Serce wuja Toma było bardzo słabe
i lekarz poradził mu, by na siebie uważał.
Tak więc, kiedy jego krewni dowiedzieli się,
że wujek odziedziczył miliard dolarów
po pewnym zmarłym krewnym,
bali się powiedzieć mu o tym,
aby nie spowodowało to ataku serca.
Poprosili więc o pomoc proboszcza, który zapewnił ich, że znajdzie sposób na przekazanie mu tej wiadomości.
- Powiedz mi, Tom — rzekł ojciec Murphy do starego sercowca. —
Gdyby Bóg w swoim miłosierdziu zesłał ci miliard dolarów, co byś z nimi zrobił?
Tom pomyślał chwilkę i powiedział bez cienia wątpliwości:
— Dałbym księdzu połowę na kościół.
Ojciec Murphy, gdy to usłyszał, dostał nagłego ataku serca.
Kiedy przemysłowiec dostał ataku serca na skutek wysiłków mających na celu rozwój jego przemysłowego imperium, łatwo było wykazać mu jego zachłanność i egoizm.
Kiedy na skutek rozwijania królestwa Bożego proboszcz dostał ataku serca, było rzeczą niemożliwą udowodnienie mu, że wchodzi w rachubę zachłanność i egoizm, choć w formie łagodniejszej. Czy rzeczywiście popierał on królestwo Boże, czy też siebie samego? Królestwo Boże nie potrzebuje poparcia, lecz przychodzi samo, bez konieczności naszej męczącej pomocy. Przypatrzmy się troskom. Czyż nie ukazują naszego egoizmu?
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: egoizm,pieniądze,zachłanność
Pewien kamieniarz wdrapywał się każdego dnia w górach, na ścianę skalną, z której odłupywał duże fragmenty. Potem obrabiał je, przekształcając w płyty nagrobkowe lub konstrukcyjne. Znał wszystkie rodzaje kamienia i ich różne zastosowanie, a ponieważ był doskonałym fachowcem, jego klientela była liczna i stała.
I tak oto przez długi czas kamieniarz żył szczęśliwie, nie pragnąc niczego nad to, co dawało mu życie.
Prażące słońce
Lato dopiero co się rozpoczęło i słońce niemiłosiernie paliło ziemię. Pewnego ranka tak było gorąco, że kamieniarz postanowił spędzić dzień w swym domu za zamkniętymi okiennicami. Ograniczył się do śledzenia ruchu na ulicy, gdy nagle zauważył przejeżdżającą lektykę, niesioną przez czterech służących w niebiesko-złotej liberii. W lektyce siedział książę. Lokaj trzymał otwarty parasol nad jego głową, aby uchronić go od słońca.
- Och, gdybym był księciem! – westchnął kamieniarz. – Mógłbym jeździć w lektyce i być chroniony od słońca jedwabnym parasolem. Wówczas byłbym szczęśliwy!
Nagle dał się słyszeć głos opiekuńczego ducha gór:
- Twoje pragnienie spełni się. Zostaniesz księciem!
I rzeczywiście kamieniarz został księciem. Jego lektykę poprzedzała kompania żołnierzy, a druga grupa szła tuż za lektyką. Lokaje w czerwono-złotej liberii nosili ją, a inni lokaje chronili go od promieni słonecznych, trzymając nad jego głową jedwabny parasol. Wszystko stało się zgodnie z jego życzeniem.
Ale nie był jeszcze zadowolony. Oglądając się dookoła zauważył, że trawniki jego ogrodu, choć były szczodrze podlewane, żółkły, wypalane przez słońce. Widział też, że pomimo parasola, jego własna twarz coraz bardziej była opalona. Zagniewany zawołał:
- Słońce jest silniejsze ode mnie! Ach, gdybym mógł być słońcem!
Opiekuńczy duch gór odpowiedział:
- Twoje życzenie spełni się. Będziesz słońcem!
Najsilniejszy
Kamieniarz stał się słońcem, dumnym i jaśniejącym. Wysyłał promienie na ziemię i na niebo. W krótkim czasie słońce wysuszyło drzewa im pola, twarze bogatych i biedaków. Kamieniarz był zadowolony mogąc zamanifestować swą potęgę, a jego duma nie miała granic. Patrząc na wielkią susze, jaka niszczyła ziemię, czuł się najsilniejszy.
Ale gdy wielka, szara chmura przeszła przed nim, chroniąc ziemię przed promieniami słońca, gniew znów nim zawładnął:
- Jedna chmura może pokonać moje promienie? A więc jest silniejsza ode mnie? Och, gdybym był chmurą, byłbym najsilniejszy!
Opiekuńczy duch gór powiedział:
- Twoje pragnienie niechaj się spełni. Będziesz chmurą!
I kamieniarz stał się chmurą przepływającą pomiędzy słońcem i ziemią. Zneutralizowała ona straszne promienie słoneczne i ku wielkiej radości ludzi ziemia pokryła się zielenią i kwiatami.
Ciesząc się ze swego zwycięstwa, zapragnął wykorzystać swą nową władzę. Całymi dniami i tygodniami wylewał deszcz, powodując wystąpienie wód z rzek, zalewając pola, niszcząc miasta i wsie przez gwałtowne strumienie wody. Jedynie wielkie głazy górskie opierały mu się. Chmura widząc je tak spokojne i majestatyczne, zdenerwowała się:
- A więc skała jest silniejsza ode mnie! Ach, gdybym był skałą!
Opiekuńczy duch gór powiedział:
- Twoje pragnienie niechaj się spełni! Będziesz skałą!
Dziwny hałas
Kamieniarz stał się skałą, dumną i majestatyczną, która gardziła gorącym słońcem i gwałtownością deszczu.
- Teraz jestem rzeczywiście najsilniejszy – stwierdził bardzo zadowolony.
Pewnego jednak dnia usłyszał dziwny hałas i spoglądając na swe podnóże, zauważył kamieniarza, który kilofem kuł skałę. Właśnie w tym momencie potężny blok skalny oderwał się i poleciał ku równinie.
Skała zagniewana zawołała:
- Słaba istota, syn ziemi, jest silniejszy ode mnie! Dlaczego nie jestem człowiekiem!
I kamieniarz ponownie stał się człowiekiem. Powrócił do swego pierwotnego zawodu. Co dnia wspinał się aż do podnóża wielkiej skały, aby odkuwać jej fragmenty, obrabiał je i przetwarzał na płyty nagrobkowe lub też konstrukcyjne. Potem sprzedawał je ludziom bogatym, królom i książętom, nie troszcząc się o słońce i deszcz.
Wieczorem zostawiał górę i powracał do chaty. Jego łóżko było niewygodne, a jego pożywienie skromne, ale kamieniarz nauczył się zadowalać małym i nie pragnął więcej być kimś innym, niż był.
Bruno Ferrero, „Nowe historie”
Popularity: 7%
Tagi: bogacenie się,oświecenie,pieniądze,postrzeganie,prawa natury,sens życia,zmiana
Pewnego razu małe dziecko zapytało swego ojca:
-Tato, co to są pieniądze?
Ojciec zastanawiał się przez chwilę, a potem wziął kawałek zwykłego szkła i podniósł go do oczu dziecka, prosząc je:
-Popatrz prze nie!
Dziecko mogło zobaczyć przez szkło i swego ojca, i ludzi, którzy przechodzili ulicą, i przejeżdżające nią pojazdy.
Potem ojciec wziął srebrną farbę i pokrył nią całą powierzchnię jednej strony szkła, żeby zrobić z niej podlew lusterka.
-Popatrz teraz – poprosił.
Ale w tak utworzonym lustrze dziecko widziało już tylko własna twarz.
-To jest właśnie niebezpieczeństwo, które niesie ze sobą pieniądz – powiedział ojciec. – Prowadzi ono do tego, że widzisz już tylko samego siebie.
Bajka żydowska
![]()
źródło: Bajki filozoficzne
Popularity: 2%
Tagi: egoizm,pieniądze
Po pierwszym roku studiów wyjechałem za granicę na prawie dwa miesiące – na stypendium do Centrum Informacji Europejskiej w Niemczech. Mając 21 lat, marzyłem o karierze w którymś z międzynarodowych koncernów. Właściwie było mi obojętne, czy będzie to producent samochodów, sprzętu domowego, mebli… Miała to być bardzo duża, międzynarodowa firma, w której chciałem po 20 latach pracy zostać prezesem. Byłem przekonany, że w moim życiorysie staż w Centrum Informacji Europejskiej prezentowałby się świetnie, dlatego też pojechałem.
Czytaj dalej »
Popularity: 91%
Tagi: biznes,pieniądze,sukces
Mój najlepszy biznes trwał 15 sekund
Moja największa lekcja zarabiania i zarazem najlepszy biznes, jaki kiedykolwiek zrobiłem, trwała około 15 sekund. Być może nawet krócej. Mój przyjaciel i mentor w bardzo prosty sposób uświadomił mi wiele spraw.
Mój przyjaciel działa w branży ogrodniczej. Jak co roku na wiosnę odbywały się targi branżowe, na które zostałem zaproszony. Była to świetna okazja do poznania wielu osób i wyrwania się zza biurka. Kiedy wysiadłem na dworcu kolejowym, przyjaciel wyjechał po mnie. Postanowiłem zostawić rzeczy w przechowalni bagażu na dworcu i udać się na miejsce targów.
Czytaj dalej »
Popularity: 100%
Tagi: biznes,bogacenie się,pieniądze,rozwój osobisty,sukces
Pewien skąpiec zgromadził 500 tysięcy dinarów i cieszył się na rok
przyjemnego życia, zanim zdecyduje się, jak najlepiej zainwestować
pieniądze, gdy nagle Anioł Śmierci ukazał się przed nim, żeby zabrać
jego życie. Mężczyzna błagał i prosił, używał tysiąca argumentów,
żeby pozwolono mu jeszcze trochę pożyć, ale Anioł był nieugięty.
– Daj mi trzy dni życia, a oddam ci połowę mego majątku – błagał
mężczyzna.
Czytaj dalej »
Popularity: 21%
Tagi: pieniądze,śmierć,szczęście,życie
Był upalny letni dzień. Robotnicy kolejowi pracowali nad nowym odcinkiem torów. Wtem – podjechała na miejsce ich pracy droga limuzyna z przyciemnianymi szybami i klimatyzacją.
Jeden z robotników wsiadł do limuzyny i przez pół godziny rozmawiał z kimś w środku, podczas gdy jego koledzy dalej pracowali w upale.
Kiedy wreszcie do nich wrócił – zapytali wskazując na samochód:
Czytaj dalej »
Popularity: 36%
Tagi: bogacenie się,inspiracje,motywacja,pieniądze,praca,sukces






