<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Własna Legenda - opowiadania, historie, legendy &#187; Sprawiedliwość</title>
	<atom:link href="http://www.wlasnalegenda.pl/tag/sprawiedliwosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wlasnalegenda.pl</link>
	<description>Legendy, opowiadania, historie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Sep 2011 08:17:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Trzy drzewa</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/793/trzy-drzewa/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/793/trzy-drzewa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2010 15:48:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>owieczka126p</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[cierpienie]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=793</guid>
		<description><![CDATA[Na szczycie góry, pokrytej pastwiskami i lasem pachnącym żywicą, wyrosły pewnego dnia trzy małe drzewka. Początkowo były tak delikatne i zielone, że nie różniły się prawie od traw i kwiatków, rosnących wokół nich. Ale po kolejnych wiosnach ich małe pnie rozrosły się. Jesienne i zimowe walki z wiatrem i burzami napełniły je zuchwałą radością. Z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na szczycie góry, pokrytej pastwiskami i lasem pachnącym żywicą, wyrosły pewnego dnia trzy małe drzewka. Początkowo były tak delikatne i zielone, że nie różniły się prawie od traw i kwiatków, rosnących wokół nich.</p>
<p>Ale po kolejnych wiosnach ich małe pnie rozrosły się. Jesienne i zimowe walki z wiatrem i burzami napełniły je zuchwałą radością.</p>
<p>Z wysokości swego zielonego domu spoglądały na świat i marzyły.</p>
<p>Jak wszyscy, którzy dorastają, marzyły o tym, czym będą w przyszłości.</p>
<p>TRZY MAŁE, WIELKIE MARZENIA</p>
<p>Pierwsze drzewo patrzyło na gwiazdy, które błyszczały niczym diamenty, upięte na czarnym aksamicie nocy.</p>
<p>-  Ja przede wszystkim pragnę być piękne. Strzec skarbu &#8211; powiedziało. &#8211; Pragnę być pokryte złotem i zawierać drogie kamienie. Stanę się najpiękniejszą szkatułą dla skarbów  świata.</p>
<p>Drugie drzewo spoglądało na strumyk, który wijąc się spływał z góry, torując sobie drogę ku morzu. Woda płynęła i płynęła, szumiąc i żartując z kamieniami. Dopiero co była tu, a zaraz potem znikała na horyzoncie. I nic nie zdołało jej zatrzymać.</p>
<p>- Ja chcę być silne. Będę wielkim żaglowcem &#8211; powiedziało. &#8211; Pragnę pływać po bezkresnych oceanach i przewozić kapitanów i potężnych królów. Stanę się najsilniejszym statkiem świata.</p>
<p>Trzecie drzewo podziwiało dolinę, która rozciągała się u stóp góry i spoglądało na miasto, które widoczne było poprzez jasnoniebieskawą mgłę. Tam w dole rojno było od mężczyzn i kobiet.</p>
<p>- Ja nie chcę opuścić tej góry &#8211; powiedziało. &#8211; Chcę tak bardzo wyrosnąć, by ludzie zatrzymując się i spoglądając na mnie, musieli unieść oczy ku niebu i pomyśleć o Bogu. Stanę się największym drzewem świata.</p>
<p>TRZEJ DRWALE</p>
<p>Lata mijały. Padały deszcze, świeciło słońce i małe drzewa stały się dużymi i okazałymi drzewami.</p>
<p>Pewnego dnia trzech drwali weszło na górę ze swymi siekierami przewieszonymi przez ramię.</p>
<p>Jeden z drwali obejrzał dokładnie pierwsze drzewo i poweidział:</p>
<p>- To jest piękne drzewo. Jest doskonałe.</p>
<p>Po kilku minutach, pod sprawnym uderzeniem siekiery, drzewo zwaliło się na ziemię.</p>
<p>- Teraz zamienię się we wspaniałą szkatułę &#8211; pomyślało drzewo. &#8211; Powierzą mi bajkowy skarb.</p>
<p>Drugi drwal spojrzał na drugie drzewo i powiedział:</p>
<p>- To drzewo jest silne i solidne. Takie właśnie jest mi potzrebne.</p>
<p>Uniósł siekierę, która błysnęła w słońcu i powali drzewo.</p>
<p>- Odtąd pływać będę po nieskończonych oceanach i morzach &#8211; pomyślało drugie drzewo. &#8211; Stanę się statkiem godnym króla.</p>
<p>Trzecie drzewo zamarło, gdy spojrzał na nie drwal.</p>
<p>- Dla mnie każde drzewo jest dobre &#8211; powiedział drwal. Siekiera zabłysła w powietrzu. Wkrótce i trzecie drzewo leżało na ziemi.</p>
<p>Ich gałęzie, które do niedawna żartowały z wiatrem i chroniły ptaki i wiewiórki, zostały obcięte jedne po drugich.</p>
<p>Drwale stoczyli trzy pnie po zboczu góry aż na nizinę.</p>
<p>&#8222;DLACZEGO MNIE TO SPOTYKA?&#8221;</p>
<p>Pierwsze drzewo ucieszyło się, gdy drwal zawiózł je do stolarza. Ale stolarz ani myślał robić z niego szkatuły. Swymi stwardniałymi rękoma zmienił pień w żłób dla zwierząt. Drzewo, które kiedyś było piękne, nie zostało pokryte złotą blachą ani nie wypełniło się kosztownościami. Wypełniono je sianem, aby nakarmić głodne zwierzęta, należące do gospodarstwa.</p>
<p>Drugie drzewo uśmiechnęło się, gdy drwal przetransportował je do stoczni, ale tego dnia nikt nie myślał o budowie żaglowca. Uderzeniem młotka i piły drzewo zostało zamienione w zwykłą łódź rybacką. Była zbyt mała i słaba, by pływać po oceanach lub nawet po rzece. Łódź przetransportowano nad jezioro. Codziennie przewoziła ryby, które nasyciły ją nieprzyjemnym zapachem.</p>
<p>Trzecie drzewo zasmuciło się bardzo, gdy drwal ociosał je i pociął na chropowate belki, które złożył na podwórzu.</p>
<p>- Dlaczego mnie to spotyka? &#8211; pytało drzewo przypominając sobie czasy, gdy walczyło z wiatrem na szczycie góry. &#8211; Chciałem tylko znajdować się na szczycie i zachęcać ludzi do myślenia o Bogu.</p>
<p>Minęło wiele dni i wiele nocy. Trzy drzewa zapomniały prawie o swych marzeniach.</p>
<p>DZIECKO, PODRÓŻNY,  SKAZANIEC</p>
<p>Ale pewnej nocy złote światło gwiazdy pogłaskało swymi promieniami pierwsze drzewo właśnie w momencie, gdy młoda Matka z nieskończoną czułością kładła w żłobie swe Dziecko, dopier co narodzone.</p>
<p>- Wolałbym zrobić dla Niego kołyskę &#8211; wyszeptał Jej Mąż. Młoda Matka uśmiechnęła się do Niego, a światło gwiazdy błyszczało na zużytych deskach, które ongiś było pierwszym drzewem.</p>
<p>- Ten żłóbek jest wspaniały &#8211; rzekłacicho.</p>
<p>W tym momencie pierwsze drzewo zrozumiało, że zawiera najcenniejszy skarb świata.</p>
<p>Mijały dni i noce. Pewnej nocy zmęczony Podróżnik wraz z przyjaciółmi wsiadł do starej łodzi rybackiej, która ongiś była drugi drzewem.</p>
<p>Podczas, gdy drzewo, które stało się łodzią spokojnie płynęło po wodzie jeziora, Podróżny zasnął.</p>
<p>Nagle przy huku grzmotu, wśród błyskawic i gwałtownych fal, zerwała się burza.</p>
<p>Małe drzewo drżało. Wiedziało, że nie wystarczy mu mocy, by uratować tyle osób przy tym wietrze i gwałtowności fal. Boki łodzi trzeszczały ciężko z wysiłku.</p>
<p>Zatrwożeni przyjaciele zbudzili tajemniczego Podróżnego. Mężczyzna wstał, rozpostarł ramiona i powiedział do jeziora:</p>
<p>- Ucisz się! Uspokój się!</p>
<p>Burza natychmiast uciszyła się i nastała wielka cisza.</p>
<p>W tym momencie drugie drzewo zrozumiało, że przewozi Króla nieba, ziemi i nieskończonych oceanów.</p>
<p>Krótko potem pewnego piątkowego poranka, trzecie drzewo zdziwiło się bardzo, gdy jego surowe belki zostały wyciągnięte ze stosu zapomnianego drzewa. Przetransportowano je pośród zagniewanego i krzyczącego tłumu, rzucono na obolałe ramiona Mężczyzny, który później został na nim ukrzyżowany. Biedne drzewo poczuło się straszliwie, gorzko płakało, podtrzymując to biedne, umęczone ciało.</p>
<p>GDY WSTAŁO SŁOŃCE</p>
<p>Ale w niedzielę rano, gdy słońce stało wysoko na niebie, a cała ziemia drżała z przeogromnej radości, trzecie drzewo dowiedziało się, że miłość Boga przemieniła wszystko.</p>
<p>Z pierwszego drzewa zrobiła cudowną szkatułę dla największego Skarbu. Drugie drzewo uczyniła silnym przewoźnikiem Stwórcy nieba i ziemi. A ilekroć jakaś osoba będzie myślała o trzecim drzewie, myśleć będzie również o Bogu.</p>
<p>Bruno Ferrero &#8222;Nowe historie&#8221;</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=793&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/793/trzy-drzewa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego na świecie są pustynie?</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/790/dlaczego-na-swiecie-sa-pustynie/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/790/dlaczego-na-swiecie-sa-pustynie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Sep 2010 10:38:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>owieczka126p</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=790</guid>
		<description><![CDATA[Gdy mali Marokańczycy patrzą na ogromne obszary piasku i kamieni Sahary, która otacza ich wsie, dziadkowie opowiadają im ciekawą historię: - Czy w to uwierzycie, czy nie, niegdyś cała ziemia była zielona i świeża niczym dopiero co rozwinięty świeży liść. Tysiące strumyków płynęło wśród traw, a figi, pomarańcze, cedry i daktyle rosły na tej samej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy mali Marokańczycy patrzą na ogromne obszary piasku i kamieni Sahary, która otacza ich wsie, dziadkowie opowiadają im ciekawą historię:</p>
<p>- Czy w to uwierzycie, czy nie, niegdyś cała ziemia była zielona i świeża niczym dopiero co rozwinięty świeży liść. Tysiące strumyków płynęło wśród traw, a figi, pomarańcze, cedry i daktyle rosły na tej samej gałęzi. Lew bawił się z barankiem, a plemiona ludzkie żyły w pokoju i nie wiedziały, co to zło.</p>
<p>Na początku świata Pan powiedział do ludzi:</p>
<p>- Ten ukwiecony ogród należy do was i wasze są jego owoce. Pamiętajcie jednak, że po każdym złym uczynku, spuszczę na ziemię ziarnko piasku, więc któregoś dnia zielone drzewa i świeża woda mogą przestać istnieć.</p>
<p>Przez długi czas respektowano ostrzeżenie i pamiętano o nim, ale pewnego dnia dwaj beduini pokłócili się o wielbłąda i gdy tylko pierwsze złe słowo zostało wypowiedziane, Pan zrzucił na ziemię ziarnko piasku tak maleńkie i lekkie, że nikt go nie zauważył.</p>
<p>Szybko za słowami nastąpiły czyny i spadło wiele nowych ziarenek, a mały kopczyk piasku powoli robił się coraz większy.</p>
<p>Ludzie wówczas przystanęli i patrzyli na niego zaciekawieni.</p>
<p>- Co to jest, o Panie plemion? &#8211; spytali Allaha.</p>
<p>- Jest to owoc waszych złych czynów &#8211; odpowiedział. &#8211; Ilekroć postąpicie niewłaściwie, gdy podniesiecie rękę na brata, gdy będziecie kłamać i oszukiwać, nowe ziarnko piasku dołączy do już istniejących i kto wie, czy któregoś dnia piasek nie pokryje całej ziemi.</p>
<p>Ale ludzie zaczęli się śmiać.</p>
<p>- Nawet, gdybyśmy byli najgorszymi z najgorszych, nie wystarczyłoby milionów lat, aby ten lekki piasek mógł zrobić nam coś złego. A poza tym, któż bałby się odrobiny piasku?</p>
<p>I znów zaczęli oszukiwać, walczyć jeden z drugim, plemię z plemieniem, aż piasek pokrył zielone pastwiska i pola, uniemożliwił bieg strumyków i wypędził zwierzęta daleko, w poszukiwaniu pożywienia i wody.</p>
<p>W ten sposób powstała pustynia i odtąd plemiona błąkają się pomiędzy wydmami piaskowymi, z namiotami i wielbłądami, wspominając utraconą zieloną ziemię. A niekiedy, pośrodku pustyni, śnią i widzą rzeczy, których już nie ma: niebieskie jeziora i kwitnące drzewa. Ale są to wizje, które zaraz znikają i ludzie nazywają je mirażami. Jedynie tam, gdzie ludzie zachowali prawa Allaha istnieją jeszcze zielone palmy i czyste źródła, a piasek nie może ich wyeliminować, ale otacza je tak, jak morze otacza wyspy. Podróżni nazywają je oazami i tam zatrzymują się, by znaleźć odpoczynek i pokrzepienie, wspominając zawsze słowa Pana, skierowane do plemion: &#8222;Nie zamieniajcie mojego zielonego świata w nieskończoną pustynię&#8221;.</p>
<p>Oto teraz wiecie, dlaczego na ziemi są pustynie.</p>
<p>Bruno Ferrero &#8222;Nowe historie&#8221;</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=790&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/790/dlaczego-na-swiecie-sa-pustynie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podział według wyroków bożych</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/545/podzial-wedlug-wyrokow-bozych/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/545/podzial-wedlug-wyrokow-bozych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 19:55:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Dzielenie się]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[przypadek]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=545</guid>
		<description><![CDATA[Dwaj chłopi wiedli spór o jabłka z pewnego drzewa. Bo chociaż drzewo należało do jednego z nich, to spadające jabłka toczyły się na łąkę drugiego&#8230; Nie wiedzieli zatem, jak się nimi podzielić. Przechodził tamtędy bramin, o którym mówiono, że jest człowiekiem bardzo mądrym. Obydwaj chłopi pośpieszyli do niego, wyjaśnili mu przyczynę sporu i błagali o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/applezgnile.jpg" alt="jabłko" width="80" height="79" />Dwaj chłopi wiedli spór o jabłka z pewnego drzewa. Bo chociaż drzewo należało do jednego z nich, to spadające jabłka toczyły się na łąkę drugiego&#8230;</p>
<p>Nie wiedzieli zatem, jak się nimi podzielić.</p>
<p>Przechodził tamtędy bramin, o którym mówiono, że jest człowiekiem bardzo mądrym.</p>
<p>Obydwaj chłopi pośpieszyli do niego, wyjaśnili mu przyczynę sporu i błagali o rozstrzygnięcie.</p>
<p>-Pomóż nam, prosimy cię bardzo!<br />
<span id="more-545"></span><br />
Bramin zadał im następujące pytanie:</p>
<p>-Czy pragniecie podziału według wyroków ludzkich, czy bożych?</p>
<p>Obaj chłopi zakrzyknęli jednym głosem:</p>
<p>-Według wyroków bożych!</p>
<p>-A czy przysięgacie, że poddacie się temu wyrokowi?</p>
<p>-Przysięgamy!</p>
<p>Wtedy bramin ułożył po jednej stronie wielką stertę jabłek, a po drugiej stronie umieścił tylko jeden owoc, prawie że nadgniły.</p>
<p>-Ta sterta jest dla ciebie, a ta dla ciebie – powiedział do chłopów, nawet na nich nie patrząc.</p>
<p>Potem chwycił swój kij i poszedł własna drogą, nie mówiąc już ani słowa więcej.</p>
<p><em>Legenda z tradycji hinduizmu</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=545&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/545/podzial-wedlug-wyrokow-bozych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierścień Gygesa</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/500/pierscien-gygesa/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/500/pierscien-gygesa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Jan 2010 05:17:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[dobro i zło]]></category>
		<category><![CDATA[moralność]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=500</guid>
		<description><![CDATA[Gyges był pasterzem. Znalazł kiedyś na palcu pewnego zmarłego tajemniczy pierścień. O jego cudownych właściwościach przekonał się wtedy, kiedy wraz z innymi pasterzami został wezwany przed oblicze króla. Bawił się tym pierścieniem, obracając go machinalnie na palcu, aż nagle stwierdził ze zdumieniem, że ten prosty gest czyni go niewidzialnym! Inni pasterze rozprawiali o nim, jakby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/ring.jpg" alt="Pierścień" width="80" height="67" />Gyges był pasterzem. Znalazł kiedyś na palcu pewnego zmarłego tajemniczy pierścień. O jego cudownych właściwościach przekonał się wtedy, kiedy wraz z innymi pasterzami został wezwany przed oblicze króla. Bawił się tym pierścieniem, obracając go machinalnie na palcu, aż nagle stwierdził ze zdumieniem, że ten prosty gest czyni go niewidzialnym!<br />
<span id="more-500"></span><br />
Inni pasterze rozprawiali o nim, jakby go tam nie było, i nikt go nie widział! A kiedy jeszcze raz obrócił pierścień na palcu, znów ukazał się oczom zgromadzonych.</p>
<p>Kilka dni później próbował znowu tej sztuczki, póki się nie upewnił, że pierścień ma magiczną moc. Zaraz też przyszły mu na myśl złe zamiary. Pozazdrościł królowi władzy i bogactw. Powrócił do pałacu, gdzie udało mu się oczarować królową. A potem – wykorzystując swoją niewidzialność – zabił króla i zdobył jego tron.<br />
<em>Grecka legenda opowiedziana przez Platona (V-IV w. p.n.e.) w „Państwie”</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=500&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/500/pierscien-gygesa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Antygona</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/470/antygona/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/470/antygona/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2009 01:14:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[bunt]]></category>
		<category><![CDATA[nieposłuszeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[opór]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[sumienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=470</guid>
		<description><![CDATA[W czasach starożytnych straszliwa wojna domowa spustoszyła greckie miasto Teby. Kiedy się zakończyła, król Kreon zakazał grzebania ciała pewnego wojownika o imieniu Polinik, poniważ walczył on przeciwko swej ojczyźnie. Ale Antygona, siostra Polinika, zlekceważyła ten zakaz i została zatrzymana w chwili gdy grzebała brata. Zaprowadzono ją przed Kreona, który zapytał ją, czy zna prawo zakazujące [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/antygona.jpg" alt="Antygona" width="56" height="80" /> W czasach starożytnych straszliwa wojna domowa spustoszyła greckie miasto Teby. Kiedy się zakończyła, król Kreon zakazał grzebania ciała pewnego wojownika o imieniu Polinik, poniważ walczył on przeciwko swej ojczyźnie. Ale Antygona, siostra Polinika, zlekceważyła ten zakaz i została zatrzymana w chwili gdy grzebała brata.</p>
<p>Zaprowadzono ją przed Kreona, który zapytał ją, czy zna prawo zakazujące pogrzebu i czy wie, że lekceważąc je, ryzykowała śmierć.<br />
<span id="more-470"></span><br />
-Wiedziałam o tym – odpowiedziała mu Antygona. &#8211; Ale było to prawo stworzone tylko przez ludzi. A istnieją prawa ważniejsze, te, które są ukryte w głębi naszych serc. Wszystkie moje myśli i cała moja miłość kazały mi pochować ciało mojego brata. Wobec takich praw prawo ludzkie nie miało żadnej wagi&#8230; tak jak nie ma wagi fakt, że muszę za to ponieść śmierć. Wolę zginąć z tego powodu, niż do końca życia rozpaczać, że zostawiłam ciało mojego brata bez grobu.</p>
<p><em>Na podstawie sztuki greckiego tragika Sofoklesa (V w. p.n.e.)</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=470&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/470/antygona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Władca ogrodu</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/462/wladca-ogrodu/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/462/wladca-ogrodu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2009 01:03:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=462</guid>
		<description><![CDATA[Dawno, dawno temu w Armenii żył król, który miał krzew różany. Pielęgnował go i troszczył się o niego jak o najdroższe ze swych dzieci. Mówiono, że gdyby na cienkich gałązkach krzewu zakwitła róża, dałaby nieśmiertelność władcy ogrodu&#8230; Wraz z nadejściem wiosny król przychodził tam każdego ranka. Przyglądał się uważnie różanemu krzewowi, rozpaczliwie szukając pączka, który [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/roza.jpg" alt="Róża" width="80" height="60" />Dawno, dawno temu w Armenii żył król, który miał krzew różany. Pielęgnował go i troszczył się o niego jak o najdroższe ze swych dzieci.</p>
<p>Mówiono, że gdyby na cienkich gałązkach krzewu zakwitła róża, dałaby nieśmiertelność władcy ogrodu&#8230; Wraz z nadejściem wiosny król przychodził tam każdego ranka. Przyglądał się uważnie różanemu krzewowi, rozpaczliwie szukając pączka, który uczyniłby go nieśmiertelnym. A nie znajdując nawet najmniejszego śladu, płonął gniewem na ogrodnika, aż go w końcu przepędził.<br />
<span id="more-462"></span><br />
Mijały lata, u stóp różanego krzewu przewinęli się najwięksi znawcy. Niestety, bez powodzenia.</p>
<p>Wtedy zjawił się tam bardzo młody człowiek.</p>
<p>-Panie – powiedział do króla – kocham róże ponad wszystko i też chciałbym spróbować.</p>
<p>Król miał zamiar go przepędzić, lecz pewność siebie chłopca i jego zdecydowanie sprawiły, że otworzył przed nim bramy swojego ogrodu.</p>
<p>I począwszy od tego dnia, chłopiec żył już tylko dla różanego krzewu. Przekopywał z czułością ziemię u jego podnóża, zraszał go delikatnie wodą. Był przy nim dniami i nocami. Chronił go przed wiatrem i pierwszymi przymrozkami, otulał słomą przed chłodem. Poza nim nie widział świata. Jego miłość była tak wielka, że nawet zaczął rozmawiać z krzewem:</p>
<p>-Powiedz mi, proszę, gdzie cię boli?</p>
<p>I ledwo wymówił te słowa, ujrzał czarnego, lśniącego robaka, który wypełzł spod korzeni krzewu. Chciał go pochwycić, lecz przelatująca jaskółka złapała go w locie i uniosła ze sobą.</p>
<p>Wkrótce potem na krzewie pojawił się pączek. A rankiem, gdy chłopiec gładził go czule, pąk róży rozwinął się w kwiat.</p>
<p>Przepełniony radością pobiegł oznajmić nowinę królowi.</p>
<p>-Stałem się nieśmiertelny! Stałem się nieśmiertelny! &#8211; zakrzyknął monarcha.</p>
<p>Zasypał ogrodnika podarunkami i powierzył mu na zawsze opiekę nad różą.</p>
<p>Upłynęło dziesięć lata i pewnego zimowego wieczoru król miał wydać swe ostatnie tchnienie.</p>
<p>-W końcu – powiedział do siebie – wszystko to było tylko legendą. Władca ogrodu umiera jak wszyscy&#8230;</p>
<p>-Nie – wyszeptał do króla klęczący przy nim ogrodnik.</p>
<p>-To nie ty byłeś panem ogrodu, lecz ja, który nad nim czuwałem, ja który o niego dbam.</p>
<p>Zamknął królowi powieki i wyszedł uśmiechnięty w gwieździstą noc. Miał czas. Miał odtąd dla siebie wieczny czas.</p>
<p><em>Na kanwie bajki ormiańskiej</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=462&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/462/wladca-ogrodu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mędrzec i kotka złodziejka</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/446/medrzec-i-kotka-zlodziejka/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/446/medrzec-i-kotka-zlodziejka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 16:56:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[konieczność]]></category>
		<category><![CDATA[kradzież]]></category>
		<category><![CDATA[niesprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[potrzeba]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=446</guid>
		<description><![CDATA[Pewien mędrzec miał w swoim klasztorze kotkę, którą bardzo kochał. Kiedy się modlił, towarzyszyła mu na jego dywaniku do modlitwy. A w wolnym czasie chodziła po całym klasztorze i wszyscy ją tam znali. Zachodziła nawet do kuchni, lecz nigdy nie ukradła najmniejszego nawet kęsa pożywienia. Pewnej nocy jednakże zbliżyła się do pieca i skradła z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/cat.jpg" alt="Kot" width="80" height="80" /><br />
Pewien mędrzec miał w swoim klasztorze kotkę, którą bardzo kochał. Kiedy się modlił, towarzyszyła mu na jego dywaniku do modlitwy. A w wolnym czasie chodziła po całym klasztorze i wszyscy ją tam znali. Zachodziła nawet do kuchni, lecz nigdy nie ukradła najmniejszego nawet kęsa pożywienia.</p>
<p>Pewnej nocy jednakże zbliżyła się do pieca i skradła z garnka kawałek mięsa. Zobaczył ją ktoś ze służby w kuchni i wytargał za uszy. Rozzłoszczona kotka zaszyła się w jakimś kącie, nadąsana. Kiedy tylko doniesiono o tym mędrcowi, ten ją odszukał i zapytał:<br />
<span id="more-446"></span><br />
- Dlaczego to zrobiłaś?</p>
<p>Kotka wyszła wtedy do ogrodu i przyniosła w zębach trzy małe kocięta. Potem popatrzyła złym okiem na służącego w kuchni i wskoczyła na drzewo.</p>
<p>A mędrzec począł rzecz całą tłumaczyć:</p>
<p>- Zabrała ten kawałek mięsa z konieczności, ponieważ musiała wykarmić kocięta. Kiedy jesteśmy w wielkiej potrzebie, wtedy to, co jest zakazane, może stać się uprawnione. To, że ją ukarałeś, bardzo ją poruszyło. Siedzi teraz na gałęzi drzewa, gdyż jest na ciebie zła. Poproś ją o wybaczenie, a złość jej prędko minie.</p>
<p>Ale chociaż służący i prosił, i błagał, kotka wyniośle lekceważyła jego starania. I dopiero gdy sam mędrzec dołączył swoje prośby, zeszła z drzewa i przyszła do swego pana, i zwinęła się u jego stóp.</p>
<p><em>Według mistycznego poety perskiego Attara (1150-1220)</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /></p>
<p>źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&amp;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=446&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/446/medrzec-i-kotka-zlodziejka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cena spoliczkowania</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/424/cena-spoliczkowania/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/424/cena-spoliczkowania/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 16:13:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[bezstronność]]></category>
		<category><![CDATA[bunt]]></category>
		<category><![CDATA[niesprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[upokorzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=424</guid>
		<description><![CDATA[Zdarzyło się kiedyś, że pewien biedak pokłócił się z bogaczem. Zaczęli na siebie krzyczeć, a potem bogacz, bez dalszych wstępów, spoliczkował biedaka. Ten zaś nie miał zamiaru dać za wygraną i złożył skargę w sądzie. Sędzia wysłuchał obydwu stron i postanowił, że bogacz – tytułem zadośćuczynienia – da biedakowi miseczkę ryżu. Ten słysząc taki werdykt, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/rice.jpg" alt="Miska ryżu" width="80" height="69" /><br />
Zdarzyło się kiedyś, że pewien biedak pokłócił się z bogaczem. Zaczęli na siebie krzyczeć, a potem bogacz, bez dalszych wstępów, spoliczkował biedaka. Ten zaś nie miał zamiaru dać za wygraną i złożył skargę w sądzie.</p>
<p>Sędzia wysłuchał obydwu stron i postanowił, że bogacz – tytułem zadośćuczynienia – da biedakowi miseczkę ryżu.</p>
<p>Ten słysząc taki werdykt, zbliżył się do sędziego i wymierzył mu siarczysty i głośny policzek.<br />
- Czyś ty oszalał? – zakrzyknął sędzia. Co się z tobą dzieje?<br />
- O, nic takiego – odpowiedział biedak. – Po prostu naszła mnie taka ochota! Obejdzie się bez tej miski ryżu, może ją pan sędzia zachować dla siebie…</p>
<p><em>Bajka ze Środkowego Wschodu</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /></p>
<p>źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&amp;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=424&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/424/cena-spoliczkowania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

