Nikt nie wiedział, co stało się z Kakua, gdy odszedł sprzed oblicza cesarza. Po prostu zniknął. A oto jego historia:
Kakua był pierwszym Japończykiem, który studiował zen w Chinach. Nigdzie nie podróżował. Jedyne, co robił, to częste rozmyślanie. Kiedy ludzie spotykali go i prosili, by głosił kazania, mówił kilka słów i odchodził w inną stronę lasu, gdzie trudniej było go znaleźć.
Kiedy Kakua wrócił do Japonii, cesarz o nim usłyszał i poprosił go, aby mówił o zen przed nim i przed całym dworem.
Kakua stanął w milczeniu przed cesarzem, wyjął flet z fałd swego ubrania i zagrał jedną krótką nutę. Potem ukłonił się głęboko przed władcą i zniknął.
Mówi Konfucjusz: „Nie uczyć człowieka dojrzałego jest marnowaniem człowieka, uczyć człowieka niedojrzałego jest marnowaniem słów”.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 4%
Tagi: mądrość,oświecenie,postrzeganie,świadomość,słowa,zen
Kroniki mówią, że Tomasz z Akwinu, jeden z najwybitniejszych teologów, jakich zna historia, pod koniec życia nagle przestał pisać. Gdy jego sekretarz skarżył się, że dzieło pozostaje niedokończone, Tomasz mu odpowiedział: – Bracie Reginaldzie, przed kilkoma miesiącami, sprawując liturgię, doświadczyłem czegoś z bóstwa. Tego dnia straciłem wszelką ochotę do pisania. Tak naprawdę, wszystko to, co napisałem o Bogu, wydaje mi się nie więcej warte niż słoma. Czyż może być inaczej, gdy intelektualista staje się mistykiem?
Kiedy mistyk schodził z góry, zbliżył się doń ateista i powiedział z przekąsem:
- Coś nam przyniósł z ogrodu wspaniałości, w którym przebywałeś?
Mistyk odpowiedział:
- Rzeczywiście, zamierzałem napełnić chustę kwiatami, aby po powrocie podarować niektóre z nich przyjaciołom. Ale tak odurzył mnie zapach ogrodu, że zapomniałem nawet o chuście.
Mistrzowie zen wyrażają to krócej: „Kto wie, nie mówi. Kto mówi, nie wie.”
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 3%
Tagi: Bóg,mistycyzm,postrzeganie,świadomość,słowa,zen
Podróżnik wrócił do swego ludu, żądnego wiedzy o Amazonii. Ale jak mógł wyrazić słowami wrażenie swojego serca, kiedy kontemplował kwiaty przejmująco piękne i słuchał nocnych odgłosów lasu? Jak przekazać to, co czuł w sercu, gdy uświadomił sobie niebezpieczeństwo ze strony dzikich zwierząt lub gdy prowadził łódkę przez niepewne wody rzeki?
Powiedział:
- Idźcie i odkryjcie to sami. Nic nie zastąpi własnego ryzyka i osobistego doświadczenia. Wszakże dla orientacji wykreślił mapę Amazonii. Zrobili z niej kopię dla każdego z nich. Kto miał kopię, uważał się za znawcę Amazonii; bo czyż nie znał każdego zakrętu i zakola rzeki oraz jak była szeroka i jak głęboka, gdzie były wodospady i kaskady? Podróżnik żałował przez całe życie, że sporządził tę mapę. Byłoby lepiej, gdyby jej nie zrobił.
Mówi się, że Budda stanowczo odmawiał mówienia o Bogu. Prawdopodobnie zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa sporządzania map dla potencjalnych podróżników.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: Bóg,odczuwanie,postrzeganie,świadomość
Mistyk powrócił z pustyni.
- Opowiedz nam – pytali go z przejęciem – jaki jest Bóg?
Ale jak mógłby wyrazić słowami to, czego doświadczył w głębi swego serca? Czyż można prawdę zamknąć w słowach?
W końcu przekazał im formułkę – niedokładną oczywiście i niepełną – w nadziei, ze ktoś z nich będzie mógł spróbować i dzięki niej osobiście doświadczyć tego, czego on doświadczył.
Ci zaś nauczyli się formuły i zrobili z niej tekst święty. I narzucili ją wszystkim, jakby chodziło o dogmat. Postarali się wręcz o to, by rozpowszechnić ją w obcych krajach. A niektórzy nawet oddali za nią swe życie. Mistyk się zasmucił. Być może byłoby lepiej, gdyby nic nie powiedział.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 1%
Tagi: Bóg,postrzeganie,świętość,słowa
Życie jest tak butelka dobrego wina. Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety, inni wolą spróbować jej zawartość.
Pewnego razu Budda pokazał swoim uczniom kwiat i poprosił, by powiedzieli coś o nim.
Przez chwilę kontemplowali go w milczeniu.
Jeden wygłosił filozoficzny wykład na ten temat.
Inny ułożył o nim wiersz.
Jeszcze inny wymyślił przypowieść.
Każdy się starał być lepszy od pozostałych.
Producenci etykietek!
Mahakaszjap spojrzał na kwiat – uśmiechnął się i nic nie powiedział.
On go tylko zobaczył.
Gdybym tak miał spróbować
ptaka
kwiat
drzewo
ludzką twarz… !
Ale niestety! Nie ma czasu.
Jestem zajęty nauczaniem się odczytywania etykietek i wytwarzaniem moich własnych. Nigdy nie upiłem się winem.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: postrzeganie,przebudzenie,świadomość
Świątynia znajdowała się na wyspie, dwie mile od brzegu. Posiadała tysiąc dzwonów. Dzwony wielkie i małe, dzieło najlepszych ludwisarzy świata. Gdy wiał wiatr lub zrywała się burza, wszystkie dzwony świątyni były jednym głosem tworząc symfonie porywającą serca słuchaczy.
Po kilku jednak wiekach wyspa zapadła się w morze, a z nią świątynia i jej dzwony. Starożytna tradycja mówiła, że dzwony dalej biją bez przerwy i że ktokolwiek słuchałby uważnie, mógłby je usłyszeć.
Poruszony tą legendą młody człowiek przebył dwa tysiące mil z zamiarem usłyszenia dzwonów. Całymi dniami siedział na brzegu, naprzeciw miejsca, gdzie dawnymi czasy wznosiła się świątynia, i słuchał – słuchał z całą uwagą. Ale słyszał jedynie szum fal rozbijających się o brzeg . Wysilał się jak mógł. by oddalić od siebie szum fal i usłyszeć dzwony: Wszystko na próżno, szum fal wydawał się obejmować wszechświat.
Trwał przy tym tygodniami, aż ogarnęło go zniechęcenie. Wtedy przypadkiem usłyszał mądrych ludzi z wioski: Rozprawiali z namaszczeniem o tajemniczej legendzie dzwonów, i o tych, którzy je słyszeli. Potwierdzali prawdziwość legendy. Serce w nim płonęło, gdy słyszał te słowa, by wrócić do zniechęcenia, gdy następne tygodnie wysiłku nie przyniosły żadnych rezultatów.
Postanowił wreszcie zrezygnować z zamiaru. Może nie był przeznaczony zastać jednym ze szczęśliwców, którym dane było słyszeć dzwony. Może tez i legenda nie była prawdziwa. Wróci do domu i uzna swe niepowodzenie. Był to ostatni dzień jego pobytu w tym miejscu. Udał się po raz ostatni na ulubiony brzeg, aby pożegnać morze, niebo, wiatr i palmy. Wyciągnął się na piasku patrząc w niebo i słuchając odgłosów morza. Tego dnia nie opierał się tym odgłosom. Przeciwnie – oddał się im i odkrył, że poszum fal był dźwiękiem naprawdę słodkim i przyjemnym. Tak owładnął ten odgłos, że łatwo był świadom samego siebie. Gdyż głębokie było milczenie, które szum wytworzył w jego sercu…
I w tej ciszy usłyszał je! Dźwięk jednego dzwonka, potem następnego i jeszcze jednego, i jeszcze… Oto już wszystkie i każdy z osobna z tysiąca dzwonów świątyni dzwoniły w podniosłej harmonii, a jego serce ogarnęło zdumienie i radość.
Jeśli chcesz usłyszeć dzwony świątyni, słuchaj głosu morza. Jeśli chcesz widzieć Boga, patrz uważnie na stworzenie. Nie odrzucaj go; nie rozmyślaj nad nim. Po prostu, patrz.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 1%
Tagi: Cierpliwość,postrzeganie,uważność,wytrwałość
Zapytano Buddę przy pewnej okazji:
- Kto to jest święty?
Budda odpowiedział:
- Każda godzina dzieli się na pewną liczbę sekund, a każda sekunda na pewną liczbę ułamków. Świętym naprawdę jest ten, kto zdolny jest być w pełni obecny w każdym ułamku sekundy.
Wojownik japoński zastał ujęty przez nieprzyjaciół i zamknięty w lochu. W nocy nie mógł zasnąć, był bowiem przekonany, że następnego dnia rano zostanie poddany okrutnym torturom.
Wtem przypomniał sobie słowa swego mistrza zen:
„Jutro nie istnieje naprawdę. Jedyną rzeczywistością jest teraźniejszość”.
Tak powrócił do teraźniejszości – i zasnął.
Człowiek o ile uwolni się od więzów przyszłości, podobny jest do ptaków na niebie i polnych lilii. Bez trosk o jutro. Całkowicie w teraźniejszości. Święty człowiek!
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 1%
Tagi: postrzeganie,świadomość,święty





