnego dnia rano zastał człowieka w tym samym miejscu i w tej samej pozycji.</p>
<p>- Rozmawiałeś z pustynią o tym, co ci wczoraj powiedziałem?</p>
<p>Człowiek skinął głową.<br />
- I nadal płacze?<br />
- Słyszę każdy jej szloch. Teraz rozpacza, bo od milionów lat myślała, że jest bezużyteczna. Zmarnowała tyle czasu, bluźniąc przeciw Bogu i skarżąc się na swój los.</p>
<p>- Powiedz jej, że choć życie człowieka jest o wiele krótsze, on też całymi latami rozpacza, że jest bezużyteczny. Rzadko kiedy odkrywa sens swego istnienia i jest przekonany, że Bóg obszedł się z nim niesprawiedliwie. Kiedy wreszcie nadchodzi chwila, gdy jakieś wydarzenie odkrywa przed nim powód jego narodzin, zdaje mu się, że jest za późno, i nadal cierpi. Podobnie jak twoja pustynia obwinia się za stracony czas.</p>
<p>- Nie wiem, czy ona to usłyszy &#8211; odparł człowiek. &#8211; Przyzwyczaiła się do bólu i nie umie inaczej patrzeć na świat.<br />
- Zrobimy więc to, co zawsze czynię, gdy widzę człowieka tracącego nadzieję. Pomodlimy się.</p>
<p>Uklękli i zaczęli się modlić, jeden zwrócony w stronę Mekki, gdyż był muzułmaninem, drugi, złożywszy błagalnie ręce, gdyż był katolikiem. Każdy modlił się do swego Boga, który zawsze był tym samym Bogiem, choć ludzie upierają się, by nadawać Mu różne imiona.</p>
<p>Następnego dnia, gdy misjonarz udał się jak zwykle na poranny spacer, człowieka nie było. W miejscu, gdzie zazwyczaj siedział, gładząc piasek, ziemia zdawała się wilgotna. Powstało tu niewielkie źródełko, które z czasem powiększyło się tak, że mieszkańcy miasta zbudowali studnię.</p>
<p>Beduini nazywają to miejsce Studnią Pustynnych Łez. Mówią, że kto napije się z niej wody, zmieni przyczynę swych cierpień w źródło radości i odnajdzie prawdziwe powołanie.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/byc-rzeka.jpg" alt="Być jak płynąca rzeka" width="40" height="58" />źródło: <a title="Być jak płynąca rzeka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=94712&#038;idp=748" target="_blank">Być jak płynąca rzeka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=86&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/86/lament-pustyni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piekło i niebo</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/23/pieklo-i-niebo/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/23/pieklo-i-niebo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 14:41:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=23</guid>
		<description><![CDATA[Opowiem Wam bajkę o piekle i niebie, ale będzie to bajka
również o dzieleniu się.
Dzielenie się bowiem to nie tylko podział rzeczy materialnych, ale również dzielenie się uczuciami, troską, myślami, sobą.
Pewien człowiek chciał zobaczyć i niebo i piekło.
Pragnął tego z całego serca, ponieważ miał wątpliwości
czy istnieją, a jeśli tak, to czy naprawdę tak pięknie jest
w jednym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="/img/pieklo-i-niebo.jpg" alt="Piekło i niebo" width="82" height="61" />Opowiem Wam bajkę o piekle i niebie, ale będzie to bajka<br />
również o dzieleniu się.<br />
Dzielenie się bowiem to nie tylko podział rzeczy materialnych, ale również dzielenie się uczuciami, troską, myślami, sobą.</p>
<p>Pewien człowiek chciał zobaczyć i niebo i piekło.<br />
Pragnął tego z całego serca, ponieważ miał wątpliwości<br />
czy istnieją, a jeśli tak, to czy naprawdę tak pięknie jest<br />
w jednym jak strasznie w drugim.<br />
<span id="more-23"></span><br />
Jak  wiadomo to czego gorąco pragniemy staje się<br />
rzeczywistością i tak też było w tym przypadku.</p>
<p>Pewnego dnia pojawił się jego Anioł Stróż i powiedział:</p>
<p>-Chcę spełnić Twoje pragnienie, jesteś bowiem  Człowiekiem<br />
i zasługujesz, aby Twoje marzenia się spełniały,<br />
zasługujesz na  radość i szczęście.<br />
I zapytał: Dokąd najpierw chcesz iść?<br />
I Człowiek odpowiedział: Pokaż mi najpierw piekło!</p>
<p>I poszli.</p>
<p>Szli dość długo.<br />
Krajobraz zmieniał się.<br />
W miarę jak przybliżali się do celu stawał się coraz bardziej<br />
dziki i straszny.<br />
Sucha, spalona trawa, kikuty martwych drzew, spękana<br />
wyschnięta ziemia.<br />
Doszli wreszcie do pięknej zapewne kiedyś posiadłości.<br />
Zardzewiała, skrzypiąca brama poprowadziła ich do pięknego<br />
kiedyś ogrodu, gdzie zobaczyli zdziczałe, skarłowaciałe drzewa i zeschnięte, pokryte zgniłymi trawami kwiaty.</p>
<p>W ogrodzie stał piękny kiedyś dom. Obecnie miał pourywane okiennice, dziurawy dach, potłuczone szyby w oknach.<br />
Z domu tego dochodziły nieprzyjemne odgłosy: ktoś jęczał, ktoś głośno klął, ktoś komuś urągał.<br />
I człowiek zajrzał do wnętrz i zobaczył Ludzi, którzy siedzieli<br />
jeden obok drugiego przy suto zastawionym stole.<br />
W powietrzu unosił się zapach przeróżnych smakołyków.</p>
<p>Ale ludzie mieli przymocowane do rąk łyżki z bardzo długimi<br />
trzonkami i każda próba podania sobie do ust kęsa kończyła się niepowodzeniem. Ludzie ci byli głodni, spragnieni.<br />
Było im źle, kłócili się ze sobą, płakali nad swym losem.</p>
<p>Dosyć!</p>
<p>Zaprowadź mnie teraz do nieba, powiedział człowiek do swego  Anioła Stróża.</p>
<p>I poszli.</p>
<p>Im bardziej oddalali się od piekła tym krajobraz coraz bardziej się zmieniał; stawał się coraz piękniejszy.<br />
W miejsce wyschniętej trawy pojawiała się zielona, pachnąca łąka.<br />
Zamiast czarnych kikutów drzew zaszumiały nad nimi wspaniałe dęby, zielone brzozy, pachnące sosny.<br />
Doszli wreszcie do wspaniałej, kutej z żelaza bramy, przez którą weszli do cudnego, kolorowego ogrodu. Drzewa przyjaźnie szumiały.<br />
Na klombach rosły kwiaty, które mieniły się wszystkimi kolorami tęczy.<br />
Wypielęgnowana aleja zaprowadziła ich do pięknego,<br />
kolorowego domu, z którego dobiegały śmiechy, wesołe głosy, śpiew.<br />
I  Człowiek zajrzał do środka i zobaczył ludzi którzy siedzieli jeden obok drugiego przy suto zastawionym stole.<br />
W powietrzu unosił się zapach przeróżnych smakołyków, a ludzie mieli przywiązane do rąk łyżki z bardzo długimi trzonkami&#8230;</p>
<p>Ale nawet nie próbowali nimi sami jeść.</p>
<p>Nałożone na łyżki kęsy podawali swym towarzyszom.<br />
I tak karmiąc się nawzajem, byli syci, zadowoleni, pełni miłości<br />
do wszystkiego co ich otacza.<br />
A miłość ta sprawiała, że wszystko w ich otoczeniu było piękne, kolorowe, przepełnione ciepłem i miłością.</p>
<p>I  Człowiek zrozumiał, że różnica pomiędzy niebem i piekłem<br />
jest i duża i niewielka zarazem.<br />
Wystarczy bowiem rozejrzeć się dookoła, zobaczyć innych ludzi, otoczyć ich swą troską  podzielić się tym, czego mamy dość i przyjąć od nich to, czego nam brakuje.</p>
<p>autor: Mira Ulowska<br />
źródło: <a title="Mira Ulowska" href="http://mirula2000.fm.interia.pl/index.html_moja_witryna.html" target="_blank">http://mirula2000.fm.interia.pl</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=23&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/23/pieklo-i-niebo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O zarządzaniu czasem</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/15/o-zarzadzaniu-czasem/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/15/o-zarzadzaniu-czasem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2008 10:42:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspirujące Historie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie czasem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://batorowicz.civ.pl/wl2/?p=15</guid>
		<description><![CDATA[ Pewnego dnia, pewien stary profesor zostal zaangazowany
aby przeprowadzic kurs dla grupy dwunastu szefow wielkich
koncernow amerykanskich, na temat skutecznego planowania
czasu. Kurs ten byl jednym z pieciu modulow przewidzianych
na dzien szkolenia. Stary profesor mial wiec do dyspozycji
tylko jedna godzine by wylozyc swój przedmiot.

Stojac przed ta elitarna grupa (która gotowa była zanotowac
wszystko, czego ekspert bedzie nauczal), stary [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> Pewnego dnia, pewien stary profesor zostal zaangazowany<br />
aby przeprowadzic kurs dla grupy dwunastu szefow wielkich<br />
koncernow amerykanskich, na temat skutecznego planowania<br />
czasu. Kurs ten byl jednym z pieciu modulow przewidzianych<br />
na dzien szkolenia. Stary profesor mial wiec do dyspozycji<br />
tylko jedna godzine by wylozyc swój przedmiot.<br />
<span id="more-15"></span><br />
Stojac przed ta elitarna grupa (która gotowa była zanotowac<br />
wszystko, czego ekspert bedzie nauczal), stary profesor<br />
popatrzyl powoli na kazdego z osobna, nastepnie powiedzial:<br />
&#8216;Przeprowadzimy doswiadczenie&#8217;. Spod biurka, ktore go<br />
oddzielalo od studentow, stary profesor wyjal wielki dzban<br />
(o pojemnosci 4 litrow), ktory postawil delikatnie przed<br />
soba. Nastepnie wyjal okolo dwunastu kamieni, wielkosci<br />
pilki do tenisa, i delikatnie wlozyl je kolejno do dzbana.<br />
Gdy dzban byl wypelniony po brzegi<br />
i niemozliwe bylo dorzucenie jeszcze jednego kamienia,<br />
podniosl wzrok na swoich studentow i zapytal:<br />
Czy dzban jest pelen?&#8217; Wszyscy odpowiedzieli: &#8216;Tak&#8217;.</p>
<p>Poczekal kilka sekund i dodal: &#8216;Na pewno?&#8217;. Nastepnie<br />
pochylil sie znowu i wyjal spod biurka naczynie wypelnione<br />
zwirem. Delikatnie wysypal zwir na kamienie po czym<br />
potrzasnal lekko dzbanem. Zwir zajal miejsce miedzy<br />
kamieniami&#8230; az do dna dzbana. Stary profesor znow podniosl<br />
wzrok na audytorium i znow zapytal: &#8216;Czy dzban jest pelen?&#8217;<br />
Tym razem swietni studenci zaczeli rozumiec.<br />
Jeden z nich odpowiedzial: &#8216;Prawdopodobie nie&#8217;.<br />
&#8216;Dobrze&#8217; odpowiedzial stary profesor.</p>
<p>Pochylil sie jeszcze raz i wyjal spod biurka naczynie z<br />
piaskiem. Z uwaga wsypal piasek do dzbana. Piasek zajal<br />
wolna przestrzen miedzy kamieniami i zwirem. Jeszcze raz<br />
zapytal: &#8216;Czy dzban jest pelen?&#8217; Tym razem, bez zajaknienia,<br />
swietni studenci odpowiedzieli chorem: &#8216;Nie&#8217;.<br />
&#8216;Dobrze&#8217; odpowiedzial stary profesor</p>
<p>I tak, jak sie spodziewali, wzial butelke wody, która stala<br />
na biurku i wypelnil dzban az po brzegi. Stary profesor<br />
podniosl wzrok na grupe studentow i zapytal:<br />
&#8216;Jaka wielka prawde ukazuje nam to doswiadczenie?&#8217;</p>
<p>Nieglupi, najbardziej odwazny z uczniow, biorac pod uwage<br />
przedmiot kursu, odpowiedzial: &#8216;To pokazuje, ze nawet jesli<br />
nasz kalendarz jest calkiem zapelniony, jeśli naprawde<br />
chcemy, mozemy dorzucic wiecej spotkan, wiecej rzeczy do<br />
zrobienia&#8217;.</p>
<p>&#8216;Nie&#8217; odpowiedzial stary profesor, &#8216;To nie o to chodzilo&#8217;.<br />
&#8216;Wielka prawda, ktora przedstawia to doswiadczenie jest<br />
nastepujaca: jesli nie wlozymy kamieni, jako pierwszych do<br />
dzbana, pozniej nie będzie to mozliwe&#8217;.</p>
<p>Zapanowalo glebokie milczenie, kazdy uswiadomil sobie<br />
oczywistosc tego stwierdzenia. Stary profesor zapytal:<br />
&#8216;Co stanowi kamienie w waszym zyciu?&#8217; &#8216;Wasze zdrowie?&#8217;<br />
&#8216;Wasza rodzina?&#8217; &#8216;Przyjaciele?&#8217; &#8216;Zrealizowanie marzen?&#8217;<br />
&#8216;Robienie tego, co jest wasza pasja?&#8217; ?Uczyc sie?&#8217;<br />
&#8216;Odpoczywac?&#8217; &#8216;Dac sobie czas&#8230;?&#8217; &#8216;Albo jeszcze cos<br />
innego?&#8217; &#8216;Nalezy zapamietac, ze najwazniejsze jest wlozyc<br />
swoje KAMIENIE jako pierwsze do zycia, w przeciwnym wypadku<br />
ryzykujemy przegrac&#8230; wlasne zycie. Jesli damy<br />
pierwszenstwo drobiazgom (zwir, piasek), wypelnimy zycie<br />
drobiazgami i nie bedziemy miec wystarczajaco duzo cennego<br />
czasu, by poswiecic go na wazne elementy zycia. Zatem nie<br />
zapomnijcie zadac sobie pytania: &#8216;Co stanowi kamienie w moim<br />
zyciu?&#8217; Nastepnie, wlozcie je na poczatku do<br />
waszego dzbana (zycia)&#8217; Przyjacielskim gestem dloni, stary<br />
profesor pozdrowil audytorium i powoli opuscil sale&#8230;</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=15&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/15/o-zarzadzaniu-czasem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
