<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Własna Legenda - opowiadania, historie, legendy &#187; dobro</title>
	<atom:link href="http://www.wlasnalegenda.pl/tag/dobro/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wlasnalegenda.pl</link>
	<description>Legendy, opowiadania, historie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Sep 2011 08:17:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Dlaczego na świecie są pustynie?</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/790/dlaczego-na-swiecie-sa-pustynie/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/790/dlaczego-na-swiecie-sa-pustynie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Sep 2010 10:38:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>owieczka126p</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=790</guid>
		<description><![CDATA[Gdy mali Marokańczycy patrzą na ogromne obszary piasku i kamieni Sahary, która otacza ich wsie, dziadkowie opowiadają im ciekawą historię: - Czy w to uwierzycie, czy nie, niegdyś cała ziemia była zielona i świeża niczym dopiero co rozwinięty świeży liść. Tysiące strumyków płynęło wśród traw, a figi, pomarańcze, cedry i daktyle rosły na tej samej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy mali Marokańczycy patrzą na ogromne obszary piasku i kamieni Sahary, która otacza ich wsie, dziadkowie opowiadają im ciekawą historię:</p>
<p>- Czy w to uwierzycie, czy nie, niegdyś cała ziemia była zielona i świeża niczym dopiero co rozwinięty świeży liść. Tysiące strumyków płynęło wśród traw, a figi, pomarańcze, cedry i daktyle rosły na tej samej gałęzi. Lew bawił się z barankiem, a plemiona ludzkie żyły w pokoju i nie wiedziały, co to zło.</p>
<p>Na początku świata Pan powiedział do ludzi:</p>
<p>- Ten ukwiecony ogród należy do was i wasze są jego owoce. Pamiętajcie jednak, że po każdym złym uczynku, spuszczę na ziemię ziarnko piasku, więc któregoś dnia zielone drzewa i świeża woda mogą przestać istnieć.</p>
<p>Przez długi czas respektowano ostrzeżenie i pamiętano o nim, ale pewnego dnia dwaj beduini pokłócili się o wielbłąda i gdy tylko pierwsze złe słowo zostało wypowiedziane, Pan zrzucił na ziemię ziarnko piasku tak maleńkie i lekkie, że nikt go nie zauważył.</p>
<p>Szybko za słowami nastąpiły czyny i spadło wiele nowych ziarenek, a mały kopczyk piasku powoli robił się coraz większy.</p>
<p>Ludzie wówczas przystanęli i patrzyli na niego zaciekawieni.</p>
<p>- Co to jest, o Panie plemion? &#8211; spytali Allaha.</p>
<p>- Jest to owoc waszych złych czynów &#8211; odpowiedział. &#8211; Ilekroć postąpicie niewłaściwie, gdy podniesiecie rękę na brata, gdy będziecie kłamać i oszukiwać, nowe ziarnko piasku dołączy do już istniejących i kto wie, czy któregoś dnia piasek nie pokryje całej ziemi.</p>
<p>Ale ludzie zaczęli się śmiać.</p>
<p>- Nawet, gdybyśmy byli najgorszymi z najgorszych, nie wystarczyłoby milionów lat, aby ten lekki piasek mógł zrobić nam coś złego. A poza tym, któż bałby się odrobiny piasku?</p>
<p>I znów zaczęli oszukiwać, walczyć jeden z drugim, plemię z plemieniem, aż piasek pokrył zielone pastwiska i pola, uniemożliwił bieg strumyków i wypędził zwierzęta daleko, w poszukiwaniu pożywienia i wody.</p>
<p>W ten sposób powstała pustynia i odtąd plemiona błąkają się pomiędzy wydmami piaskowymi, z namiotami i wielbłądami, wspominając utraconą zieloną ziemię. A niekiedy, pośrodku pustyni, śnią i widzą rzeczy, których już nie ma: niebieskie jeziora i kwitnące drzewa. Ale są to wizje, które zaraz znikają i ludzie nazywają je mirażami. Jedynie tam, gdzie ludzie zachowali prawa Allaha istnieją jeszcze zielone palmy i czyste źródła, a piasek nie może ich wyeliminować, ale otacza je tak, jak morze otacza wyspy. Podróżni nazywają je oazami i tam zatrzymują się, by znaleźć odpoczynek i pokrzepienie, wspominając zawsze słowa Pana, skierowane do plemion: &#8222;Nie zamieniajcie mojego zielonego świata w nieskończoną pustynię&#8221;.</p>
<p>Oto teraz wiecie, dlaczego na ziemi są pustynie.</p>
<p>Bruno Ferrero &#8222;Nowe historie&#8221;</p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=790&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/790/dlaczego-na-swiecie-sa-pustynie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwie gałęzie drzewa</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/436/dwie-galezie-drzewa/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/436/dwie-galezie-drzewa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 16:41:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[dobro i zło]]></category>
		<category><![CDATA[użyteczność]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=436</guid>
		<description><![CDATA[Dawno, dawno temu na wyschłym i jałowym kawałku ziemi rosło nadzwyczajne drzewo. Było bardzo stare, a mówiono nawet, że tak stare jak Ziemia. Rodziło to drzewo cudowne owoce, wyzłocone i lśniące jak słońce, a było ich takie mnóstwo, że gałęzie uginały się pod ich ciężarem. Nikt jednak – niestety – nie mógł skorzystać z tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/tree.jpg" alt="Drzewo" width="80" height="53" /><br />
Dawno, dawno temu na wyschłym i jałowym kawałku ziemi rosło nadzwyczajne drzewo. Było bardzo stare, a mówiono nawet, że tak stare jak Ziemia. Rodziło to drzewo cudowne owoce, wyzłocone i lśniące jak słońce, a było ich takie mnóstwo, że gałęzie uginały się pod ich ciężarem. Nikt jednak – niestety – nie mógł skorzystać z tego daru niebios, gdyż na jednej gałęzi rosły zatrute owoce, lecz żaden człowiek nie wiedział na której.<br />
<span id="more-436"></span><br />
Nadeszły czasu wielkiego głodu. Nazbyt chłodna wiosna spustoszyła sady, nazbyt suche lato spaliło zbiory. I tylko stare drzewo zostało pokryte owocami, jeszcze piękniejszymi niż dotąd. Mieszkańcy wioski zebrali się pod nim i patrzyli z pożądaniem na owoce. Musieli dokonać wyboru: zaryzykować śmierć, zjadając zatrute owoce, albo umrzeć z głodu, nie tykając gałęzi. Krążyli wokół drzewa, nie mogąc się zdecydować, aż wreszcie pewien starzeć, którego już nic nie wiązało z życiem, ośmielił się pierwszy uczynić gest. Zerwał owoc z jednej gałęzi i zagłębił w nim zęby. Wszyscy mu się przyglądali. A potem, widząc, że śmiało gryzie kolejne kęsy, pośpieszyli i oni, żeby się pożywić. Miąższ owoców był soczysty, zaspokajał i głód, i pragnienie. I, o cudzie!, w miarę jak ludzie zrywali owoce, inne natychmiast rosły w ich miejsce.</p>
<p>W ciągu kolejnych dni luzie z wioski ucztowali, śmiejąc się z dawnego strachu. I pomyśleć, że omal nie umarli z głodu z powodu tej drugiej, zatrutej gałęzi!</p>
<p>Po co – mówili – pozwalać rosnąc gałęzi tyleż bezużytecznej, co niebezpiecznej? Kiedy zapadła noc, wzięli zatem siekierę i odcięli gałąź przy samym pniu.</p>
<p>Niestety, gdy powrócili nazajutrz, ujrzeli, że wszystkie owoce opadły. Leżały, gnijąc, na ziemi. A drzewo, to piękne drzewo, tak stare jak sama Ziemia, było martwe&#8230;</p>
<p><em>Na kanwie bajki z Indii</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /></p>
<p>źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&amp;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=436&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/436/dwie-galezie-drzewa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzy sita</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/397/trzy-sita/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/397/trzy-sita/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 May 2009 20:25:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=397</guid>
		<description><![CDATA[Któregoś dnia zjawił się u filozofa Sokratesa jakiś człowiek i chciał się z nim podzielić pewną wiadomością. -Posłuchaj, Sokratesie, koniecznie muszę ci powiedzieć, jak się zachował twój przyjaciel. -Od razu ci przerwę &#8211; powiedział mu Sokrates &#8211; i zapytam, czy pomyślałeś o tym, żeby przesiać to, co masz mi do powiedzenia, przez trzy sita?  A [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/sito.jpg" alt="Sito" width="80" height="77" /><br />
Któregoś dnia zjawił się u filozofa Sokratesa jakiś człowiek i chciał się z nim podzielić pewną wiadomością.</p>
<p>-Posłuchaj, Sokratesie, koniecznie muszę ci powiedzieć, jak się zachował twój przyjaciel. </p>
<p>-Od razu ci przerwę &#8211; powiedział mu Sokrates &#8211; i zapytam, czy pomyślałeś o tym, żeby przesiać to, co masz mi do powiedzenia, przez trzy sita?<br />
<span id="more-397"></span><br />
 A ponieważ rozmówca spojrzał na niego nic nie rozumiejącym wzrokiem, Sokrates tak to objaśnił: </p>
<p>- Otóż, zanim zaczniemy mówić, zawsze powinniśmy przesiać to, co chcemy powiedzieć, przez trzy sita. </p>
<p>Przypatrzmy się temu! </p>
<p>Pierwsze sito to sito prawdy. Czy sprawdziłeś, czy to, co masz mi do powiedzenia, jest doskonale zgodne z prawdą? </p>
<p>- Nie, słyszałem, jak o tym mówiono, i&#8230; </p>
<p>- No cóż&#8230; Sądzę jednak, że przynajmniej przesiałeś to przez drugie sito, którym jest sito dobra. Czy to, co tak bardzo chcesz mi powiedzieć, jest przynajmniej jakąś dobrą rzeczą? </p>
<p>Rozmówca Sokratesa zawahał się, a potem odpowiedział: </p>
<p>-Nie, niestety to nie jest nic dobrego, wręcz przeciwnie&#8230; </p>
<p>-Hm! &#8211; westchnął filozof. &#8211; Pomimo to przypatrzmy się trzeciemu situ. Czy to, co pragniesz mi powiedzieć, jest przynajmniej pożyteczne? </p>
<p>-Pożyteczne? Raczej nie&#8230; </p>
<p>-W takim razie nie mówmy o tym wcale! &#8211; powiedział Sokrates. &#8211; Jeżeli to, co pragniesz wyjawić, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani pożyteczne, wolę nic o tym nie wiedzieć. A i tobie radzę, żebyś o tym zapomniał&#8230;</p>
<p>Opowieść dydaktyczna greckiego filozofa Sokratesa (V-IV w.p.n.e.)</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/bf.jpg" alt="Bajki filozoficzne" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Bajki filozoficzne" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=49407&#038;idp=748" target="_blank">Bajki filozoficzne</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=397&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/397/trzy-sita/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Handlarz posągów</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/377/handlarz-posagow/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/377/handlarz-posagow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 15:41:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[bogowie]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[handel]]></category>
		<category><![CDATA[Hermes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=377</guid>
		<description><![CDATA[Zrobił ktoś drewnianego Hermesa i przyniósłszy go na rynek, wystawił na sprzedaż. Gdy nie pojawił się żaden nabywca, postanowił kogoś ściągnąć, wołając, że sprzedaje bóstwo dobroczynne i przynoszące zyski. Jakiś przechodzień powiedział mu: &#8222;Ej ty, czemu takiego sprzedajesz? Trzeba raczej skorzystać z jego pomocy!&#8221;. Odpowiedział: &#8222;Ponieważ potrzebuję pomocy zaraz, a on zwykł przysparzać zysków powoli&#8221;. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zrobił ktoś drewnianego Hermesa i przyniósłszy go na rynek, wystawił na sprzedaż. Gdy nie pojawił się żaden nabywca, postanowił kogoś ściągnąć, wołając, że sprzedaje bóstwo dobroczynne i przynoszące zyski. Jakiś przechodzień powiedział mu: &#8222;Ej ty, czemu takiego sprzedajesz? Trzeba raczej skorzystać z jego pomocy!&#8221;. Odpowiedział: &#8222;Ponieważ potrzebuję pomocy zaraz, a on zwykł przysparzać zysków powoli&#8221;.</p>
<p><em>Opowiadanie to dotyczy człowieka interesownego i nie troszczącego się o bogów.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/wkbg.jpg" alt="Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni" width="40" height="59" /><br />
źródło: <a title="Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=93062&#038;idp=748" target="_blank">Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=377&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/377/handlarz-posagow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rzeczy dobre i złe</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/373/rzeczy-dobre-i-zle/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/373/rzeczy-dobre-i-zle/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2009 19:38:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=373</guid>
		<description><![CDATA[Rzeczy dobre, jako słabe, zostały wypędzone przez złe, wzniosły się więc do nieba. Tam zapytały Zeusa, jak mają się zachowywać wobec ludzi. Powiedział im, żeby nie przybywały do nich wszystkie razem, ale jedna za drugą. Dlatego to rzeczy złe gromadzą się przy ludziach, będąc blisko nich, natomiast dobre nadchodzą wolniej, zstępując z nieba. Bo rzeczy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rzeczy dobre, jako słabe, zostały wypędzone przez złe, wzniosły się więc do nieba. Tam zapytały Zeusa, jak mają się zachowywać wobec ludzi. Powiedział im, żeby nie przybywały do nich wszystkie razem, ale jedna za drugą. Dlatego to rzeczy złe gromadzą się przy ludziach, będąc blisko nich, natomiast dobre nadchodzą wolniej, zstępując z nieba.</p>
<p><em>Bo rzeczy dobre nigdy szybko nie nadchodzą, a każdy jest codziennie rażony przez złe.</em></p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/wkbg.jpg" alt="Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni" width="40" height="59" /><br />
źródło: <a title="Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=93062&amp;idp=748" target="_blank">Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=373&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/373/rzeczy-dobre-i-zle/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Historia różowego płomyczka</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/206/historia-rozowego-plomyczka/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/206/historia-rozowego-plomyczka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 21:39:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=206</guid>
		<description><![CDATA[autorem artykułu jest Magdalena Kowaczewić Eony temu, gdy Ziemia była jeszcze młodą planetą, którą zamieszkiwało wiele różnych ras, rozpoczęła się pewna historia. Historia, której początki pamiętają wiatr i drzewa, i Słońce, i woda… Historia, która miała swój początek, ale dzieje się dalej… Ziemia porośnięta była najwspanialszymi roślinami, które tworzyły niesamowite widoki, zachęcające podróżne istoty, by [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><small>autorem artykułu jest Magdalena Kowaczewić</small><br />
<img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/flame.jpg" alt="Płomień" width="52" height="49" /><br />
Eony temu, gdy Ziemia była jeszcze młodą planetą, którą zamieszkiwało wiele różnych ras, rozpoczęła się pewna historia. Historia, której początki pamiętają wiatr i drzewa, i Słońce, i woda… Historia, która miała swój początek, ale dzieje się dalej…<BR><br />
Ziemia porośnięta była najwspanialszymi roślinami, które tworzyły niesamowite widoki, zachęcające podróżne istoty, by ją odwiedziły. I tak też, stała się przystanią dla syren, rusałek, wodników, skrzatów, smoków, elfów, aniołów i wielu, wielu innych. Żyły one ze sobą w przyjaźni. Ziemia, była najgęstszą planetą w całym Wszechświecie, to też każdy, kto chciał ją odwiedzić musiał przybrać również gęstą postać. Ogromną zabawą dla każdej istoty było formowanie ciała. Każda z ras uzgadniała między sobą podobieństwa, chcąc zachować pewną indywidualność i wyjątkowość.<BR><span id="more-206"></span><br />
Skrzaty najczęściej przybierały postać małych stworków, ze spiczastymi uszami i małym, zadartym noskiem. Syreny postanowiły doświadczać życia w głębinach morskich, wyróżniając się od innych pięknym ogonem i delikatnym śpiewem, które rozchodziło się po wodach. Elfy przybierały postać podobną do ludzkiej, tyle, że smuklejszą i lżejszą. Charakteryzowały ich również śmieszne, odstające uszy i świetliste, długie włosy. Anioły… Anioły często przybierały ciało zwane później człowiekiem. Te świetliste istoty postanowiły stworzyć rasę, która byłaby gospodarzem zielonej planety, by pomagać zaaklimatyzować się nowym przybyszom. Ciała przez nich stworzone przybierało z czasem coraz więcej istot, widząc ich wspaniałość. <BR><br />
Lecz pewnego razu koło Ziemi przelatywały istoty z ciemnego obszaru. Widząc jej piękno i powodzenie postanowiły zawłaszczyć ją sobie i podporządkować istoty ją odwiedzające. Obmyśliły plan, który szybko stał się czynem. I tak jedna istota po drugiej zaślepiona obietnicami ciemnej rasy coraz bardziej zatracała się w egoizmie, dumie, pysze… Ziemia z wieku na wiek traciła swój blask i piękno. <BR><br />
Istoty, które tyle pracy w nią włożyły smuciły się bardzo, ale nie wiedziały, co mają robić, gdyż każda z istot, przebywających na niej posiadała wolną wolę. Pewnego razu, przyglądając się z kosmosu zdarzeniom na Ziemi, przybyła do nich postać. Jej blask rozświetlał cały układ słoneczny, a ciepło dawało niezwykle miłe uczucie.<BR><br />
- Kim jesteś? – Pytały.<BR><br />
Istota uśmiechnęła się, ale nie odpowiedziała. Wskazała na Ziemię i po chwili powiedziała:<BR><br />
- Piękną planetą niegdyś była, lecz zło i ciemność zawładnęły istotami na niej przebywającymi. <BR><br />
- Czy wiesz, jak możemy to zmienić? – Pytały.<BR><br />
Istota zbliżyła się bardziej i otworzyła zamkniętą dłoń, z której zaczęły się unosić różowe płomyczki. <BR><br />
- Przyjmijcie je. One Wam pomogą. <BR><br />
I tak też zrobiły. Do każdej z istot podleciał jeden płomyczek i wypełnił ją. <BR><br />
- A teraz zejdźcie na Ziemię i przekażcie to innym. Rozdawajcie tą energię istotom, które będą chciały ją przyjąć. <BR><br />
- Czy starczy jej dla wszystkich? – Pytały istoty.<BR><br />
- Rozdając ją będziecie ją mnożyć. Ona nigdy się nie kończy. – Odpowiedziała i ruszyła dalej.<BR><br />
Tymczasem na Ziemi nie było już podziału na rasy. Wszystkie istoty, które na nią schodziły przybierały formę, wymyśloną przez Anioły, czyli ludzką. Tak też uczyniły istoty, mające nieść różowy płomyczek. Przybrały postać ludzką i rozdawały płomyczki tym, którzy chcieli je przyjąć. I tak, jak mówiła świetlista istota, im więcej jej dawały, tym więcej ich było. Ziemia odzyskiwała swą dawną postać, a istoty ciemnych wymiarów rezygnowały z jej zasiedlania. Niestety nie wszyscy ludzie chcieli go przyjąć, dlatego na zielonej planecie zdarzały się jeszcze wojny, kłótnie, mordy. Ale płomyczek został zasiany. Mimo oporu po jakimś czasie i te zagubione dusze przyjmują go, a wtedy z radością przekazują go dalej. <BR><br />
Cóż to za płomyczek? Jak go otrzymać? To płomyczek miłości bożej, który wejdzie do każdego otwartego serca. A kiedy tam się znajdzie, już nigdy go nie opuści. <BR><br />
Istoty, które zeszły, by go rozdawać nazwane zostały Aniołami ze względu na swoją dobroć i postać, jaką przybrały, a która była podobna do tej pierwotnej. I każdy, kto przyjął do swego wnętrza miłość również stawał się pięknym Aniołem. I nie były to wielkie czyny. To było po prostu dobre słowo, uczynek, którym obdarzały innych, burząc mury, otaczające serce. Więc uwierz w to, proszę, że i w Tobie jest ten różowy płomyczek. Uwierz w to, że i Ty jesteś dobrym Aniołem, który jest po to, aby czynić dobro, aby kochać i być kochanym. Uwierz i przekazuj go dalej, by Ziemia mogła powrócić do swej najwspanialszej, pierwotnej postaci, a wszystkim na niej żyło się lepiej. <BR><br />
<span style="color: #85807E"><br />
&#8211; <BR><br />
<BR><br />
Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/art-5318,23,128,Tworczosc,Historia_rozowego_plomyczka.html">www.Artelis.pl</a><br />
</span></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=206&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/206/historia-rozowego-plomyczka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zło che, by powstało dobro</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/176/zlo-che-by-powstalo-dobro/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/176/zlo-che-by-powstalo-dobro/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 23:42:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[szatan]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=176</guid>
		<description><![CDATA[Irański poeta Rumi opowiedział mi o Muawii, pierwszym kalifie z dynastii Omajjadów. Kiedy pewnego dnia spał w swoim pałacu, obudził go nieznajomy. - Ktoś ty? &#8211; spytał kalif. - Lucyfer &#8211; padła odpowiedź. - Czego chcesz? - Już czas na modlitwę, a ty jeszcze śpisz. Muawija był zaskoczony. Książę ciemności, ten, który czyha na dusze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/diabel.jpg" alt="Lucyfer" width="80" height="70" /> Irański poeta Rumi opowiedział mi o Muawii, pierwszym kalifie z dynastii Omajjadów. Kiedy pewnego dnia spał w swoim pałacu, obudził go nieznajomy.</p>
<p>-	Ktoś ty? &#8211; spytał kalif.<br />
-	Lucyfer &#8211; padła odpowiedź.<br />
-	Czego chcesz?<br />
-	Już czas na modlitwę, a ty jeszcze śpisz. Muawija był zaskoczony. Książę ciemności, ten,<br />
który czyha na dusze ludzi małej wiary, przypomina mu o religijnych powinnościach?<br />
<span id="more-176"></span><br />
Lucyfer wyjaśnił:<br />
-	Wiesz, że zostałem stworzony jako anioł światła. Wiele w życiu przeszedłem, ale nie potrafię zapomnieć o moim pochodzeniu. Człowiek może pojechać nawet do Rzymu albo do Jerozolimy, ale zawsze zabiera w sercu to, co w jego ojczyźnie było najlepsze. Ze mną jest tak samo. Nadal kocham Stwórcę za to, że mnie karmił za młodu i nauczył czynić dobro. Kiedy zbuntowałem się przeciw Niemu, zrobiłem to nie dlatego, że Go nie kochałem, przeciwnie, kochałem Go tak bardzo, że stałem się zazdrosny, gdy stworzył Adama. Wyzwałem Pana na pojedynek i to był mój koniec. Jednak mimo wszystko nadal pamiętam o łaskach, których dostąpiłem. Może wrócę do raju, jeśli zrobię coś dobrego. </p>
<p>Muawija odpowiedział:<br />
-	Trudno mi uwierzyć w twoje słowa. Jesteś odpowiedzialny za zniszczenia i śmierć wielu ludzi na ziemi.<br />
-	Uwierz mi &#8211; nalegał Lucyfer. &#8211; Tylko Bóg może tworzyć i niszczyć, gdyż jest wszechwładny. To On, tworząc człowieka, dał mu takie uczucia, jak pożądanie, żądza zemsty, współczucie i strach. Dlatego gdy widzisz wokół zło, nie obwiniaj mnie, gdyż ja jestem tylko odbiciem tych nieszczęść.</p>
<p>Muawija zaczął się żarliwie modlić, by Bóg go oświecił. Całą noc przesiedział, rozmawiając i spierając się z Lucyferem, i mimo błyskotliwych argumentów nie dawał się przekonać.</p>
<p>Gdy zaczęło świtać, Lucyfer wreszcie dał za wygraną i wyjaśnił:<br />
-	Dobrze, masz rację. Kiedy po południu przyszedłem, żeby cię zbudzić, abyś nie przegapił pory modlitwy, wcale nie zależało mi, żebyś zbliżył się do boskiego światła. Wiedziałem, że jeżeli nie zmówisz modlitwy, ogarnie cię wielki smutek i przez następne dni będziesz modlił się ze zdwojoną żarliwością, prosząc, by Bóg wybaczył ci niedopełnienie obowiązków. A w oczach Boga każda modlitwa pełna miłości i skruchy jest warta tyle, co dwieście wyklepanych bezmyślnie pacierzy. Dzięki temu dostępujesz oczyszczenia i natchnienia, Bóg kocha cię jeszcze bardziej, a ja oddalam się od twojej duszy.</p>
<p>Lucyfer zniknął i pojawił się świetlisty anioł.<br />
- Nie zapomnij dzisiejszej lekcji &#8211; zwrócił się do Muawii. &#8211; Czasem zło przychodzi pod maską dobra, lecz jego prawdziwym celem jest szerzenie zniszczenia.</p>
<p>Tego dnia i przez wiele następnych Muawija modlił się z pokorą, żarliwością i wiarą. Bóg po stokroć wysłuchał jego próśb.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/byc-rzeka.jpg" alt="Być jak płynąca rzeka" width="40" height="58" />źródło: <a title="Być jak płynąca rzeka" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=94712&#038;idp=748" target="_blank">Być jak płynąca rzeka</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=176&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/176/zlo-che-by-powstalo-dobro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ostatnia wieczerza &#8211; Leonardo da Vinci</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/130/ostatnia-wieczerza-leonardo-da-vinci/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/130/ostatnia-wieczerza-leonardo-da-vinci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 18:22:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=130</guid>
		<description><![CDATA[Tworząc to dzieło, Leonardo da Vinci natknął się na pewną trudność. Musiał namalować Dobro pod postacią Jezusa oraz Zło pod postacią Judasza &#8211; przyjaciela, który zdradza go podczas ostatniej wieczerzy. Malarz zmuszony był przerwać pracę, gdyż poszukiwał modeli doskonałych. Pewnego dnia w czasie występu chóru chłopięcego, dostrzegł w jednym ze śpiewaków idealne uosobienie Chrystusa. Zaprosił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/ost-wiecz.jpg" alt="Ostatnia wieczerza" width="100" height="51" /> Tworząc to dzieło, Leonardo da Vinci natknął się na pewną trudność. Musiał namalować Dobro pod postacią Jezusa oraz Zło pod postacią Judasza &#8211; przyjaciela, który zdradza go podczas ostatniej wieczerzy. Malarz zmuszony był przerwać pracę, gdyż poszukiwał modeli doskonałych.</p>
<p>Pewnego dnia w czasie występu chóru chłopięcego, dostrzegł w jednym ze śpiewaków idealne uosobienie Chrystusa. Zaprosił go do swojej pracowni i wykonał kilka szkiców.<br />
<span id="more-130"></span><br />
Minęły trzy lata. Ostatnia wieczerza była prawie gotowa, jednak Leonardo wciąż nie znalazł idealnego modelu Judasza. Kardynał zaczął naciskać, żądając, by mistrz jak najszybciej ukończył obraz.</p>
<p>Pewnego dnia, po wielu tygodniach poszukiwań, malarz znalazł w rynsztoku przedwcześnie podstarzałego młodzieńca, obdartego i pijanego w sztok. Z trudem udało mu się nakłonić swoich uczniów, by zabrali go prosto do kościoła, ponieważ nie miał już czasu na szkicowanie.</p>
<p>Zaniesiono zdezorientowanego nędzarza do świątyni. Uczniowie podtrzymywali go, podczas gdy Leonardo nanosił na fresk rysy wyrażające okrucieństwo, grzech, samolubność, tak wyraziście malujące się na tej twarzy.</p>
<p>W tym czasie żebrak nieco otrzeźwiał. Otworzył oczy i ujrzał przed sobą malowidło.</p>
<p>- Widziałem już ten obraz! &#8211; wykrzyknął z przerażeniem.<br />
- Kiedy? &#8211; spytał zaskoczony mistrz.<br />
- Przed trzema laty, zanim wszystko straciłem. Śpiewałem wtedy w chórze, moje życie było pełne marzeń i pewien artysta poprosił mnie, abym mu pozował do postaci Jezusa.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/demon-prym.jpg" alt="Demon i panna Prym" width="40" height="58" />źródło: <a title="Demon i panna Prym" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=46683&#038;idp=748" target="_blank">Demon i panna Prym</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=130&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/130/ostatnia-wieczerza-leonardo-da-vinci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kult ognia</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/82/kult-ognia/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/82/kult-ognia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 15:52:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Legendy, Mity, Bajki]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[poświęcenie]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=82</guid>
		<description><![CDATA[Był sobie człowiek, który wynalazł sztukę rozpalania ognia. Wziął więc swoje narzędzia i powędrował do pewnego plemienia żyjącego na północy, gdzie było bardzo zimno, dotkliwie zimno. Nauczył tamtejszych ludzi, jak rozpalać ogień. Ludzie byli bardzo tym zainteresowani. Pokazał im, jak można wykorzystać ogień – do gotowania, ogrzewania itp. Byli tak wdzięczni, że nauczyli się sztuki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/ogien.jpg" alt="Ogień" width="50" height="67" /> Był sobie człowiek, który wynalazł sztukę rozpalania ognia. Wziął więc swoje narzędzia i powędrował do pewnego plemienia żyjącego na północy, gdzie było bardzo zimno, dotkliwie zimno. Nauczył tamtejszych ludzi, jak rozpalać ogień. Ludzie byli bardzo tym zainteresowani. Pokazał im, jak można wykorzystać ogień – do gotowania, ogrzewania itp. Byli tak wdzięczni, że nauczyli się sztuki krzesania ognia. </p>
<p>Nim jednak zdołali swą wdzięczność wyrazić, mężczyzna zniknął. Nie zależało mu ani na wdzięczności, ani na uznaniu. Zależało mu na tym, by im się lepiej wiodło.<br />
<span id="more-82"></span><br />
Następnie powędrował do innego szczepu, gdzie znowu zademonstrował wartość swego wynalazku. Tu także ludzie wykazali spore zainteresowanie, trochę zbyt duże, by mogło ujść uwadze kapłanów, którzy spostrzegli, że człowiek ten przyciąga wielkie tłumy, a oni tracą na popularności. </p>
<p>Postanowili więc pozbyć się przybysza. Otruli go, ukrzyżowali – możecie ująć to, jak chcecie. Obawiali się jednak, że ludzie mogliby zwrócić się przeciwko nim, byli więc bardzo rozważni, a nawet podstępni. </p>
<p>Wiecie, co zrobili? </p>
<p>Umieścili portret tego człowieka na głównym ołtarzu świątyni. Narzędzia do krzesania ognia położono obok, a ludziom nakazano oddawać cześć portretowi i narzędziom do krzesania ognia, zaś oni czynili tak przez wieki. Trwał kult, ale nie było ognia.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/przebudzenie.jpg" alt="Przebudzenie" width="40" height="58" /><br />
źródło: <a title="Przebudzenie" rel="nofollow" href="http://integra.xtr.pl/teksty/Przebudzenie/249-ind.htm" target="_blank">Przebudzenie</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=82&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/82/kult-ognia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Indiańska mądrość &#8211; dwa wilki</title>
		<link>http://www.wlasnalegenda.pl/75/indianska-madrosc-dwa-wilki/</link>
		<comments>http://www.wlasnalegenda.pl/75/indianska-madrosc-dwa-wilki/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2009 16:20:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ulo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne Historie]]></category>
		<category><![CDATA[dobro]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[walka]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wlasnalegenda.pl/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[Pewien Indianin Cherokee nauczał swoje wnuki. Powiedział im tak: - Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka. Walczą dwa wilki: jeden reprezentuje strach, złość, zazdrość, smutek, żal, chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, poczucie niższości, kłamstwa, fałszywą dumę, poczucie wyższości i ego. Drugi to radość, pokój, miłość, nadzieja, chęć zrozumienia, hojność, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; float: left;" src="http://www.wlasnalegenda.pl/img/wilki.jpg" alt="Wilki" width="80" height="53" /> Pewien Indianin Cherokee nauczał swoje wnuki. Powiedział im tak:</p>
<p>- Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka. Walczą dwa wilki: jeden reprezentuje strach, złość, zazdrość, smutek, żal, chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, poczucie niższości, kłamstwa, fałszywą dumę, poczucie wyższości i ego. </p>
<p>Drugi to radość, pokój, miłość, nadzieja, chęć zrozumienia, hojność, prawda, współczucie i wiara. Taka sama walka odbywa się wewnątrz was i każdej innej osoby.<br />
<span id="more-75"></span><br />
Dzieci myślały o tym przez chwilę, po czym jedno z nich zapytało:<br />
- Który wilk wygra?<br />
- Ten, którego nakarmisz &#8211; odpowiedział stary Indianin.</p>
<p class="zrodlo"><img class="alignright" style="float: right;" src="http://batorowicz.civ.pl/wl2/img/ksiazki/podr-zyc.jpg" alt="Zagubiony podręcznik życia" width="40" height="52" /><br />
źródło: <a title="Zagubiony podręcznik życia" rel="nofollow" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=98334&#038;idp=748" target="_blank">Zagubiony podręcznik życia</a></p>
<img src="http://www.wlasnalegenda.pl/?ak_action=api_record_view&id=75&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wlasnalegenda.pl/75/indianska-madrosc-dwa-wilki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

