<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Własna Legenda - opowiadania, historie, legendy &#187; małżeństwo</title>
	<atom:link href="http://www.wlasnalegenda.pl/tag/malzenstwo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wlasnalegenda.pl</link>
	<description>Legendy, opowiadania, historie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Sep 2011 08:17:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Kto tam?</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/515/kto-tam/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/515/kto-tam/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 04:54:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[zjednoczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=515</guid>
		<description><![CDATA[Pewien szaleńczo zakochany mężczyzna zastukał do domu swojej ukochanej. Zapytała go zza zamkniętych drzwi: -Kto tam? Odpowiedział: -To ja! Ukochana powiedziała mu na to: -Ten dom nie pomieści nas dwoje, ciebie i mnie. I drzwi pozostały zamknięte. Odszedł zatem rozważyć to wszystko na pustyni i powrócił po latach, i znów zastukał do drzwi. Głos jego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/door.jpg" alt="Drzwi" width="46" height="80" />Pewien szaleńczo zakochany mężczyzna zastukał do domu swojej ukochanej. Zapytała go zza zamkniętych drzwi:</p>
<p>-Kto tam?</p>
<p>Odpowiedział:<br />
-To ja!</p>
<p>Ukochana powiedziała mu na to:<br />
-Ten dom nie pomieści nas dwoje, ciebie i mnie.</p>
<p>I drzwi pozostały zamknięte.</p>
<p>Odszedł zatem rozważyć to wszystko na pustyni i powrócił po latach, i znów zastukał do drzwi.</p>
<p>Głos jego ukochanej zapytał:<br />
-Kto tam?</p>
<p>Odpowiedział jej:<br />
-To ty.</p>
<p>I drzwi zostały mu otworzone.</p>
<p><em>Ibn Arabi (1165-1240), poeta i mistyczny filozof arabsko – andaluzyjski</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=515&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/515/kto-tam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdrada</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/169/zdrada/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/169/zdrada/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 23:22:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Śmieszne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[zdrada]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=169</guid>
		<description><![CDATA[Pilne pytanie!!! Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja zone o zdrade. Skad sie dowiedzialem? No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. Miala czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy po ksiazke. Na pytanie &#8222;z kim z naszych wspólnych znajomych sie spotyka&#8221;, odpowiadala, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/tarcze.jpg" alt="Tarcze hamulcowe" width="80" height="53" /> <strong>Pilne pytanie!!!</strong></p>
<p>Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja zone o zdrade. Skad sie dowiedzialem? No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. Miala czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy po ksiazke. Na pytanie &#8222;z kim z naszych wspólnych znajomych sie spotyka&#8221;, odpowiadala, ze sa to nowe przyjaciólki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówke, która ona wraca do domu, jednak zona wysiada kilkaset metrów wczesniej i reszte drogi idzie na nogach, tak ze nigdy nie widze jakim samochodem przyjezdza i z kim.<br />
<span id="more-169"></span><br />
Kiedys wzialem jej komórke, tylko aby zobaczyc która godzina. Wtedy ona po prostu dostala szalu i zakazala dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac, by porozmawiac z nia o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzialbym sie prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy zona niespodziewanie gdzies wyszla. Ja sie zainteresowalem, ze cos nie tak. </p>
<p>Wyszedlem na zewnatrz. Postanowilem schowac sie za motocyklem, skad byl doskonaly widok na cala ulice, co pozwoliloby mi zobaczyc, do jakiego samochodu wsiadzie. Kucnalem przy swoim motocyklu i nagle z niepokojem zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy przednim kole maja jakies brunatne plamy, podobne do rdzy. </p>
<p>Prosze mi odpowiedziec, czy ja moge jezdzic z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja wymienic, to czy mozna zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli tak, to które najlepiej?</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=169&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/169/zdrada/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niebezpieczeństwo religii</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/113/niebezpieczenstwo-religii/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/113/niebezpieczenstwo-religii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 23:37:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[wesele]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=113</guid>
		<description><![CDATA[Niebezpieczeństwo, jakie ze sobą niesie religia, bardzo trafnie ujmuje anegdota opowiedziana przez kardynała Martiniego, arcybiskupa Mediolanu. Historia dotyczy włoskiej pary zawierającej związek małżeński. Umówili się z proboszczem parafii, że urządzą małe przyjęcie na dziedzińcu, poza kościołem. Ponieważ padał deszcz, poprosili, by ksiądz zgodził się na przeniesienie tej uroczystości do kościoła. Ojciec wielebny nie był tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/wesele.jpg" alt="Para młoda" width="70" height="87" /> Niebezpieczeństwo, jakie ze sobą niesie religia, bardzo trafnie ujmuje anegdota opowiedziana przez kardynała Martiniego, arcybiskupa Mediolanu. Historia dotyczy włoskiej pary zawierającej związek małżeński. Umówili się z proboszczem parafii, że urządzą małe przyjęcie na dziedzińcu, poza kościołem. Ponieważ padał deszcz, poprosili, by ksiądz zgodził się na przeniesienie tej uroczystości do kościoła. Ojciec wielebny nie był tym zbytnio zachwycony, ale argumentowali w ten sposób:</p>
<p>– Zjemy trochę ciasta, pośpiewamy chwilę, wypijemy kieliszek wina i pójdziemy do domu.<br />
<span id="more-113"></span><br />
Po namyśle ojciec wielebny uległ. A że byli to kochający życie Włosi, wypili trochę wina, pośpiewali, potem wypili trochę więcej wina i zaśpiewali trochę więcej pieśni, tak, iż w ciągu pół godziny mała uroczystość przerodziła się w wielkie wesele. Wszyscy bawili się świetnie, wesoło i swawolnie. Ojciec wielebny chodził cały spięty tam i z powrotem po zakrystii, bardzo niezadowolony z powstałego rabanu i hałasu. W pewnym momencie wchodzi zakrystianin i stwierdza:</p>
<p>– Widzę ojcze, że jesteś zdenerwowany.<br />
– Oczywiście, że jestem. Proszę posłuchać, jaki harmider robią w Domu Bożym. Na miłość boską!<br />
– Masz rację, ojcze, ale oni naprawdę nie mieli gdzie pójść.<br />
– Wiem o tym. Ale czy muszą być tacy głośni?<br />
– Nie zapominajmy, że Jezus także obecny był kiedyś na weselu.</p>
<p>Na to ojciec wielebny:</p>
<p>– Wiem, że Jezus był na weselu. Nie musisz mi tego przypominać! Ale, oni tam nie mieli Najświętszego Sakramentu.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/przebudzenie.jpg" alt="Przebudzenie" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Przebudzenie" rel="nofollow" href="http://integra.xtr.pl/teksty/Przebudzenie/249-ind.htm" target="_blank">Przebudzenie</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=113&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/113/niebezpieczenstwo-religii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwa klejnoty</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/56/dwa-klejnoty/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/56/dwa-klejnoty/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jan 2009 13:40:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Smutne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[cierpienie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=56</guid>
		<description><![CDATA[Pewien bogobojny rabin żył szczęśliwie ze swą rodziną. Miał wspaniałą żonę i dwoje ukochanych dzieci. Kiedyś w związku ze swoją pracą musiał długo przebywać poza domem. Podczas jego nieobecności dzieci zginęły w wypadku samochodowym. Osamotniona matka cierpiała w milczeniu. Była silną, głęboko wierzącą kobietą, ufającą Bogu, więc przetrwała tragedię z godnością i odwagą. Jednak jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewien bogobojny rabin żył szczęśliwie ze swą rodziną. Miał wspaniałą żonę i dwoje ukochanych dzieci. Kiedyś w związku ze swoją pracą musiał długo przebywać poza domem. Podczas jego nieobecności dzieci zginęły w wypadku samochodowym.</p>
<p>Osamotniona matka cierpiała w milczeniu. Była silną, głęboko wierzącą kobietą, ufającą Bogu, więc przetrwała tragedię z godnością i odwagą. Jednak jak miała przekazać mężowi smutną wiadomość? Mimo że również był człowiekiem głębokiej wiary, to nieraz przebywał w szpitalu z powodu kłopotów z sercem. Żona obawiała się, że wiadomość o tragedii spowoduje jego zgon.<br />
<span id="more-56"></span><br />
Postanowiła więc pomodlić się do Boga o radę, jak postąpić. Dzień przed powrotem męża żarliwie się modliła i otrzymała łaskę odpowiedzi.</p>
<p>Następnego dnia wrócił rabin, długo witał się z żoną, po czym spytał o dzieci. Powiedziała, by się nie martwił, wziął kąpiel i odpoczął.</p>
<p>Po godzinie czy dwóch zasiedli do obiadu. Żona wypytywała o szczegóły podróży, on opowiadał o swoich przeżyciach, o miłosierdziu Boga, lecz po chwili znów spytał o dzieci.</p>
<p>Żona, nieco zdenerwowana, odparła:<br />
- Zostaw dzieci, potem się nimi zajmiemy. Najpierw musisz mi pomóc rozwiązać pewną trudną sprawę.<br />
Zaniepokojony mąż spytał:<br />
- Co się stało? Zauważyłem, że jesteś przygnębiona. Powiedz, co ci leży na sercu, a jestem pewien, że z bożą pomocą rozwiążemy problem.<br />
- Kiedy cię nie było, przyszedł nasz przyjaciel i poprosił, bym przechowała dla niego dwa bezcenne klejnoty. Są bardzo drogie. Nigdy nie widziałam równie pięknych. Przyjdzie po nie, a ja nie czuję się na siłach, by je oddać, tak się do nich przywiązałam.<br />
- Moja droga! Nie rozumiem, jak możesz tak się zachowywać. Nigdy nie byłaś próżna.<br />
- Bo nigdy nie widziałam czegoś równie pięknego. Nie umiem pogodzić się z myślą, że je stracę.<br />
- Nie można stracić czegoś, czego się nie posiada. Jeśli je zatrzymasz, to tak, jakbyś je ukradła! Oddamy je, a ja pomogę ci uporać się z ich stratą. Zrobimy to razem, jeszcze dzisiaj.<br />
- Dobrze, kochanie, będzie, jak zechcesz. Tak naprawdę już je oddałam. Te klejnoty to nasze dzieci. Bóg powierzył je nam i kiedy ciebie nie było, przyszedł je odebrać. Odeszły&#8230;</p>
<p>Rabin w mig wszystko pojął. Objął żonę i razem gorzko zapłakali. Zrozumiał jednak przesłanie i od tej pory wspólnie walczyli, by przezwyciężyć ból.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/byc-rzeka.jpg" alt="Być jak płynąca rzeka" width="40" height="58" />źródło: <a title="Być jak płynąca rzeka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=94712&#038;idp=748" target="_blank">Być jak płynąca rzeka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=56&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/56/dwa-klejnoty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pijana kukułka</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/17/pijana-kukulka/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/17/pijana-kukulka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 20:38:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Śmieszne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=17</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, że wrócę o północy. &#8216;Obiecuję ci kochanie, nie wrócę ani minuty później&#8217;- powiedziałam i wybyłam. Ale impreza była cudowna &#8222;Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, że zapomniałam o godzinie&#8221; &#8230; Kiedy wróciłam do domu była 3 nad [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="float: left;" src="/img/zegar.jpg" alt="Zegar kukułka" width="64" height="72" />Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, że wrócę o północy. &#8216;Obiecuję ci kochanie, nie wrócę ani minuty później&#8217;- powiedziałam i wybyłam. Ale impreza była cudowna &#8222;Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, że zapomniałam o godzinie&#8221;</p>
<p>&#8230; Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam, że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokonczyłam sama kukać jeszcze 9 razy&#8230;<br />
<span id="more-17"></span><br />
Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy &#8211; po prostu uniknęłam awantury z męzem&#8230;</p>
<p>Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Rano, podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. &#8216;Oh, jak dobrze, jestem uratowana&#8230;.&#8217; &#8211; pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła.</p>
<p>Mój maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: &#8216;Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką&#8217;. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: &#8222;Taaaak&#8221; A dlaczego, kochanie?&#8217; A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem &#8211; nie wiem jak to zrobiła &#8211; krzyknęła &#8222;O kurwa&#8221; znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz &#8211; puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać <img src='http://www.wlasnalegenda.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=17&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/17/pijana-kukulka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

