<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Własna Legenda - opowiadania, historie, legendy &#187; sens życia</title>
	<atom:link href="http://www.wlasnalegenda.pl/tag/sens-zycia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wlasnalegenda.pl</link>
	<description>Legendy, opowiadania, historie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Sep 2011 08:17:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>AMBITNY KAMIENIARZ</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/922/ambitny-kamieniarz/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/922/ambitny-kamieniarz/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Oct 2010 18:32:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>owieczka126p</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[bogacenie się]]></category>
		<category><![CDATA[oświecenie]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[postrzeganie]]></category>
		<category><![CDATA[prawa natury]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=922</guid>
		<description><![CDATA[Pewien kamieniarz wdrapywał się każdego dnia w górach, na ścianę skalną, z której odłupywał duże fragmenty. Potem obrabiał je, przekształcając w płyty nagrobkowe lub konstrukcyjne. Znał wszystkie rodzaje kamienia i ich różne zastosowanie, a ponieważ był doskonałym fachowcem, jego klientela była liczna i stała. I tak oto przez długi czas kamieniarz żył szczęśliwie, nie pragnąc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewien kamieniarz wdrapywał się każdego dnia w górach, na ścianę skalną, z której odłupywał duże fragmenty. Potem obrabiał je, przekształcając w płyty nagrobkowe lub konstrukcyjne. Znał wszystkie rodzaje kamienia i ich różne zastosowanie, a ponieważ był doskonałym fachowcem, jego klientela była liczna i stała.</p>
<p>I tak oto przez długi czas kamieniarz żył szczęśliwie, nie pragnąc niczego nad to, co dawało mu życie.</p>
<p>Prażące słońce</p>
<p>Lato dopiero co się rozpoczęło i słońce niemiłosiernie paliło ziemię. Pewnego ranka tak było gorąco, że kamieniarz postanowił spędzić dzień w swym domu za zamkniętymi okiennicami. Ograniczył się do śledzenia ruchu na ulicy, gdy nagle zauważył przejeżdżającą lektykę, niesioną przez czterech służących w niebiesko-złotej liberii. W lektyce siedział książę. Lokaj trzymał otwarty parasol nad jego głową, aby uchronić go od słońca.</p>
<p>- Och, gdybym był księciem! &#8211; westchnął kamieniarz. &#8211; Mógłbym jeździć w lektyce i być chroniony od słońca jedwabnym parasolem. Wówczas byłbym szczęśliwy!</p>
<p>Nagle dał się słyszeć głos opiekuńczego ducha gór:</p>
<p>- Twoje pragnienie spełni się. Zostaniesz księciem!</p>
<p>I rzeczywiście kamieniarz został księciem. Jego lektykę poprzedzała kompania żołnierzy, a druga grupa szła tuż za lektyką. Lokaje w czerwono-złotej liberii nosili ją, a inni lokaje chronili go od promieni słonecznych, trzymając nad jego głową jedwabny parasol. Wszystko stało się zgodnie z jego życzeniem.</p>
<p>Ale nie był jeszcze zadowolony. Oglądając się dookoła zauważył, że trawniki jego ogrodu, choć były szczodrze podlewane, żółkły, wypalane przez słońce. Widział też, że pomimo parasola, jego własna twarz coraz bardziej była opalona. Zagniewany zawołał:</p>
<p>- Słońce jest silniejsze ode mnie! Ach, gdybym mógł być słońcem!</p>
<p>Opiekuńczy duch gór odpowiedział:</p>
<p>- Twoje życzenie spełni się. Będziesz słońcem!</p>
<p>Najsilniejszy</p>
<p>Kamieniarz stał się słońcem, dumnym i jaśniejącym. Wysyłał promienie na ziemię i na niebo. W krótkim czasie słońce wysuszyło drzewa im pola, twarze bogatych i biedaków. Kamieniarz był zadowolony mogąc zamanifestować swą potęgę, a jego duma nie miała granic. Patrząc na wielkią susze, jaka niszczyła ziemię, czuł się najsilniejszy.</p>
<p>Ale gdy wielka, szara chmura przeszła przed nim, chroniąc ziemię przed promieniami słońca, gniew znów nim zawładnął:</p>
<p>- Jedna chmura może pokonać moje promienie? A więc jest silniejsza ode mnie? Och, gdybym był chmurą, byłbym najsilniejszy!</p>
<p>Opiekuńczy duch gór powiedział:</p>
<p>- Twoje pragnienie niechaj się spełni. Będziesz chmurą!</p>
<p>I kamieniarz stał się chmurą przepływającą pomiędzy słońcem i ziemią. Zneutralizowała ona straszne promienie słoneczne i ku wielkiej radości ludzi ziemia pokryła się zielenią i kwiatami.</p>
<p>Ciesząc się ze swego zwycięstwa, zapragnął wykorzystać swą nową władzę. Całymi dniami i tygodniami wylewał deszcz, powodując wystąpienie wód z rzek, zalewając pola, niszcząc miasta i wsie przez gwałtowne strumienie wody. Jedynie wielkie głazy górskie opierały mu się. Chmura widząc je tak spokojne i majestatyczne, zdenerwowała się:</p>
<p>- A więc skała jest silniejsza ode mnie! Ach, gdybym był skałą!</p>
<p>Opiekuńczy duch gór powiedział:</p>
<p>- Twoje pragnienie niechaj się spełni! Będziesz skałą!</p>
<p>Dziwny hałas</p>
<p>Kamieniarz stał się skałą, dumną i majestatyczną, która gardziła gorącym słońcem i gwałtownością deszczu.</p>
<p>- Teraz jestem rzeczywiście najsilniejszy &#8211; stwierdził bardzo zadowolony.</p>
<p>Pewnego jednak dnia usłyszał dziwny hałas i spoglądając na swe podnóże, zauważył kamieniarza, który kilofem kuł skałę. Właśnie w tym momencie potężny blok skalny oderwał się i poleciał ku równinie.</p>
<p>Skała zagniewana zawołała:</p>
<p>- Słaba istota, syn ziemi, jest silniejszy ode mnie! Dlaczego nie jestem człowiekiem!</p>
<p>I kamieniarz ponownie stał się człowiekiem. Powrócił do swego pierwotnego zawodu. Co dnia wspinał się aż do podnóża wielkiej skały, aby odkuwać jej fragmenty, obrabiał je i przetwarzał na płyty nagrobkowe lub też konstrukcyjne. Potem sprzedawał je ludziom bogatym, królom i książętom, nie troszcząc się o słońce i deszcz.</p>
<p>Wieczorem zostawiał górę i powracał do chaty. Jego łóżko było  niewygodne, a jego pożywienie skromne, ale kamieniarz nauczył się zadowalać małym i nie pragnął więcej być kimś innym, niż był.</p>
<p>Bruno Ferrero, &#8222;Nowe historie&#8221;</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=922&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/922/ambitny-kamieniarz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Księga skarbu</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/816/ksiega-skarbu/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/816/ksiega-skarbu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Oct 2010 19:42:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>owieczka126p</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[bogacenie się]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=816</guid>
		<description><![CDATA[W małym mieście perskim, za czasów wielkiego szacha Selciuka, żyła pewna wdowa, która miała tylko jednego syna. Gdy poczuła, że kończy się jej ziemska wędrówka, wezwała swego syna i powiedziała do niego: - Życie nasze było trudne, gdyż jesteśmy biedni, ale powierzam tobie wielkie bogactwo: tę oto księgę. Otrzymałam ją od mego ojca, zawiera ona [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W małym mieście perskim, za czasów wielkiego szacha Selciuka, żyła pewna wdowa, która miała tylko jednego syna. Gdy poczuła, że kończy się jej ziemska wędrówka, wezwała swego syna i powiedziała do niego:</p>
<p>- Życie nasze było trudne, gdyż jesteśmy biedni, ale powierzam tobie wielkie bogactwo: tę oto księgę. Otrzymałam ją od mego ojca, zawiera ona wszystkie wskazówki niezbędne, aby dojść do ogromnego skarbu. Ja nie miałam nigdy dość sił ani czasu, by ją przeczytać, teraz powierzam ją tobie. Stosuj się do jej wskazówek, a staniesz się bardzo bogaty.</p>
<p>Syn przezwyciężywszy głęboki smutek po stracie matki, zaczął czytać grubą księgę, którą rozpoczynały następujące słowa: &#8222;Aby dojść do skarbu, czytaj stronę po stronie. Jeżeli przejdziesz od razu do końcowych wniosków, księga zniknie w czarodziejski sposób i nie będziesz mógł osiągnąć skarbu&#8221;.</p>
<p>Następnie były opisane wielkie bogactwa zgromadzone w dalekiej krainie i bardzo dobrze strzeżone w pewnej jaskini.</p>
<p>Niestety po pierwszych stronach tekstu perskiego, następował tekst w języku arabskim. Młodzieniec, który już widział siebie w roli bogacza, w żaden sposób nie mógł narażać się na to, by przygodny tłumacz zawładnął skarbem, przekazawszy mu jedynie fałszywe informacje. Sam zaczął więc z zapałem studiować język arabski. Po pewnym czasie mógł już przeczytać tekst. Ale oto po kilku stronach natknął się na tekst napisany po chińsku, a potem jeszcze w innych językach, które młodzieniec z wielkim zapałem zaczął poznawać. W tym czasie, aby utrzymać się, wykorzystał doskonałą znajomość języków i wkrótce zasłynął w stolicy jako jeden z najlepszych tłumaczy. Dzięki temu przestał być biedny.</p>
<p>Po wielu stronicach napisanych w różnych językach, w księdze znalazły się wskazówki, jak administrować skarbem, gdy się go osiągnie. Młodzieniec chętnie zapoznał się z ekonomią, rachunkowością oraz zasadami wyceny szlachetnych metali i kamieni, dóbr ruchomych i nieruchomości, aby nie zostać oszukanym, dgdy posiądzie skarb.</p>
<p>Wykorzystywał też przyswojone sobie wiadomości, aby zapewnić sobie lepszy poziom życia, a jego sława poligloty i zdolnego ekonomisty dotarły aż na zamek szacha. Szach rozkazał przyjąć go do zespołu swych doradców. Początkowo powierzał mu drobne zadania, a potem, gdy poznał go lepiej, zlecał mu trudne i delikatne misje, wreszcie mianował go generalnym administratorem imperium.</p>
<p>Ostatnia strona</p>
<p>Młodzieniec nie zapomniał o kontynuowaniu lektury swej książki, która wprowadziła go również w tajniki budowy wielkiego mostu oraz wyciągów i maszyn potrzebnych, by dostać się do dna jaskini. Mówiła o tym, jak otworzyć kamienne drzwi, jak usuwając wielkie głazy, wypełniające wąwozy i zapadliska, aby wyrównać drogę i o innych podobnych sprawach.</p>
<p>Nie chcąc powierzyć nikomu swej tajemnicy i nie pozwalając pomagać sobie &#8211; syn wdowy, który stał się wkrótce człowiekiem wszechstronnie wykształconym i ogólnie szanowanym, zapoznał się z inżynierią i urbanistyką tak dobrze, że szach doceniając jego umiejętności i kulturę, mianował go ministrem i nadwornym architektem, a później &#8211; premierem. Nie było w królestwie drugiego człowieka tak wykształconego i obeznanego we wszystkich naukach, jak ów czytelnik &#8222;księgi skarbu&#8221;.</p>
<p>W dniu, w którym zaślubił córkę szacha, młodzieniec dotarł do ostatniej strony księgi. Z bijącym sercem chwycił brzeg ostatniej strony, wreszcie miał poznać ostateczne objaśnienie.</p>
<p>Wolno przewrócił stronę i&#8230; wybuchnął śmiechem. Był to śmiech zdumienia, radości i wdzięczności.</p>
<p>Ostatnią stronę stanowiła metalowa, doskonale wypolerowana płytka, w której można się było przejrzeć. Syn wdowy ujrzał swe oblicze. Oblicze człowieka dojrzałego, świadomego, dzielnego, mądrego, przygotowanego do wielkiej kariery. A wszystko to dzięki księdze, podarowanej mu przez matkę. Wielkim skarbem był on sam, a księga pomogła mu to odkryć.</p>
<p>Bruno Ferrero &#8222;Nowe historie&#8221;</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=816&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/816/ksiega-skarbu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>MISTRZ NIE WIE</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/700/mistrz-nie-wie/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/700/mistrz-nie-wie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 08:07:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=700</guid>
		<description><![CDATA[Poszukujący zbliżył się z szacunkiem do ucznia i zapytał: - Jaki jest sens życia ludzkiego? Uczeń przeszukał pisma swojego mistrza i pełen ufności odpowiedział jego słowami: - Życie ludzkie jest jedynie przejawem Bożej obfitości. Kiedy poszukujący spotkał się z mistrzem osobiście, zadał mu to samo pytanie. Mistrz odpowiedział: - Nie wiem. Poszukujący mówi: &#8222;Nie wiem&#8221;. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poszukujący zbliżył się z szacunkiem do ucznia i zapytał:<br />
- Jaki jest sens życia ludzkiego? </p>
<p>Uczeń przeszukał pisma swojego mistrza i pełen ufności odpowiedział jego słowami:<br />
- Życie ludzkie jest jedynie przejawem Bożej obfitości. </p>
<p>Kiedy poszukujący spotkał się z mistrzem osobiście, zadał mu to samo pytanie.<br />
Mistrz odpowiedział:<br />
- Nie wiem. </p>
<p><em>Poszukujący mówi: &#8222;Nie wiem&#8221;. świadczy to o honorze. Mistrz mówi: &#8222;Nie wiem&#8221;. Wymaga to posiadania umysłu mistycznego, zdolnego, by wiedzieć wszystko poprzez niewiedzę. Uczeń mówi: &#8222;Ja wiem&#8221;. świadczy to o ignorancji, o wypaczeniu zapożyczonego poznania.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60">źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=700&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/700/mistrz-nie-wie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ŚPIEW PTAKA</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/586/spiew-ptaka/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/586/spiew-ptaka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 13:10:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>
		<category><![CDATA[prostota]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=586</guid>
		<description><![CDATA[Uczniowie mieli wiele pytań na temat Boga. Mistrz im powiedział: - Bóg jest Nieznany i Niepoznawalny. Każde twierdzenie o Nim, każda odpowiedź na wasze pytanie będzie zniekształceniem Prawdy. Uczniowie byli zaskoczeni: - W takim razie, dlaczego mówisz o Nim? - A dlaczego śpiewa ptak? &#8211; odpowiedział mistrz. Ptak nie śpiewa dlatego, że ma do przekazania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/ptak2.jpg" alt="Ptak" width="80" height="80" />Uczniowie mieli wiele pytań na temat Boga. </p>
<p>Mistrz im powiedział:<br />
- Bóg jest Nieznany i Niepoznawalny. Każde twierdzenie o Nim, każda odpowiedź na wasze pytanie będzie zniekształceniem Prawdy. </p>
<p>Uczniowie byli zaskoczeni:<br />
- W takim razie, dlaczego mówisz o Nim?<br />
- A dlaczego śpiewa ptak? &#8211; odpowiedział mistrz. </p>
<p><em>Ptak nie śpiewa dlatego, że ma do przekazania jakieś twierdzenie. Śpiewa, ponieważ ma śpiew. Słowa uczniów muszą być zrozumiałe. Słowa mistrza nie muszą takimi być. Muszą być jedynie słyszane, w taki sposób, w jaki słucha się wiatru w drzewach, szumu rzeki czy śpiewu ptaka. One rozbudzają w tym, kto słucha, coś co leży poza wszelkim rozumieniem.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60" />źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&#038;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=586&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/586/spiew-ptaka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tajemnica Szczęścia</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/162/tajemnica-szczescia/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/162/tajemnica-szczescia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 23:05:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=162</guid>
		<description><![CDATA[Raz pewien kupiec posłał swego syna po Tajemnicę Szczęścia do najmądrzejszego z ludzi. Przez czterdzieści dni chłopiec wędrował przez pustynię, aż dotarł do pięknego starego zamczyska na szczycie wzgórza. Mieszkał w nim ten, którego szukał. Chłopiec ujrzał salę, w której panowała atmosfera ogromnego poruszenia: wbiegali i wybiegali kupcy, po kątach, gorączkowo gestykulując, rozprawiali goście, w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/lyzka.jpg" alt="Łyżka" width="80" height="67" /> Raz pewien kupiec posłał swego syna po Tajemnicę Szczęścia do najmądrzejszego z ludzi. Przez czterdzieści dni chłopiec wędrował przez pustynię, aż dotarł do pięknego starego zamczyska na szczycie wzgórza. </p>
<p>Mieszkał w nim ten, którego szukał. Chłopiec ujrzał salę, w której panowała atmosfera ogromnego poruszenia: wbiegali i wybiegali kupcy, po kątach, gorączkowo gestykulując, rozprawiali goście, w tle przygrywali grajkowie, a na suto zastawionych stołach stały najwspanialsze tamtejsze przysmaki. Mędrzec zajęty był rozmową i chłopiec musiał cierpliwie czekać bite dwie godziny, nim nadeszła jego kolej.<br />
<span id="more-162"></span><br />
Mędrzec wysłuchał go wprawdzie uważnie, ale powiedział, że teraz nie ma czasu, by odkryć przed nim Tajemnicę Szczęścia. Zaprosił go do obejrzenia pałacu i przykazał wrócić za dwie godziny.</p>
<p>- Chciałbym cię jednak o coś prosić — dodał na koniec, podając chłopcu łyżkę z dwoma kroplami oleju. &#8211; Kiedy będziesz przechadzał się po moim pałacu, nieś tę łyżkę tak, aby nic z niej nie uronić.</p>
<p>Chłopiec wchodził i schodził po schodach pałacu, nie odrywając oczu od łyżki. Po dwóch godzinach znów stanął przed obliczem Mędrca, który go zapytał:</p>
<p>— A więc widziałeś już perskie dywany w mojej sali biesiadnej ? Zachwycił cię ogród, który z górą dziesięć lat tworzył Mistrz Ogrodników? Podziwiałeś piękne pergaminy w mojej bibliotece?</p>
<p>Zawstydzony chłopiec wyznał, że nie widział nic. Dbał bowiem tylko o to, by nie uronić ani kropli oliwy z łyżki.<br />
- Wobec tego wracaj i poznaj cudowności mego świata — powiedział Mędrzec. — Nie wolno nigdy ufać człowiekowi, którego domu nie znasz.</p>
<p>Teraz już spokojniejszy, chłopiec wziął łyżkę i znów zaczął spacerować po pałacu, tym razem przyglądając się bacznie płótnom wiszącym na ścianach i malowidłom na sklepieniu. Podziwiał góry wokół, ogrody, delikatność kwiatów i smak, z jakim ułożono tu każde dzieło. Wróciwszy zaś przed oblicze Mędrca, opowiedział dokładnie o wszystkim, co zobaczył.</p>
<p>- A gdzie są dwie krople oleju, które powierzyłem twojej pieczy? &#8211; zapytał Mędrzec.</p>
<p>Chłopiec spojrzał na łyżkę i ujrzał, że po oliwie nie zostało ani śladu.</p>
<p>- Oto jedyna rada, jaką mogę ci dać &#8211; rzekł Mędrzec nad Mędrcami. &#8211; Tajemnica Szczęścia jest ukryta w tym, by widzieć wszystkie cuda świata i nigdy nie zapomnieć o dwóch kroplach oleju na łyżce.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/alchemik.jpg" alt="Alchemik" width="40" height="63" /><br />
źródło: <a title="Alchemik" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=28843&#038;idp=748" target="_blank">Alchemik</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=162&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/162/tajemnica-szczescia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Rag&#8221; zamiast &#8222;Rage&#8221;</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/143/rag-zamiast-rage/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/143/rag-zamiast-rage/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 21:40:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=143</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy byłem młodym fanem muzyki punk i mieszkałem w Reno w stanie Nevada, jednym z moich bohaterów była miejscowa legenda o nazwisku Tony Hospital. Nazywaliśmy go Hospital (ang. szpital), ponieważ jego wygłupy na deskorolce i desce surfingowej często kończyły się w szpitalu. Co jakiś czas przychodził do mnie, żebym go ostrzygł (utrzymanie fryzury punkowca nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy byłem młodym fanem muzyki punk i mieszkałem w Reno w stanie Nevada, jednym z moich bohaterów była miejscowa legenda o nazwisku Tony Hospital. Nazywaliśmy go Hospital (ang. szpital), ponieważ jego wygłupy na deskorolce i desce surfingowej często kończyły się w szpitalu.</p>
<p>Co jakiś czas przychodził do mnie, żebym go ostrzygł (utrzymanie fryzury punkowca nie jest trudne, więc nawzajem obcinaliśmy sobie włosy). Kiedyś poprosił mnie, żebym wygolił na jego głowie napis rage (ang. wściekłość), ale mi niestety zabrakło miejsca i zostało rag (ang. szmata). Przez krótką chwilę myślałem, że Tony skopie mi tyłek (ten facet naprawdę niczego się nie bał), więc niepewnie podałem mu lusterko.<br />
Spojrzał w lustro i powiedział: „Szmata. Fajnie. Szmata&#8221;. Wstał, wziął do ręki deskorolkę i zaczął jeździć przed moim domem.<br />
<span id="more-143"></span><br />
Tony niczego się nie bał, ale nie był okrutny. Miał wielkie serce i kochał życie.</p>
<p>Ktoś inny byłby wściekły albo zażenowany, ale Tony po prostu przekształcił to w coś dobrego, wstał i wskoczył na deskorolkę.</p>
<p>Pamiętam to wydarzenie bardzo dokładnie. Nigdy później nie czułem się tak naturalnie i że nikt mnie nie może powstrzymać, chociaż staram się osiągnąć ten stan w każdym dniu mojego życia.</p>
<p>Później dowiedziałem się, że Tony uzależnił się od heroiny. Wciągnął również w nałóg swoją dziewczynę. W końcu przedawkowała i zmarła.</p>
<p>W rocznicę jej śmierci Tony odebrał sobie życie.</p>
<p>Kiedyś myślałem, że kluczem do szczęścia jest żyć z pasją i nie pozwolić, aby cokolwiek nas dotknęło. Okazało się, że Tony potraktował to zbyt dosłownie. A może źle to zrozumiał.</p>
<p>W tym momencie kusi mnie, żeby pofilozofować na temat tego. że nasze pasje mogą podsycać zarówno nasz twórczy zapał, jak i chęć destrukcji. Mógłbym opowiadać o złotym środku i doradzać Ci, żebyś znalazł równowagę, ale czym byłyby moje rady, jak nie samolubną paplaniną?</p>
<p>Nie będę udawał, że rozumiem, dlaczego mu się to przydarzyło. Wystarczy, że poznałeś jego historię. Nic ponadto.</p>
<p><em>Mark Joyner jest osobistością internetu i autorem bestsellerów. Jego ostatnia książka nosi tytuł Oferta nie do odrzucenia. Jak otworzyć umysł klienta? Zobacz stronę www.mrfire.simpleology.com</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/podr-zyc.jpg" alt="Zagubiony podręcznik życia" width="40" height="52" /><br />
źródło: <a title="Zagubiony podręcznik życia" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=98334&#038;idp=748" target="_blank">Zagubiony podręcznik życia</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=143&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/143/rag-zamiast-rage/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rację ma świat</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/141/racje-ma-swiat/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/141/racje-ma-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 22:25:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[prawa natury]]></category>
		<category><![CDATA[przebudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=141</guid>
		<description><![CDATA[Istnieje niezwykle sugestywne opowiadanie o małym chłopcu wędrującym wzdłuż brzegu rzeki. Spostrzega krokodyla złapanego w sieć. Krokodyl odzywa się do niego: – Czy zlitujesz się nade mną i uwolnisz mnie? Być może wyglądam fatalnie, ale wiesz, to nie moja wina. Tak mnie stworzono. Bez względu na mój wygląd bije we mnie serce matki. Przybyłam tutaj [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/crocodile.jpg" alt="Krokodyl" width="80" height="75" /> Istnieje niezwykle sugestywne opowiadanie o małym chłopcu wędrującym wzdłuż brzegu rzeki. Spostrzega krokodyla złapanego w sieć. Krokodyl odzywa się do niego:<br />
– Czy zlitujesz się nade mną i uwolnisz mnie? Być może wyglądam fatalnie, ale wiesz, to nie moja wina. Tak mnie stworzono. Bez względu na mój wygląd bije we mnie serce matki. Przybyłam tutaj w poszukiwaniu pożywienia dla moich małych i wpadłam w pułapkę.</p>
<p>Na to chłopiec:<br />
– Gdybym pomógł ci uwolnić się z tej pułapki, złapałabyś mnie i pożarła.<br />
<span id="more-141"></span><br />
Na co krokodyl:<br />
– Czy myślisz, że zrobiłabym to swemu dobroczyńcy i wyzwolicielowi?</p>
<p>Chłopiec daje się przekonać i zdejmuje sieć, a krokodyl go łapie. Uwięziony pomiędzy szczękami krokodyla mówi:<br />
– A więc tym mi odpłacasz za mój dobry uczynek? Krokodyl odpowiada:<br />
– No tak, synu, nie odnoś tego tak wyłącznie do siebie. Taki jest świat. Takie są reguły życia.</p>
<p>Chłopiec protestuje, wobec czego krokodyl składa propozycję:<br />
– Zapytajmy kogoś, czy nie mam racji?</p>
<p>Wtem chłopiec spostrzega ptaka siedzącego na gałęzi i pyta:<br />
– Ptaku, czy krokodyl ma rację?</p>
<p>Ptak odpowiada:<br />
– Krokodyl ma rację. Spójrz na mnie. Pewnego razu wracałem do gniazda niosąc pożywienie dla moich małych. Wyobraź sobie moje przerażenie, gdy zobaczyłem węża wspinającego się po cichu po pniu wprost ku gniazdu. Byłem całkowicie bezradny. Wąż pożerał moje małe, jedno po drugim. Krzyczałem i piszczałem, ale bezskutecznie. Krokodyl ma rację, takie jest prawo życia, tak skonstruowany jest świat.</p>
<p>Na co krokodyl:<br />
– No widzisz.</p>
<p>Ale chłopiec nie rezygnuje i prosi:<br />
– Zapytajmy jeszcze kogoś innego.</p>
<p>Krokodyl zgadza się. Na brzegu rzeki pasie się stary osioł.<br />
– Ośle – mówi chłopczyk – czy krokodyl ma rację? Osioł odpowiada:<br />
– Tak, ma całkowitą rację. Spójrz na mnie. Całe życie pracowałem ciężko dla mego pana i ledwo miałem co jeść. Teraz kiedy jestem stary i bezużyteczny, pan wypuścił mnie i tak oto wędruję po świecie, czekając, aż jakiś dziki zwierz zakończy dni mego życia. Krokodyl ma rację, takie jest życie, tak jest skonstruowany świat.</p>
<p>Krokodyl na to:<br />
– No widzisz.</p>
<p>Chłopiec nie ustępuje:<br />
– Daj mi jeszcze jedną, ostatnią szansę. Zapytajmy kogoś raz jeszcze. Pamiętaj o tym, jak byłem dobry dla ciebie.</p>
<p>Krokodyl się zgadza. Chłopiec widzi przebiegającego królika i pyta:<br />
– Króliku, czy krokodyl ma rację?</p>
<p>Królik siada i zwraca się do krokodyla:<br />
– Powiedziałeś tak temu chłopcu?</p>
<p>Krokodyl mówi:<br />
– Tak.</p>
<p>Na co królik:<br />
– Poczekaj chwilę, musimy to przedyskutować. Krokodyl na to się zgadza.<br />
– Jakże możemy dyskutować, skoro trzymasz tego chłopca w paszczy? – stwierdza królik. – Wypuść go, musi wziąć udział w naszej naradzie.</p>
<p>A na to krokodyl:<br />
– Jesteś sprytny, króliku. Jak go wypuszczę, to mi ucieknie.</p>
<p>Królik w odpowiedzi:<br />
– Myślałem, że jesteś rozsądniejszy. Gdyby chciał uciekać, jedno uderzenie twojego ogona zabije go.</p>
<p>Krokodyl zgadza się z królikiem i wypuszcza chłopca.</p>
<p>Królik krzyczy:<br />
– Uciekaj! – i chłopiec daje nogi za pas.</p>
<p>Wówczas królik zwraca się do chłopca:<br />
– Czy nie przepadasz za mięsem krokodyla? Czy ludzie z twojej wsi nie lubią smacznych posiłków? Tak naprawdę, to do końca nie wypuściłeś krokodyla z sieci. Tkwi w niej jeszcze. Dlaczego nie pójdziesz do swej wsi i nie zawołasz swych ziomków?</p>
<p>Chłopiec tak czyni.</p>
<p>Mieszkańcy wioski przybywają z siekierami, włóczniami i kijami i zabijają krokodyla. Chłopcu towarzyszy jego pies. Dostrzega królika, łapie go i zagryza. Chłopiec przybywa zbyt późno. Umierający królik mówi:</p>
<p>– Krokodyl miał rację, takie jest prawo życia.</p>
<p>Nie istnieje wyjaśnienie wszelkiego cierpienia, zła, męczarni, zniszczenia i głodu na świecie. Nigdy tego nie wyjaśnisz. Możesz bawić się swymi wyjaśnieniami, religijnymi czy też innymi – ale nie wyjaśnisz tego nigdy. </p>
<p>Bo życie jest tajemnicą, co oznacza, że twój myślący umysł nie jest tego w stanie rozwikłać. Dlatego właśnie masz się przebudzić i wtedy dopiero pojmiesz, że nie w świecie ukryte są problemy, ale że ty sam jesteś problemem. </p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/przebudzenie.jpg" alt="Przebudzenie" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Przebudzenie" rel="nofollow" href="http://integra.xtr.pl/teksty/Przebudzenie/249-ind.htm" target="_blank">Przebudzenie</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=141&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/141/racje-ma-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Manuel idzie do nieba &#8211; III</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/102/manuel-idzie-do-nieba-iii/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/102/manuel-idzie-do-nieba-iii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 19:38:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[niebo]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=102</guid>
		<description><![CDATA[Manuel przechodzi na emeryturę, stara się korzystać z tego, że nie musi wcześnie wstawać i może spędzać czas, jak mu się żywnie podoba. Wkrótce jednak popada w depresję, czuje się niepotrzebny, wykluczony ze społeczeństwa, które pomagał tworzyć, opuszczony przez dorosłe już dzieci, niezdolny pojąć sensu własnego życia, gdyż nigdy nie próbował odpowiedzieć sobie na słynne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Manuel przechodzi na emeryturę, stara się korzystać z tego, że nie musi wcześnie wstawać i może spędzać czas, jak mu się żywnie podoba. Wkrótce jednak popada w depresję, czuje się niepotrzebny, wykluczony ze społeczeństwa, które pomagał tworzyć, opuszczony przez dorosłe już dzieci, niezdolny pojąć sensu własnego życia, gdyż nigdy nie próbował odpowiedzieć sobie na słynne pytanie: „Co ja robię na tym świecie?&#8221;.</p>
<p>Wreszcie któregoś dnia nasz kochany, uczciwy, zdolny do poświęceń Manuel umiera &#8211; prędzej czy później spotka to wszystkich Manuelów, Marie, Moniki. I tu muszę oddać głos Henry&#8217;emu Drummondowi, który w swej wspaniałej książce Największa w świecie rzecz opisuje, co następuje potem:<br />
<span id="more-102"></span><br />
„Wszyscy w jakimś momencie zadajemy sobie pytanie, które stawiały wszystkie pokolenia:<br />
Co jest najważniejsze w życiu?</p>
<p>Chcielibyśmy jak najlepiej wykorzystać dany nam czas, gdyż nikt go za nas nie przeżyje. Dlatego musimy wiedzieć, w którą stronę kierować wysiłki, jaki jest nadrzędny cel, który powinniśmy osiągnąć.</p>
<p>Wciąż słyszymy, że największym skarbem naszego życia duchowego jest wiara. Na tej prostej prawdzie od wieków opiera się religia.</p>
<p>Czy rzeczywiście uważamy wiarę za najważniejszą rzecz na świecie? Otóż nie.</p>
<p>W Liście do Koryntian święty Paweł prowadzi nas do początków chrześcijaństwa. Na zakończenie mówi:</p>
<p>»Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość &#8211; te trzy: z nich zaś największa jest miłość«.</p>
<p>Święty Paweł, autor tych słów, nie jest gołosłowny. Wcześniej pisze w tym samym liście o wierze i zastrzega: »Gdybym też miał (&#8230;) wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczyim«.</p>
<p>Paweł nie ucieka od istoty rzeczy, wręcz przeciwnie, porównuje wiarę z miłością i kończy słowami:<br />
»Z nich zaś największa jest miłość«.</p>
<p>Mateusz przedstawia nam klasyczną wręcz wizję Sądu Ostatecznego: Syn Człowieczy zasiądzie na tronie i pastorałem oddzielać będzie owce od kozłów.</p>
<p>W owej chwili wielkie pytanie, przed którym stanie ludzkość, nie będzie brzmiało: »Jak żyłem?«.<br />
Będzie brzmieć: »Jak kochałem?«</p>
<p>Ostateczną próbą w drodze do zbawienia jest miłość. Bez znaczenia będzie to, co zrobiliśmy, w co wierzyliśmy, czego dokonaliśmy.</p>
<p>Nic z tego nie zostanie nam policzone. Za to będziemy musieli rozliczyć się z naszej miłości do bliźniego.<br />
W niepamięć pójdą wszystkie nasze błędy. Będziemy osądzeni za dobro, które uczyniliśmy. Dlatego jeśli więzimy w sobie miłość, postępujemy wbrew woli Pana Boga. To znak, że nie poznaliśmy Go, że kochał nas na próżno, a Jego Syn umarł za nas nadaremnie&#8221;.</p>
<p>Jeśli tak, to nasz Manuel z pewnością dostąpi zbawienia w chwili śmierci. Mimo że nie odnalazł sensu życia, potrafił kochać, zapewnił byt rodzinie i robił to z godnością. Mimo że koniec historii wydaje się szczęśliwy, ostatnie dni życia na ziemi były dla niego bardzo trudne.</p>
<p>Powtórzę zdanie, które Szymon Perez wypowiedział podczas Forum Światowego w Davos: „Zarówno optymista, jak i pesymista musi umrzeć, ale każdy z nich zupełnie inaczej korzystał z życia&#8221;.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/byc-rzeka.jpg" alt="Być jak płynąca rzeka" width="40" height="58" />źródło: <a title="Być jak płynąca rzeka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=94712&#038;idp=748" target="_blank">Być jak płynąca rzeka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=102&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/102/manuel-idzie-do-nieba-iii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Manuel &#8211; człowiek ważny i potrzebny &#8211; I</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/90/manuel-czlowiek-wazny-i-potrzebny-i/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/90/manuel-czlowiek-wazny-i-potrzebny-i/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 19:19:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[kariera]]></category>
		<category><![CDATA[odwaga]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=90</guid>
		<description><![CDATA[Manuel musi być zawsze zajęty. W przeciwnym razie czuje, że jego życie traci sens, on marnuje czas, społeczeństwo go nie potrzebuje, nikt go nie kocha i nikt go nie chce. Dlatego gdy wstaje, czeka go wiele zajęć: musi obejrzeć wiadomości (w nocy mogło zdarzyć się coś ważnego), przeczytać gazetę (od wczorajszego dnia mogło się wiele [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Manuel musi być zawsze zajęty. W przeciwnym razie czuje, że jego życie traci sens, on marnuje czas, społeczeństwo go nie potrzebuje, nikt go nie kocha i nikt go nie chce.</p>
<p>Dlatego gdy wstaje, czeka go wiele zajęć: musi obejrzeć wiadomości (w nocy mogło zdarzyć się coś ważnego), przeczytać gazetę (od wczorajszego dnia mogło się wiele zmienić), przypomnieć żonie, że dzieci nie mogą spóźnić się do szkoły, wsiąść do samochodu, taksówki, autobusu lub metra, zawsze w stanie pełnej mobilizacji, ze spojrzeniem utkwionym w przestrzeń. Jeśli to możliwe, po drodze rozmawia przez komórkę, by wszyscy podróżni wiedzieli, że jest kimś ważnym i że świat go potrzebuje.<br />
<span id="more-90"></span><br />
Manuel przychodzi do biura i z troską pochyla się nad stertą papierów. Jeśli jest pracownikiem, robi wszystko, aby szef zauważył, że zjawił się punktualnie. Jeżeli jest pracodawcą, zagania wszystkich do roboty. Gdy przez przypadek nie ma nic ważnego do zrobienia, Manuel zawsze coś znajdzie, wymyśli, stworzy nowy plan, wytyczy nową strategię działania.</p>
<p>Manuel idzie na obiad, ale nigdy sam. Jeśli jest szefem, je z przyjaciółmi, dyskutuje o najnowszych rozwiązaniach, krytykuje konkurencję, zawsze ma w rękawie jakiegoś asa, skarży się (z nieukrywaną dumą), że jest przemęczony. Jeżeli zaś jest pracownikiem, również jada z przyjaciółmi, narzeka na szefa, opowiada, jak dużo pracuje po godzinach, z rozpaczą w głosie (i wielką dumą) mówi, że w pracy wiele zależy tylko od niego.</p>
<p>Manuel &#8211; pracodawca i pracownik &#8211; haruje całe popołudnie. Czasem spogląda na zegarek, musi przecież iść do domu, ale właśnie pojawił się problem, który wymaga rozwiązania, trzeba podpisać dokumenty. Jest przecież człowiekiem uczciwym, chce zasłużyć na swoją pensję, spełnić oczekiwania innych ludzi, sprostać marzeniom rodziców, którzy tak się starali, żeby zapewnić mu odpowiednie wykształcenie.</p>
<p>Wreszcie wraca do domu. Bierze kąpiel, wkłada wygodne ubranie, zasiada do rodzinnej kolacji. Pyta, czy dzieci odrobiły lekcje, co robiła żona. Manuel napomyka o swojej pracy, ale tylko po to, by dać dobry przykład, ponieważ nie przenosi do domu kłopotów, które ma w pracy. Po kolacji dzieci, których nie obchodzą szczytne przykłady, praca domowa i tym podobne rzeczy, idą do komputera. Manuel siada przed wynalazkiem z czasów swego dzieciństwa, zwanym telewizorem. Znów ogląda wiadomości (mogło się przecież coś zdarzyć w ciągu dnia).</p>
<p>Na stoliku przy łóżku zawsze ma jakąś techniczną książkę. Niezależnie od tego, czy jest szefem, czy pracownikiem, zdaje sobie sprawę, jak wielka jest konkurencja. Kto się nie rozwija, ryzykuje utratę pracy i staje przed największym z nieszczęść &#8211; brakiem zajęcia.</p>
<p>Rozmawia chwilę z żoną &#8211; w końcu jest człowiekiem dobrze wychowanym, pracowitym, kochającym, dba o swoją rodzinę i jest gotów bronić jej zawsze i wszędzie. Szybko morzy go sen. Manuel śpi, bo wie, że jutro będzie bardzo zajęty i musi naładować baterie.</p>
<p>We śnie przychodzi do niego anioł i pyta: „Dlaczego to robisz?&#8221;. Manuel odpowiada, że jest człowiekiem odpowiedzialnym.</p>
<p>Anioł na to: „Nie możesz zatrzymać się w ciągu dnia przynajmniej na piętnaście minut, rozejrzeć się wokół, spojrzeć na siebie, po prostu nic nie robić?&#8221;. Manuel odpowiada, że bardzo by chciał, ale nie ma czasu. „Nieprawda &#8211; mówi anioł. &#8211; Każdy ma na to czas, brakuje mu tylko odwagi. Praca jest darem, kiedy pomaga zrozumieć, co robimy, ale może być przekleństwem, kiedy staje się ucieczką przed pytaniem o sens życia&#8221;.<br />
Manuel budzi się w środku nocy oblany zimnym potem. Odwaga? Jak to możliwe, żeby człowiek, który poświęca się dla innych, nie miał odwagi zatrzymać się na piętnaście minut?</p>
<p>Lepiej zasnąć, to tylko sen, takie pytania do niczego nie prowadzą, a jutro czeka go dużo, dużo pracy.</p>
<p>czytaj dalej&#8230;<br /><a href="http://www.wlasnalegenda.pl/91/manuel-jest-wolnym-czlowiekiem-ii/"><strong>Manuel jest wolnym człowiekiem &#8211; II </strong></a></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/byc-rzeka.jpg" alt="Być jak płynąca rzeka" width="40" height="58" />źródło: <a title="Być jak płynąca rzeka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=94712&#038;idp=748" target="_blank">Być jak płynąca rzeka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=90&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/90/manuel-czlowiek-wazny-i-potrzebny-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

