Wchodzi pierwszy kandydat.
— Rozumie pan, że to jest tylko zwykły test,
który chcemy przeprowadzić, nim damy panu pracę, o jaką pan prosił?
— Tak.
— Doskonale. Ile jest dwa plus dwa?
— Cztery.
Wchodzi drugi kandydat.
— Jest pan gotów na test?
— Tak.
— Doskonale. Ile jest dwa plus dwa?
— Jak powie szef, tak będzie.
Drugi kandydat otrzymał pracę.
Zachowanie się drugiego kandydata jest warte polecenia, jeśli chcesz wybić się w jakiejkolwiek instytucji, świeckiej czy religijnej.
Często przyda ci się dla uzyskania dobrych ocen na egzaminach. Dlatego też magistrzy teologii nieraz bywają bardziej znani ze swej miłości do doktryny niż z miłości prawdy.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: doktryna,poświęcenie,praca,prawda
W małym mieście perskim, za czasów wielkiego szacha Selciuka, żyła pewna wdowa, która miała tylko jednego syna. Gdy poczuła, że kończy się jej ziemska wędrówka, wezwała swego syna i powiedziała do niego:
- Życie nasze było trudne, gdyż jesteśmy biedni, ale powierzam tobie wielkie bogactwo: tę oto księgę. Otrzymałam ją od mego ojca, zawiera ona wszystkie wskazówki niezbędne, aby dojść do ogromnego skarbu. Ja nie miałam nigdy dość sił ani czasu, by ją przeczytać, teraz powierzam ją tobie. Stosuj się do jej wskazówek, a staniesz się bardzo bogaty.
Syn przezwyciężywszy głęboki smutek po stracie matki, zaczął czytać grubą księgę, którą rozpoczynały następujące słowa: „Aby dojść do skarbu, czytaj stronę po stronie. Jeżeli przejdziesz od razu do końcowych wniosków, księga zniknie w czarodziejski sposób i nie będziesz mógł osiągnąć skarbu”.
Następnie były opisane wielkie bogactwa zgromadzone w dalekiej krainie i bardzo dobrze strzeżone w pewnej jaskini.
Niestety po pierwszych stronach tekstu perskiego, następował tekst w języku arabskim. Młodzieniec, który już widział siebie w roli bogacza, w żaden sposób nie mógł narażać się na to, by przygodny tłumacz zawładnął skarbem, przekazawszy mu jedynie fałszywe informacje. Sam zaczął więc z zapałem studiować język arabski. Po pewnym czasie mógł już przeczytać tekst. Ale oto po kilku stronach natknął się na tekst napisany po chińsku, a potem jeszcze w innych językach, które młodzieniec z wielkim zapałem zaczął poznawać. W tym czasie, aby utrzymać się, wykorzystał doskonałą znajomość języków i wkrótce zasłynął w stolicy jako jeden z najlepszych tłumaczy. Dzięki temu przestał być biedny.
Po wielu stronicach napisanych w różnych językach, w księdze znalazły się wskazówki, jak administrować skarbem, gdy się go osiągnie. Młodzieniec chętnie zapoznał się z ekonomią, rachunkowością oraz zasadami wyceny szlachetnych metali i kamieni, dóbr ruchomych i nieruchomości, aby nie zostać oszukanym, dgdy posiądzie skarb.
Wykorzystywał też przyswojone sobie wiadomości, aby zapewnić sobie lepszy poziom życia, a jego sława poligloty i zdolnego ekonomisty dotarły aż na zamek szacha. Szach rozkazał przyjąć go do zespołu swych doradców. Początkowo powierzał mu drobne zadania, a potem, gdy poznał go lepiej, zlecał mu trudne i delikatne misje, wreszcie mianował go generalnym administratorem imperium.
Ostatnia strona
Młodzieniec nie zapomniał o kontynuowaniu lektury swej książki, która wprowadziła go również w tajniki budowy wielkiego mostu oraz wyciągów i maszyn potrzebnych, by dostać się do dna jaskini. Mówiła o tym, jak otworzyć kamienne drzwi, jak usuwając wielkie głazy, wypełniające wąwozy i zapadliska, aby wyrównać drogę i o innych podobnych sprawach.
Nie chcąc powierzyć nikomu swej tajemnicy i nie pozwalając pomagać sobie – syn wdowy, który stał się wkrótce człowiekiem wszechstronnie wykształconym i ogólnie szanowanym, zapoznał się z inżynierią i urbanistyką tak dobrze, że szach doceniając jego umiejętności i kulturę, mianował go ministrem i nadwornym architektem, a później – premierem. Nie było w królestwie drugiego człowieka tak wykształconego i obeznanego we wszystkich naukach, jak ów czytelnik „księgi skarbu”.
W dniu, w którym zaślubił córkę szacha, młodzieniec dotarł do ostatniej strony księgi. Z bijącym sercem chwycił brzeg ostatniej strony, wreszcie miał poznać ostateczne objaśnienie.
Wolno przewrócił stronę i… wybuchnął śmiechem. Był to śmiech zdumienia, radości i wdzięczności.
Ostatnią stronę stanowiła metalowa, doskonale wypolerowana płytka, w której można się było przejrzeć. Syn wdowy ujrzał swe oblicze. Oblicze człowieka dojrzałego, świadomego, dzielnego, mądrego, przygotowanego do wielkiej kariery. A wszystko to dzięki księdze, podarowanej mu przez matkę. Wielkim skarbem był on sam, a księga pomogła mu to odkryć.
Bruno Ferrero „Nowe historie”
Popularity: 8%
Tagi: bogacenie się,inspiracje,mądrość,praca,rozwój osobisty,sens życia,świadomość,szczęście
Pewien wyzwolony z niewolnictwa obywatel rzymski osiągał z małego poletka zbiory znacznie obfitsze niż jego sąsiedzi. Ci tymczasem, mając o wiele więcej ziemi, nie zbierali z niej nawet połowy tego, co wyzwoleniec. Zżerała ich z tego powodu wielka zazdrość. Skończyło się na tym, że oskarżyli go o czary i magię, z pomocą których miał rzekomo ściągać na swe pole plony sąsiadów. Wyzwoleniec został pozwany przed sąd w Rzymie. Lękał się skazania, ale przybył na forum zaprzęgiem, który ciągnęły doskonale utrzymane woły, przybył z pługami, z ciężkimi lemieszami i ze wszystkimi swymi narzędziami pracy.
-Patrzcie, Rzymianie, oto moje czary… – powiedział do zgromadzonych. – A nie mogę wam pokazać ani sprowadzić tutaj mojego zmęczenia ani nieprzespanych nocy, ani mojego potu.
Wyzwoleniec został jednogłośnie oczyszczony z zarzutów i mógł spokojnie powrócić do pracy.
Według łacińskiego pisarza Pliniusza Starszego (23-79), „Historia naturalna”a
![]()
źródło: Bajki filozoficzne
Popularity: 1%
Tagi: praca,zazdrość
Dawno, dawno temu w Armenii żył król, który miał krzew różany. Pielęgnował go i troszczył się o niego jak o najdroższe ze swych dzieci.
Mówiono, że gdyby na cienkich gałązkach krzewu zakwitła róża, dałaby nieśmiertelność władcy ogrodu… Wraz z nadejściem wiosny król przychodził tam każdego ranka. Przyglądał się uważnie różanemu krzewowi, rozpaczliwie szukając pączka, który uczyniłby go nieśmiertelnym. A nie znajdując nawet najmniejszego śladu, płonął gniewem na ogrodnika, aż go w końcu przepędził.
Czytaj dalej »
Popularity: 7%
Tagi: praca,Sprawiedliwość
Pewien młody student, który marzył o tym, żeby stać się najmądrzejszym z ludzi, usłyszał kiedyś o starym mędrcu żyjącym na krańcach królestwa. Miał on być – jak mówiono – najbardziej uczonym człowiekiem na ziemi, a pomimo to nie przestał być kowalem, gdyż taki był jego zawód.
Poruszyło to bardzo młodego człowieka. Pożegnał więc rodziców i przyjaciół i natychmiast wyruszył w drogę. Zabrał ze sobą kostur, by łatwiej mu było wędrować do miasta wielkiego mędrca.
Czytaj dalej »
Popularity: 2%
Tagi: Cierpliwość,praca,uczenie się
Wielki król Salomon przechadzał się, jak powiadają, w pewnym zacisznym i odludnym miejscu, kiedy na jego drodze wyrósł kopczyk mrowiska. Mrówki w te pędy przybyły do niego, by się pokłonić i zapewnić o swoim wiernym oddaniu.
Była tam jednak mrówka, która zupełnie nie zwracała na króla uwagi, zajęta przenoszeniem – ziarnko po ziarnku – ogromnej góry piasku. Wielce zdziwiony Salomon kazał ją do siebie wezwać i tak do niej przemówił:
Czytaj dalej »
Popularity: 4%
Tagi: miłość,nadzieja,praca





