<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Własna Legenda - opowiadania, historie, legendy &#187; strach</title>
	<atom:link href="http://www.wlasnalegenda.pl/tag/strach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wlasnalegenda.pl</link>
	<description>Legendy, opowiadania, historie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Sep 2011 08:17:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Trzy sznurki (sen ks. Bosko)</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/818/trzy-sznurki-sen-ks-bosko/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/818/trzy-sznurki-sen-ks-bosko/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Oct 2010 20:00:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>owieczka126p</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[przebudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=818</guid>
		<description><![CDATA[Święty Jan Bosko bardzo kochał swych chłopców i pragnął przede wszystkim pomagać im, aby byli dobrzy i aby wyrastali w wierze chrześcijańskiej. Tłumaczył im dlatego, jak ważny jest sakrament pokuty. Właśnie w tym celu opowiedział im pewnego razu swój dziwny sen. &#8222;Śniło mi się, że znajduję się w kościele, pośród tłumu chłopców, którzy przygotowywali się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Święty Jan Bosko bardzo kochał swych chłopców i pragnął przede wszystkim pomagać im, aby byli dobrzy i aby wyrastali w wierze chrześcijańskiej. Tłumaczył im dlatego, jak ważny jest sakrament pokuty. Właśnie w tym celu opowiedział im pewnego razu swój dziwny sen.</p>
<p>&#8222;Śniło mi się, że znajduję się w kościele, pośród tłumu chłopców, którzy przygotowywali się do spowiedzi. Wielu z nich otaczało mój konfwsjonał.</p>
<p>W pewnym momencie ujrzałem zaskoczony, że wielu z tych chłopców miało trzy sznurki wokół szyi.</p>
<p>- Dlaczego trzymasz te sznurki wokół szyi? &#8211; spytałem jednego. &#8211; Zdejmij je!</p>
<p>- Nie mogę &#8211; odpowiedział. &#8211; Jest ktoś za mną, kto je trzyma!</p>
<p>Zbliżyłem się i zobaczyłem, że za jego plecami wystawały dwa duże rogi. Spojrzałem uważniej i zauważyłem, że to pazury okropnego potwora o strasznym pysku trzymały sznurki. Posłałem ministranta po wodę święconą. W tym czasie zauważyłem, że wielu innych chłopców miało na plecach takiego potwora. Trzymając kropidło niczym broń, spytałem jednego z tych potworów:</p>
<p>- Kim jesteś?</p>
<p>Bestia zgrzytając zębami skręciła się w sposób straszliwy i nagle zauważyłem, że trzyma w ręce sznurki, przypominające sznurki marionetki.</p>
<p>- Co robisz z tymi sznurkami? Mów, w przeciwnym razie, poleję cię wodą święconą! &#8211; zagroziłem.</p>
<p>Potwór skulił się przerażony.</p>
<p>- Pierwszy sznurek powstrzymuje chłopców od wyznania wszystkich grzechów &#8211; odpowiedział drżąc.</p>
<p>- A drugi?</p>
<p>- Drugi powoduje, że zanika wszelka skrucha.</p>
<p>- A trzeci? &#8211; nalegałem.</p>
<p>- Nie chcę ci tego powiedzieć! &#8211; stwierdziła gwałtownie bestia.</p>
<p>- Wobec tego zrobię ci kąpiel w wodzie święconej!</p>
<p>- Nie, nie! Już mówię. Trzeci nie pozwala chłopcom uczynić mocnego postanowienia poprawy i posłuchać słów spowiednika.</p>
<p>Teraz wiedziałem już wystarczająco dużo. Podniosłem kropidło i pokropiłem wodą święconą jego towarzyszy. W jednym momencie uciekli, wydając krzyk tak przenikliwy, że się obudziłem&#8221;.</p>
<p>Bruno Ferrero &#8222;Nowe historie&#8221;</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=818&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/818/trzy-sznurki-sen-ks-bosko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anioł śmierci</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/517/aniol-smierci/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/517/aniol-smierci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 04:57:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[przeznaczenie]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=517</guid>
		<description><![CDATA[Zdarzyło się razu pewnego, że w pałacu króla Salomona w Jerozolimie zjawił się jakiś człowiek z obłędem w oku i włosami w nieładzie. Zwrócił się do króla z błaganiem: -O wielki Salomonie, pomóż mi opuścić natychmiast to miasto. Salomon zapytał mężczyznę, co go tak przeraziło. -Dzisiaj rano na targu moją drogę przeciął Azrael, anioł śmierci, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/death_angel.jpg" alt="Anioł śmierci" width="80" height="60" />Zdarzyło się razu pewnego, że w pałacu króla Salomona w Jerozolimie zjawił się jakiś człowiek z obłędem w oku i włosami w nieładzie. Zwrócił się do króla z błaganiem:</p>
<p>-O wielki Salomonie, pomóż mi opuścić natychmiast to miasto.</p>
<p>Salomon zapytał mężczyznę, co go tak przeraziło.</p>
<p>-Dzisiaj rano na targu moją drogę przeciął Azrael, anioł śmierci, i rzucił mi spojrzenie, które zmroziło mi krew. Nabrałem pewności, że zjawił się tutaj, żeby mnie zabrać&#8230; Pomóż mi, Salomonie. Rozkaz wiatrowi przenieść mnie aż do Indii, ratuj moją duszę!<br />
<span id="more-517"></span><br />
I Salomon, pełen współczucia dla tego człowieka, nakazał wiatrowi przenieść go aż do Indii.</p>
<p>A po południu sam udał się na targ w poszukiwaniu Azraela. Rozpoznał go bez trudu i wkrótce potem zapytał:</p>
<p>-Wytłumacz mi, dlaczego przeraziłeś tego biedaka? Wystraszyłeś go tak bardzo, że aż zmusiłeś do opuszczenia ojczyzny!</p>
<p>-Nic bardziej błędnego! &#8211; odpowiedział królowi Azrael. &#8211; Nie patrzyłem na tego człowieka z wściekłością, lecz ze zdziwieniem. Dostałem rozkaz odszukania go dzisiejszego wieczoru w Indiach. A widząc go rano na targu w Jerozolimie, zdumiony zadawałem sobie pytanie, jak miałby, nawet mając skrzydła, znaleźć się w Indiach wieczorem?</p>
<p><em>Opowieść mistycznego poety perskiego Rumi (1207-1273), założyciela bractwa tańczących derwiszy</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=517&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/517/aniol-smierci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bucefał i Aleksander Wielki</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/468/bucefal-i-aleksander-wielki/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/468/bucefal-i-aleksander-wielki/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2009 01:11:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[oswojenie]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>
		<category><![CDATA[Wyobraźnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=468</guid>
		<description><![CDATA[Bucefał był koniem o wielkiej piękności, ale żaden jeździec nie potrafił go dosiąść. Nadzwyczaj nerwowy, wierzgał, stawał dęba i wysadzał z siodła nieostrożnych jeźdźców. Dlatego mówiono powszechnie, że jest koniem złośliwym i pełnym agresji. Przyprowadzono go kiedyś przed Aleksandra Wielkiego, który roztropnie powstrzymała się od podobnych sądów. Długo i uważnie przyglądał się zachowani zwierzęcia, aż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/bucefal.jpg" alt="Bucefał" width="80" height="67" />Bucefał był koniem o wielkiej piękności, ale żaden jeździec nie potrafił go dosiąść. Nadzwyczaj nerwowy, wierzgał, stawał dęba i wysadzał z siodła nieostrożnych jeźdźców. Dlatego mówiono powszechnie, że jest koniem złośliwym i pełnym agresji.</p>
<p>Przyprowadzono go kiedyś przed Aleksandra Wielkiego, który roztropnie powstrzymała się od podobnych sądów. Długo i uważnie przyglądał się zachowani zwierzęcia, aż odkrył, że po prostu boi się ono swego cienia. Zwrócił więc głowę Bucefała w stronę słońca i utrzymując ją w tej pozycji, zdołał uspokoić konia i zmęczyć&#8230; a wkrótce potem zaczął na nim jeździć.</p>
<p><em>Starożytna legenda opowiedziana przez francuskiego filozofa Alaina (1868-1951) w książce „Rozważania o szczęściu”</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=468&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/468/bucefal-i-aleksander-wielki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zające pogrążone w rozpaczy</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/453/zajace-pograzone-w-rozpaczy/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/453/zajace-pograzone-w-rozpaczy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Dec 2009 17:10:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[lęk]]></category>
		<category><![CDATA[rozpacz]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=453</guid>
		<description><![CDATA[Przyszedł taki dzień, gdy zające stwierdziły, że są już bardzo, bardzo znużone życiem w tym nieustannym strachu, zawsze w pogotowiu. Zwołały wielkie zgromadzenie i naradzały się, co by tu zrobić. „Co to za życie! &#8211; mówiły do siebie. &#8211; Nie ma na świecie równie jak my strachliwego zwierzęcia. Powiew wiatru czy opadanie liścia wywołują od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/zajac.jpg" alt="Zając" width="80" height="71" /> Przyszedł taki dzień, gdy zające stwierdziły, że są już bardzo, bardzo znużone życiem w tym nieustannym strachu, zawsze w pogotowiu. Zwołały wielkie zgromadzenie i naradzały się, co by tu zrobić. „Co to za życie! &#8211; mówiły do siebie. &#8211; Nie ma na świecie równie jak my strachliwego zwierzęcia. Powiew wiatru czy opadanie liścia wywołują od razu bicie naszych serc i ucieczkę. Naszemu życiu nieustannie towarzyszy niepokój. Jesteśmy naprawdę najbardziej nieszczęśliwymi stworzeniami na ziemi. Lepiej już raczej umrzeć, niż dalej tak żyć!”<br />
<span id="more-453"></span><br />
I uroczyście podjęły taką oto decyzję: następnego dnia wszystkie zające rzucą się w nurt rzeki.</p>
<p>Kiedy wstał nowy dzień, zeszły gęsiego w stronę równiny, tworząc długi, wijący się szereg. Tupot łap grupy, która zbliżała się do rzeki, wystraszył gromadę żab wygrzewających się na brzegu. Pośpiesznie wskakiwały do wody, żeby się ukryć w jej głębinach. Rozległ się odgłos setek pojedynczych plusków.</p>
<p>Wtedy zające spostrzegły, że są na świecie zwierzęta jeszcze bardziej od nich strachliwe. I nagle życie wydało im się godne tego, żeby je przeżyć. Zamiast więc rzucać się do wody, powróciły na swoje wzgórza, żeby dalej skubać trawę.</p>
<p><em>Bajka z Anatolii (region dzisiejszej Turcji)</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=453&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/453/zajace-pograzone-w-rozpaczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kapelusz</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/422/kapelusz/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/422/kapelusz/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 16:08:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[pogłoski]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>
		<category><![CDATA[Wyobraźnia]]></category>
		<category><![CDATA[zabobon]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=422</guid>
		<description><![CDATA[Pewien podróżny przeprawiał się przez mroczny las w chłodny zimowy wieczór, gdy poryw wiatru zerwał mu z głowy kapelusz. Podróżnemu śpieszno było rozgrzać się w oberży, więc nie zadał już sobie trudu, aby za nim pogonić… kapelusz zaczepił tymczasem o gałęzie i pozostał w lesie między krzakami. Kilka dni później w pobliżu tych krzaków przechodził [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/hat.jpg" alt="Kapelusz" width="80" height="80" /><br />
Pewien podróżny przeprawiał się przez mroczny las w chłodny zimowy wieczór, gdy poryw wiatru zerwał mu z głowy kapelusz. Podróżnemu śpieszno było rozgrzać się w oberży, więc nie zadał już sobie trudu, aby za nim pogonić… kapelusz zaczepił tymczasem o gałęzie i pozostał w lesie między krzakami.</p>
<p>Kilka dni później w pobliżu tych krzaków przechodził pewien wieśniak i spostrzegł jakiś dziwny kształt za drzewem. A ponieważ kapelusz był ozdobiony piórami, starczył lekki powiew wiatru, aby nim poruszyć i wystraszyć biedaka, który wziął nogi za pas.<br />
<span id="more-422"></span><br />
Opowiadał on we wsi, że widział w lesie przyczajoną bestię. Dzieci, gdy to usłyszały, chciały zobaczyć ją przynajmniej przez chwilę. Ledwo jednak dostrzegły poruszający się kształt, zaczęły z wrzaskiem uciekać, gdyż zdawało im się, że potwór chce je zaatakować!</p>
<p>I tak utarła się opinia o lesie: w jego mrocznych zagajnikach miał kryć się potwór, który zaczepia podróżnych…</p>
<p>Od tamtej chwili ludzie robili wielokilometrowy objazd, żeby tylko nie przejeżdżać przez las… Ci zaś, którzy w żaden sposób nie mogli tego uniknąć, puszczali konia galopem, gdy tylko widzieli „coś” wśród paproci.</p>
<p>Tym sposobem las stał się miejscem działań złych duchów. Zachodziły w nim dziwne doprawdy zdarzenia! A kapelusz, do którego przylgnęły te wszystkie złe myśli, oszalał – i jak powiadają – zaczął gonić podróżnych niczym wściekły pies!</p>
<p><em>Na kanwie legendy tybetańskiej</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /></p>
<p>źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&amp;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=422&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/422/kapelusz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ocalona aby mówić</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/109/ocalona-aby-mowic/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/109/ocalona-aby-mowic/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 20:47:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Smutne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[ludobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[rzeź]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=109</guid>
		<description><![CDATA[Słyszałam, jak mordercy wołają mnie po imieniu. Byli po drugiej stronie ściany, oddzieleni ode mnie niespełna calową warstwą cementu i drewna. Ich głosy brzmiały zimno, twardo, zawzięcie. - Ona tutaj jest&#8230; Przecież wiemy, że jest gdzieś tu&#8230; Znajdźcie ją, znajdźcie Immaculée! &#8211; Głosów było wiele, wielu morderców. Mogłam zobaczyć ich w myślach: moi dawni znajomi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/maczeta.jpg" alt="Maczeta" width="50" height="82" /> Słyszałam, jak mordercy wołają mnie po imieniu. Byli po drugiej stronie ściany, oddzieleni ode mnie niespełna calową warstwą cementu i drewna. Ich głosy brzmiały zimno, twardo, zawzięcie.</p>
<p>- Ona tutaj jest&#8230; Przecież wiemy, że jest gdzieś tu&#8230; Znajdźcie ją, znajdźcie Immaculée! &#8211; Głosów było wiele, wielu morderców. Mogłam zobaczyć ich w myślach: moi dawni znajomi i sąsiedzi, ci, którzy niegdyś witali mnie z miłością i serdecznością, a którzy teraz przeczesywali dom z włóczniami i maczetami w ręku, wykrzykując moje imię.<br />
<span id="more-109"></span><br />
- Zabiłem już 399 tych karaluchów &#8211; mówił jeden z nich &#8211; Immaculée będzie 400. Co za okrągła liczba!<br />
Wcisnęłam się w kąt naszej maleńkiej sekretnej łazienki, nie poruszając nawet najmniejszym mięśniem. Razem z siedmioma innymi kobietami ukrywającymi się wraz ze mną przed niechybną śmiercią wstrzymałam oddech, by mordercy nie usłyszeli ani szmeru.</p>
<p>Ich głosy wbijały mi się w ciało. Czułam się tak, jak gdyby położono mnie na łożu pełnym rozżarzonych węgli, jak gdyby ktoś mnie podpalił. Fala bólu przeszła przez moje ciało, wbijało się we mnie tysiące niewidzialnych igieł. Nigdy nie przypuszczałam, że strach może być tak potworną fizyczną męką.</p>
<p>Próbowałam przełknąć ślinę, ale w gardle całkiem mi zaschło. Nie miałam ani grama śliny, moje usta były suchsze niż piasek. Zamknęłam oczy, chciałam zniknąć, stać się niewidzialna, lecz głosy za ścianą wciąż narastały. Wiedziałam, że mordercy będą bezlitośni, a w mózgu kołatała mi jedna uporczywa myśl: Jak mnie znajdą, to mnie zabiją. Jak mnie znajdą, to mnie zabiją. Jak mnie znajdą, to mnie zabiją&#8230;</p>
<p>Stali akurat tuż przed drzwiami i byłam pewna, że znajdą mnie już za moment. Zaczęłam myśleć, jak to jest, gdy ostrze maczety przecina skórę i wbija się głęboko w ciało aż do kości. Przypomnieli mi się moi bracia i moi ukochani rodzice, o których nie wiedziałam nawet, czy żyją, i pomyślałam, że wkrótce wszyscy spotkamy się w niebie.</p>
<p>Złożyłam ręce, zaciskając w dłoniach różaniec mego ojca, i modliłam się bezgłośnie: O Boże, proszę, proszę, pomóż mi! Nie pozwól mi umrzeć w ten sposób, nie tak. Nie pozwól, żeby ci mordercy mnie znaleźli. Sam powiedziałeś w Biblii, że jeśli będziemy prosić, to otrzymamy&#8230; więc, Boże, proszę Cię. Proszę, żeby ci mordercy poszli sobie. Nie pozwól mi umierać tu, w tej łazience. Proszę, Boże, proszę, proszę, PROSZĘ, ocal mnie! Ocal mnie!</p>
<p>Banda morderców opuściła dom i wszystkie zaczęłyśmy znów oddychać. Poszli, ale w czasie następnych trzech miesięcy mieli tu wrócić jeszcze nie raz. Wierzę, że Bóg darował mi wtedy życie, lecz w ciągu kolejnych 91 dni spędzonych w potwornym strachu wraz z pozostałymi siedmioma kobietami miałam się jeszcze przekonać, że darowanie życia nie oznacza wcale pełnego ocalenia&#8230; A lekcja ta na zawsze mnie zmieniła. Była to lekcja, dzięki której w samym wirze masowych mordów nauczyłam się, jak kochać tych, którzy mnie nienawidzą i polują na mnie, i jak przebaczyć tym, którzy zmasakrowali całą moją rodzinę.</p>
<p>Mam na imię Immaculée Ilibagiza. Ta historia opowiada o tym, jak podczas jednej z najkrwawszych rzezi w historii świata odkryłam Boga.</p>
<p>Wstęp do książki: Ocalona aby mówić</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/ocalona.jpg" alt="Ocalona aby mówić" width="40" height="61" /><br />
źródło: <a title="Ocalona aby mówić" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=115483&#038;idp=748" target="_blank">Ocalona aby mówić</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=109&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/109/ocalona-aby-mowic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

