<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Własna Legenda - opowiadania, historie, legendy &#187; modlitwa</title>
	<atom:link href="http://www.wlasnalegenda.pl/tag/modlitwa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wlasnalegenda.pl</link>
	<description>Legendy, opowiadania, historie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Sep 2011 08:17:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Lepiej spać niż obmawiać</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/929/lepiej-spac-niz-obmawiac/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/929/lepiej-spac-niz-obmawiac/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Nov 2010 06:23:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[obmawianie]]></category>
		<category><![CDATA[pycha]]></category>
		<category><![CDATA[samouwielbienie]]></category>
		<category><![CDATA[świętość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=929</guid>
		<description><![CDATA[Sa&#8217;di di Shiraz opowiada taką historię o sobie samym: Jako dziecko byłem chłopcem zapalonym do modlitwy i nabożeństw. Pewnej nocy brałem udział w czuwaniu, razem z ojcem, trzymając święty Koran na kolanach. Wszyscy, którzy byli z nami, zaczęli naraz zasypiać i po chwili już głęboko spali. Rzekłem więc do mego ojca: — Nikt z tych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><img class="alignleft size-medium wp-image-930" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px; float:left;" title="how-to-draw-cartoons-102" src="http://www.wlasnalegenda.pl/wp-content/uploads/2010/11/how-to-draw-cartoons-102-213x300.jpg" alt="" width="128" height="180" />Sa&#8217;di di Shiraz opowiada taką historię o sobie samym:</em></p>
<p>Jako dziecko byłem chłopcem zapalonym do modlitwy i nabożeństw. Pewnej nocy brałem udział w czuwaniu, razem z ojcem,<br />
trzymając święty Koran na kolanach.<br />
Wszyscy, którzy byli z nami, zaczęli naraz zasypiać i po chwili już głęboko spali. Rzekłem więc do mego ojca:</p>
<p>—	Nikt z tych śpiochów nie jest w stanie otworzyć oczu i podnieść głowę,<br />
aby zmówić swą modlitwę. Pomyślałby ktoś, że pomarli.</p>
<p>Mój ojciec odpowiedział:<br />
—	Kochany synu, wolałbym, żebyś i ty spał zamiast obmawiać.</p>
<p><em>Świadomość własnej cnoty jest niebezpieczeństwem, na jakie narażeni są ci, którzy wchodzą na drogę modlitwy i pobożności.</em></p>
<p><em><br />
</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60" />źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=929&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/929/lepiej-spac-niz-obmawiac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okaleczony lis</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/824/okaleczony-lis/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/824/okaleczony-lis/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Oct 2010 11:11:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[dobroczynność]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=824</guid>
		<description><![CDATA[Bajka arabskiego mistyka Sa&#8217;di: Pewien człowiek, przechadzając się po lesie, zobaczył lisa, który stracił nogi, i dziwił się, jak on może żyć. Wtem spostrzegł nadbiegającego tygrysa ze zdobyczą w zębach. Tygrys już się był nasycił i zostawił resztę mięsa lisowi. Następnego dnia Bóg znów nakarmił lisa za pośrednictwem tego samego tygrysa. Człowiek począł się dziwić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><img class="size-thumbnail wp-image-833 alignleft" style="margin: 5px; float:left" title="1187338_fox_6" src="http://www.wlasnalegenda.pl/wp-content/uploads/2010/10/1187338_fox_6-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /> Bajka arabskiego mistyka Sa&#8217;di:</em></p>
<p>Pewien człowiek, przechadzając się po lesie,<br />
zobaczył lisa, który stracił nogi,<br />
i dziwił się, jak on może żyć.<br />
Wtem spostrzegł nadbiegającego tygrysa<br />
ze zdobyczą w zębach.<br />
Tygrys już się był nasycił<br />
i zostawił resztę mięsa lisowi.</p>
<p>Następnego dnia Bóg znów nakarmił lisa za pośrednictwem tego samego tygrysa. Człowiek począł się dziwić ogromnej dobroci Boga i rzekł do siebie:<br />
—	Ja też ułożę się w jakimś kącie, ufając w pełni Panu,<br />
a On da mi, co potrzeba. —<br />
I tak się zachowywał przez wiele dni,<br />
ale nie zdarzyło się nic<br />
i biedaczysko prawie stał na progu śmierci,<br />
kiedy usłyszał Głos mówiący:<br />
—	O ty, który jesteś na niewłaściwej drodze, otwórz twe oczy na prawdę!<br />
Idź za przykładem tygrysa, a przestań wreszcie naśladować biednego okaleczonego lisa.</p>
<p><em>Na ulicy zobaczyłem dziewczynkę przelękłe i drżącą z zimna, w cienkiej sukience i bez widoków na porządny posiłek. Zdenerwowałem się i rzekłem do Boga: „Dlaczego pozwalasz na coś takiego? Dlaczego nie robisz nic, by to zmienić?&#8221; Bóg na razie milczał. Tej samej jednak nocy, niespodziewanie, odpowiedział mi: „Ależ oczywiście, że coś zrobiłem — tyle że dla ciebie&#8221;.</em></p>
<p><img style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60" />źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=824&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/824/okaleczony-lis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prosić o deszcz</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/822/prosic-o-deszcz/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/822/prosic-o-deszcz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Oct 2010 11:07:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=822</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy przychodzi do ciebie neurotyk szukający pomocy, rzadko pragnie być leczony, gdyż wszelkie leczenie jest bolesne. To, czego naprawdę chce, to czuć się dobrze ze swoją neurozą. Albo też, jeszcze lepiej, czeka na cud, który leczy bez bólu. Pewien starzec lubił palić fajkę po kolacji. Któregoś wieczora jego żona poczuła, że coś się pali, i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><img style="float:left; padding:5px;" style="margin: 5px;" title="water" src="http://www.wlasnalegenda.pl/wp-content/uploads/2010/10/water1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" />Kiedy przychodzi do ciebie neurotyk szukający pomocy, rzadko pragnie być leczony, gdyż wszelkie leczenie jest bolesne. To, czego naprawdę chce, to czuć się dobrze ze swoją neurozą. Albo też, jeszcze lepiej, czeka na cud, który leczy bez bólu.</em></p>
<p>Pewien starzec<br />
lubił palić fajkę po kolacji.<br />
Któregoś wieczora jego żona poczuła,<br />
że coś się pali,<br />
i krzyknęła:</p>
<p>—    Na Boga świętego, tato! Palą ci się wąsy!<br />
—    Wiem — odpowiedział gniewnie starzec. — Nie widzisz, że proszę o deszcz?</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60" />źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=822&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/822/prosic-o-deszcz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mędrzec Narada</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/806/medrzec-narada/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/806/medrzec-narada/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Oct 2010 10:58:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[przeznaczenie]]></category>
		<category><![CDATA[święty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=806</guid>
		<description><![CDATA[Hinduski mędrzec Narada ruszył z pielgrzymką do świątyni boga Wisznu. Pewnej nocy zatrzymał się we wsi, gdzie dano mu schronienie w lepiance ubogiej pary. Następnego ranka, nim odszedł, mąż rzekł do Narada: —   Jako że idziesz do Pana Wisznu, poproś go, aby dał dziecko mojej żonie i mnie, bo już wiele lat nie mamy potomstwa. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hinduski mędrzec Narada ruszył z pielgrzymką</p>
<p>do świątyni boga Wisznu.</p>
<p>Pewnej nocy zatrzymał się we wsi,</p>
<p>gdzie dano mu schronienie w lepiance ubogiej pary.</p>
<p>Następnego ranka,</p>
<p>nim odszedł, mąż rzekł do Narada:</p>
<p>—   Jako że idziesz do Pana Wisznu, poproś go, aby dał dziecko mojej żonie i mnie,</p>
<p>bo już wiele lat nie mamy potomstwa.</p>
<p>Kiedy Narada przybył do świątyni, rzekł do Pana:</p>
<p>—   Ten człowiek i jego żona byli dla mnie bardzo mili. Miej litość nad nimi</p>
<p>i daj im dziecko. — Pan odparł stanowczo:</p>
<p>—   Przeznaczeniem tego człowieka jest nie mieć dzieci. — Tak więc Narada, po odprawieniu swoich pobożności, wrócił do domu.</p>
<p>Po pięciu latach podjął tę samą pielgrzymkę</p>
<p>i zatrzymał się w tej samej wsi,</p>
<p>znowu podejmowany przez tę samą parę.</p>
<p>Tyle że tym razem dwoje dzieci</p>
<p>bawiło się u wejścia do lepianki.</p>
<p>—    Czyje to są dzieci? — zapytał Narada.</p>
<p>—    Moje — odpowiedział mąż. Narada zdziwił się. Wieśniak mówił dalej:</p>
<p>—    Przed pięciu laty, zaraz potem,</p>
<p>jak ty stąd odszedłeś, przybył do naszej wsi święty żebrak. Przyjęliśmy go na noc. Następnego ranka, przed wyjściem, pobłogosławił nas, moją żonę i mnie&#8230; I Pan dał nam tych dwoje dzieci.</p>
<p>Kiedy Narada to usłyszał, nie czekał dłużej,</p>
<p>lecz natychmiast poszedł do świątyni Pana Wisznu.</p>
<p>Wchodząc, zawołał od samych drzwi świątyni:</p>
<p>—   Czy nie mówiłeś mi, że temu człowiekowi nie było przeznaczone mieć dzieci?</p>
<p>On ma ich dwoje!</p>
<p>Kiedy Pan go usłyszał, roześmiał się głośno i rzekł:</p>
<p>—   Pewnie stało się to przez jakiegoś świętego. Święci mają moc zmieniania przeznaczenia.</p>
<p><em> Mimowolnie przypomina się pewne wesele, na którym Matka Jezusa, przez swoje prośby, sprawiła, że Jej Syn uczynił cud wcześniej, niż było to powiedziane w Jego przeznaczeniu.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60">źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=806&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/806/medrzec-narada/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Modlitwa może być niebezpieczna</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/803/modlitwa-moze-byc-niebezpieczna/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/803/modlitwa-moze-byc-niebezpieczna/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Oct 2010 10:52:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[los]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=803</guid>
		<description><![CDATA[Oto jedna z ulubionych opowieści sufi, Sa&#8217;di di Shiraza: Pewien mój przyjaciel bardzo się cieszył, że jego żona jest w ciąży. Bardzo pragnął mieć syna i prosił o to Boga bezustannie, czyniąc Mu szereg obietnic. I jego żona urodziła chłopczyka, z czego mój przyjaciel niezmiernie się ucieszył i zaprosił na ucztę całą wieś. Po wielu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Oto jedna z ulubionych opowieści sufi, Sa&#8217;di di Shiraza:</em></p>
<p>Pewien mój przyjaciel bardzo się cieszył, że jego żona jest w ciąży. Bardzo pragnął mieć syna i prosił o to Boga bezustannie, czyniąc Mu szereg obietnic.</p>
<p>I jego żona urodziła chłopczyka,</p>
<p>z czego mój przyjaciel niezmiernie się ucieszył</p>
<p>i zaprosił na ucztę całą wieś.</p>
<p>Po wielu latach wracając z Mekki, wstąpiłem do wsi mojego przyjaciela i dowiedziałem się, że jest w więzieniu.</p>
<p>— Dlaczego? Co takiego zrobił? — pytałem.</p>
<p>Sąsiedzi powiedzieli: —Jego syn upił się, zabił pewnego człowieka i uciekł. Dlatego aresztowano ojca i zamknięto w więzieniu.</p>
<p><em>To prawda, że prosić Boga gorąco o to, czego pragniemy,</em></p>
<p><em>jest rzeczą chwalebną.</em></p>
<p><em>Ale jest to też bardzo niebezpieczne.<br />
</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60" />źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=803&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/803/modlitwa-moze-byc-niebezpieczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>My jesteśmy trzej, Ty jesteś Trzej</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/798/my-jestesmy-trzej-ty-jestes-trzej/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/798/my-jestesmy-trzej-ty-jestes-trzej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Oct 2010 10:19:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[prostota]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=798</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy statek biskupa zatrzymał się na jeden dzień na odległej wyspie, biskup postanowił spędzić ten dzień jak najpożyteczniej. Spacerując po plaży, spotkał trzech rybaków naprawiających sieci. Łamaną angielszczyzną wyjaśnili mu, jak zostali nawróceni przed wiekami przez misjonarzy. - My być chrześcijanie &#8211; powiedzieli mu, wskazując na siebie z dumą. Biskup był poruszony. Gdy zapytał, czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy statek biskupa zatrzymał się na jeden dzień na odległej wyspie, biskup postanowił spędzić ten dzień<br />
jak najpożyteczniej.<br />
Spacerując po plaży, spotkał trzech rybaków naprawiających sieci. Łamaną angielszczyzną wyjaśnili mu, jak zostali nawróceni przed wiekami przez misjonarzy.</p>
<p>- My być chrześcijanie &#8211; powiedzieli mu, wskazując na siebie z dumą.<br />
Biskup był poruszony. Gdy zapytał,<br />
czy znają Modlitwę Pańską, odpowiedzieli,<br />
że nigdy jej nie słyszeli.<br />
Biskup był głęboko przejęty:<br />
jak mogli nazywać się chrześcijanami,<br />
jeśli nie umieli czegoś tak podstawowego<br />
jak „Ojcze nasz&#8221;?</p>
<p>—	W takim razie, jak się modlicie?<br />
—	My podnieść oczy do nieba. My mówić: „My jesteśmy trzej, Ty jesteś Trzej, zmiłuj się nad nami&#8221;.</p>
<p>Biskup aż się przeląkł tak prymitywnego,<br />
wręcz heretyckiego charakteru ich modlitwy.<br />
Całą resztę dnia poświęcił więc,<br />
by nauczyć ich „Ojcze nasz&#8221;.</p>
<p>Rybakom trudno było zapamiętać modlitwę,<br />
ale zebrali wszystkie siły i następnego dnia, przed odjazdem, biskup pełen satysfakcji<br />
usłyszał z ich ust „Ojcze nasz&#8221; bez jednego błędu. Po wielu miesiącach<br />
statek biskupa znalazł się znowu przy tamtych wyspach<br />
i kiedy biskup chodził po pokładzie,<br />
odmawiając swoje wieczorne modlitwy,<br />
przypomniał sobie z zadowoleniem,<br />
że na jednej z tych dalekich wysp jest trzech ludzi,<br />
którzy dzięki jego cierpliwym wysiłkom,<br />
mogą teraz modlić się jak należy.<br />
Kiedy o tym myślał, nagle podniósł oczy<br />
i zauważył jakiś świetlny punkt na wschodzie.</p>
<p>Światło zbliżało się do statku<br />
i ku swemu zdumieniu zobaczył trzy sylwetki<br />
idące po wodzie w jego kierunku.<br />
Kapitan zatrzymał statek<br />
i wszyscy marynarze zebrali się przy burcie,<br />
by obserwować to zdumiewające zjawisko.</p>
<p>Kiedy trzy sylwetki znajdowały się już na odległość głosu, biskup rozpoznał w nich swoich trzech przyjaciół rybaków.</p>
<p>— Biskupie! — zawołali — My cieszyć się, że cię widzieć. My słyszeć twój statek, przejść obok wyspa i iść szybko, szybko cię zobaczyć.<br />
—	Czego chcecie? — zapytał biskup z lękiem.<br />
—	Biskupie — powiedzieli — my smutni. My zapomnieć piękna modlitwa. My mówić: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje&#8230;&#8221; Potem zapomnieć.<br />
Prosimy powiedzieć jeszcze raz cała modlitwa. Biskup poczuł się zawstydzony.<br />
—	Wróćcie do waszych domów, moi dobrzy ludzie — powiedział — a kiedy się modlicie, mówcie:<br />
„My jesteśmy trzej, Ty jesteś Trzej, zmiłuj się nad nami&#8221;.</p>
<p><em>Często widziałem staruszki odmawiające nie kończące się różańce w kościele. Jak może uczcić Boga ta nieskładna gadanina ? Ale zawsze, gdy popatrzyłem w ich oczy i w ich oblicza zwrócone ku niebu, widziałem w głębi duszy, że są one bliżej Boga niż wielu uczonych mężów.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60" />źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=798&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/798/my-jestesmy-trzej-ty-jestes-trzej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ARABSKI KATECHUMEN</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/744/arabski-katechumen/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/744/arabski-katechumen/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 20:39:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[forma]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=744</guid>
		<description><![CDATA[Arabski mistrz Jalall ud-Din Rumbi lubił opowiadać następująca historię: Pewnego dnia prorok Mahomet przewodniczył modlitwie porannej w meczecie. Wśród wielu ludzi modlących się z prorokiem znajdował się też pewien Arab, katechumen. Mahomet rozpoczął czytać Koran recytując werset, w którym faraon twierdzi: &#8222;Ja jestem twoim prawdziwym Bogiem&#8221;. Słysząc to młody katechumen poczuł taki gniew, że przerwał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Arabski mistrz Jalall ud-Din Rumbi lubił opowiadać następująca historię: </p>
<p>Pewnego dnia prorok Mahomet przewodniczył modlitwie porannej w meczecie. Wśród wielu ludzi modlących się z prorokiem znajdował się też pewien Arab, katechumen. </p>
<p>Mahomet rozpoczął czytać Koran recytując werset, w którym faraon twierdzi: &#8222;Ja jestem twoim prawdziwym Bogiem&#8221;. Słysząc to młody katechumen poczuł taki gniew, że przerwał milczenie i krzyknął:<br />
- A to pyszałek, skurwysyn! </p>
<p>Prorok nic nie powiedział, ale gdy skończył się modlić, inni zaczęli upominać Araba:<br />
- Nie wstyd ci? Twoja modlitwa na pewno ubliża Bogu, bo nie dosyć, że przerwałeś Święte milczenie modlitwy, to jeszcze użyłeś wulgarnych słów w obecności proroka Boga. </p>
<p>Biedny Arab zarumienił się ze wstydu i zaczął drżeć ze strachu, aż tu Gabriel ukazał się prorokowi i rzekł:<br />
- Bóg posyła ci pozdrowienia i pragnie, byś kazał tym ludziom przestać napastować tego prostego Araba; w rzeczywistości jego szczere zaklęcie poruszyło serce Boga bardziej niż święte modlitwy wielu innych. </p>
<p><em>Gdy się modlimy, Bóg patrzy na nasze serca, a nie na formę naszych słów.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="/img/ksiazki/spiew-ptaka.jpg" alt="Śpiew ptaka" width="40" height="60">źródło: <a title="Śpiew ptaka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=91476&amp;idp=748" target="_blank">Śpiew ptaka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=744&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/744/arabski-katechumen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zło che, by powstało dobro</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/176/zlo-che-by-powstalo-dobro/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/176/zlo-che-by-powstalo-dobro/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 23:42:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[szatan]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=176</guid>
		<description><![CDATA[Irański poeta Rumi opowiedział mi o Muawii, pierwszym kalifie z dynastii Omajjadów. Kiedy pewnego dnia spał w swoim pałacu, obudził go nieznajomy. - Ktoś ty? &#8211; spytał kalif. - Lucyfer &#8211; padła odpowiedź. - Czego chcesz? - Już czas na modlitwę, a ty jeszcze śpisz. Muawija był zaskoczony. Książę ciemności, ten, który czyha na dusze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/diabel.jpg" alt="Lucyfer" width="80" height="70" /> Irański poeta Rumi opowiedział mi o Muawii, pierwszym kalifie z dynastii Omajjadów. Kiedy pewnego dnia spał w swoim pałacu, obudził go nieznajomy.</p>
<p>-	Ktoś ty? &#8211; spytał kalif.<br />
-	Lucyfer &#8211; padła odpowiedź.<br />
-	Czego chcesz?<br />
-	Już czas na modlitwę, a ty jeszcze śpisz. Muawija był zaskoczony. Książę ciemności, ten,<br />
który czyha na dusze ludzi małej wiary, przypomina mu o religijnych powinnościach?<br />
<span id="more-176"></span><br />
Lucyfer wyjaśnił:<br />
-	Wiesz, że zostałem stworzony jako anioł światła. Wiele w życiu przeszedłem, ale nie potrafię zapomnieć o moim pochodzeniu. Człowiek może pojechać nawet do Rzymu albo do Jerozolimy, ale zawsze zabiera w sercu to, co w jego ojczyźnie było najlepsze. Ze mną jest tak samo. Nadal kocham Stwórcę za to, że mnie karmił za młodu i nauczył czynić dobro. Kiedy zbuntowałem się przeciw Niemu, zrobiłem to nie dlatego, że Go nie kochałem, przeciwnie, kochałem Go tak bardzo, że stałem się zazdrosny, gdy stworzył Adama. Wyzwałem Pana na pojedynek i to był mój koniec. Jednak mimo wszystko nadal pamiętam o łaskach, których dostąpiłem. Może wrócę do raju, jeśli zrobię coś dobrego. </p>
<p>Muawija odpowiedział:<br />
-	Trudno mi uwierzyć w twoje słowa. Jesteś odpowiedzialny za zniszczenia i śmierć wielu ludzi na ziemi.<br />
-	Uwierz mi &#8211; nalegał Lucyfer. &#8211; Tylko Bóg może tworzyć i niszczyć, gdyż jest wszechwładny. To On, tworząc człowieka, dał mu takie uczucia, jak pożądanie, żądza zemsty, współczucie i strach. Dlatego gdy widzisz wokół zło, nie obwiniaj mnie, gdyż ja jestem tylko odbiciem tych nieszczęść.</p>
<p>Muawija zaczął się żarliwie modlić, by Bóg go oświecił. Całą noc przesiedział, rozmawiając i spierając się z Lucyferem, i mimo błyskotliwych argumentów nie dawał się przekonać.</p>
<p>Gdy zaczęło świtać, Lucyfer wreszcie dał za wygraną i wyjaśnił:<br />
-	Dobrze, masz rację. Kiedy po południu przyszedłem, żeby cię zbudzić, abyś nie przegapił pory modlitwy, wcale nie zależało mi, żebyś zbliżył się do boskiego światła. Wiedziałem, że jeżeli nie zmówisz modlitwy, ogarnie cię wielki smutek i przez następne dni będziesz modlił się ze zdwojoną żarliwością, prosząc, by Bóg wybaczył ci niedopełnienie obowiązków. A w oczach Boga każda modlitwa pełna miłości i skruchy jest warta tyle, co dwieście wyklepanych bezmyślnie pacierzy. Dzięki temu dostępujesz oczyszczenia i natchnienia, Bóg kocha cię jeszcze bardziej, a ja oddalam się od twojej duszy.</p>
<p>Lucyfer zniknął i pojawił się świetlisty anioł.<br />
- Nie zapomnij dzisiejszej lekcji &#8211; zwrócił się do Muawii. &#8211; Czasem zło przychodzi pod maską dobra, lecz jego prawdziwym celem jest szerzenie zniszczenia.</p>
<p>Tego dnia i przez wiele następnych Muawija modlił się z pokorą, żarliwością i wiarą. Bóg po stokroć wysłuchał jego próśb.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/byc-rzeka.jpg" alt="Być jak płynąca rzeka" width="40" height="58" />źródło: <a title="Być jak płynąca rzeka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=94712&#038;idp=748" target="_blank">Być jak płynąca rzeka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=176&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/176/zlo-che-by-powstalo-dobro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O modlitwie</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/118/o-modlitwie/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/118/o-modlitwie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 17:07:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=118</guid>
		<description><![CDATA[Pewna historia opowiada o nowicjuszu z klasztoru w Piedrze, który po długich i wyczerpujących porannych modłach spytał opata, czy dzięki modlitwie Bóg jest bliżej ludzi. - Odpowiem ci pytaniem &#8211; rzekł opat. &#8211; Czy wszystkie twoje modlitwy sprawią, że jutro wstanie słońce? - Oczywiście, że nie! Słońce wschodzi, ponieważ podlega prawom natury! - Oto odpowiedź [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/wschod.jpg" alt="Wschód" width="80" height="60" /> Pewna historia opowiada o nowicjuszu z klasztoru w Piedrze, który po długich i wyczerpujących porannych modłach spytał opata, czy dzięki modlitwie Bóg jest bliżej ludzi.</p>
<p>- Odpowiem ci pytaniem &#8211; rzekł opat. &#8211; Czy wszystkie twoje modlitwy sprawią, że jutro wstanie słońce?<br />
- Oczywiście, że nie! Słońce wschodzi, ponieważ podlega prawom natury!<br />
- Oto odpowiedź na twoje pytanie. Bóg jest blisko, niezależnie od naszych modlitw.<br />
<span id="more-118"></span><br />
Nowicjusz oburzył się.</p>
<p>- Ojcze, chcesz powiedzieć, że nasze modlitwy są bezużyteczne?<br />
- Ależ nie. Jeśli nie wstaniesz rano, nie ujrzysz wschodu słońca. Bóg jest blisko, ale nie zauważysz Jego obecności, jeśli nie będziesz się modlił.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/byc-rzeka.jpg" alt="Być jak płynąca rzeka" width="40" height="58" />źródło: <a title="Być jak płynąca rzeka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=94712&#038;idp=748" target="_blank">Być jak płynąca rzeka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=118&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/118/o-modlitwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ocalona aby mówić</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/109/ocalona-aby-mowic/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/109/ocalona-aby-mowic/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 20:47:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Smutne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[ludobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[rzeź]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=109</guid>
		<description><![CDATA[Słyszałam, jak mordercy wołają mnie po imieniu. Byli po drugiej stronie ściany, oddzieleni ode mnie niespełna calową warstwą cementu i drewna. Ich głosy brzmiały zimno, twardo, zawzięcie. - Ona tutaj jest&#8230; Przecież wiemy, że jest gdzieś tu&#8230; Znajdźcie ją, znajdźcie Immaculée! &#8211; Głosów było wiele, wielu morderców. Mogłam zobaczyć ich w myślach: moi dawni znajomi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/maczeta.jpg" alt="Maczeta" width="50" height="82" /> Słyszałam, jak mordercy wołają mnie po imieniu. Byli po drugiej stronie ściany, oddzieleni ode mnie niespełna calową warstwą cementu i drewna. Ich głosy brzmiały zimno, twardo, zawzięcie.</p>
<p>- Ona tutaj jest&#8230; Przecież wiemy, że jest gdzieś tu&#8230; Znajdźcie ją, znajdźcie Immaculée! &#8211; Głosów było wiele, wielu morderców. Mogłam zobaczyć ich w myślach: moi dawni znajomi i sąsiedzi, ci, którzy niegdyś witali mnie z miłością i serdecznością, a którzy teraz przeczesywali dom z włóczniami i maczetami w ręku, wykrzykując moje imię.<br />
<span id="more-109"></span><br />
- Zabiłem już 399 tych karaluchów &#8211; mówił jeden z nich &#8211; Immaculée będzie 400. Co za okrągła liczba!<br />
Wcisnęłam się w kąt naszej maleńkiej sekretnej łazienki, nie poruszając nawet najmniejszym mięśniem. Razem z siedmioma innymi kobietami ukrywającymi się wraz ze mną przed niechybną śmiercią wstrzymałam oddech, by mordercy nie usłyszeli ani szmeru.</p>
<p>Ich głosy wbijały mi się w ciało. Czułam się tak, jak gdyby położono mnie na łożu pełnym rozżarzonych węgli, jak gdyby ktoś mnie podpalił. Fala bólu przeszła przez moje ciało, wbijało się we mnie tysiące niewidzialnych igieł. Nigdy nie przypuszczałam, że strach może być tak potworną fizyczną męką.</p>
<p>Próbowałam przełknąć ślinę, ale w gardle całkiem mi zaschło. Nie miałam ani grama śliny, moje usta były suchsze niż piasek. Zamknęłam oczy, chciałam zniknąć, stać się niewidzialna, lecz głosy za ścianą wciąż narastały. Wiedziałam, że mordercy będą bezlitośni, a w mózgu kołatała mi jedna uporczywa myśl: Jak mnie znajdą, to mnie zabiją. Jak mnie znajdą, to mnie zabiją. Jak mnie znajdą, to mnie zabiją&#8230;</p>
<p>Stali akurat tuż przed drzwiami i byłam pewna, że znajdą mnie już za moment. Zaczęłam myśleć, jak to jest, gdy ostrze maczety przecina skórę i wbija się głęboko w ciało aż do kości. Przypomnieli mi się moi bracia i moi ukochani rodzice, o których nie wiedziałam nawet, czy żyją, i pomyślałam, że wkrótce wszyscy spotkamy się w niebie.</p>
<p>Złożyłam ręce, zaciskając w dłoniach różaniec mego ojca, i modliłam się bezgłośnie: O Boże, proszę, proszę, pomóż mi! Nie pozwól mi umrzeć w ten sposób, nie tak. Nie pozwól, żeby ci mordercy mnie znaleźli. Sam powiedziałeś w Biblii, że jeśli będziemy prosić, to otrzymamy&#8230; więc, Boże, proszę Cię. Proszę, żeby ci mordercy poszli sobie. Nie pozwól mi umierać tu, w tej łazience. Proszę, Boże, proszę, proszę, PROSZĘ, ocal mnie! Ocal mnie!</p>
<p>Banda morderców opuściła dom i wszystkie zaczęłyśmy znów oddychać. Poszli, ale w czasie następnych trzech miesięcy mieli tu wrócić jeszcze nie raz. Wierzę, że Bóg darował mi wtedy życie, lecz w ciągu kolejnych 91 dni spędzonych w potwornym strachu wraz z pozostałymi siedmioma kobietami miałam się jeszcze przekonać, że darowanie życia nie oznacza wcale pełnego ocalenia&#8230; A lekcja ta na zawsze mnie zmieniła. Była to lekcja, dzięki której w samym wirze masowych mordów nauczyłam się, jak kochać tych, którzy mnie nienawidzą i polują na mnie, i jak przebaczyć tym, którzy zmasakrowali całą moją rodzinę.</p>
<p>Mam na imię Immaculée Ilibagiza. Ta historia opowiada o tym, jak podczas jednej z najkrwawszych rzezi w historii świata odkryłam Boga.</p>
<p>Wstęp do książki: Ocalona aby mówić</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/ocalona.jpg" alt="Ocalona aby mówić" width="40" height="61" /><br />
źródło: <a title="Ocalona aby mówić" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=115483&#038;idp=748" target="_blank">Ocalona aby mówić</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=109&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/109/ocalona-aby-mowic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

