Kategoria: 'Legendy, Mity, Bajki'
Pewien kochanek przez wiele miesięcy starał się
o względy ukochanej bez żadnego rezultatu, cierpiąc okrutne męki odrzucenia. Wreszcie ukochana ustąpiła i powiedziała:
— Przyjdź tam a tam, o tej a o tej godzinie.
I tam, o umówionej porze, wreszcie spotkał się kochanek ze swoją ukochaną.
Włożył rękę do torby
i wyjął plik miłosnych listów,
jakie napisał w ostatnich miesiącach.
Były to listy pełne namiętności,
w których wyrażał swój ból
i gorące pragnienie doświadczenia miłosnych rozkoszy
i połączenia się z nią.
I zaczął je czytać swojej ukochanej.
Mijały godziny, a on czytał i czytał.
Wreszcie dziewczyna powiedziała:
— Co z ciebie za głupiec! Wszystkie te listy mówią o mnie i o tym, że mnie pragniesz.
No więc teraz siedzę przy tobie. A ty czytasz swoje głupie listy.
„Teraz siedzę przy tobie”, powiedział Bóg do swego czciciela, „a ty rozmyślasz na mój temat, mówisz o Mnie swoim językiem i czytasz, co o Mnie jest napisane w twoich książkach. Kiedy wreszcie zamilkniesz i zakosztujesz Mnie?”
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 4%
Tagi: miłość,oczekiwanie
Jest to opowiadanie Attara de Neishapur.
Kochanek zapukał do drzwi swej ukochanej.
— Kto tam? — zapytała ukochana z wnętrza.
— To ja — powiedział kochanek.
— W takim razie idź sobie.
W tym domu nie zmieścimy się ty i ja.
Odrzucony kochanek odszedł na pustynię, gdzie spędził na medytacjach wiele miesięcy, rozważając słowa ukochanej. Wreszcie wrócił i znowu zapukał do drzwi.
— Kto tam?
— To ty.
I drzwi otworzyły się natychmiast.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 4%
Tagi: jedność,miłość
Lalka z soli przeszła tysiące kilometrów po ziemi, aż pewnego razu dotarła do morza.
Zafascynowała ją ta ruchoma i dziwna masa, całkowicie różna od wszystkiego, co dotąd widziała.
— Kim jesteś? — zapytała lalka z soli morze. Morze odpowiedziało z uśmiechem:
— Wejdź i zobacz.
I lalka weszła w morze. Ale im bardziej się w nie zanurzała, tym bardziej się rozpuszczała, aż nie zostało z niej prawie nic. Nim rozpuścił się ostatni kawałek, lalka zawołała zdumiona:
— Teraz już wiem, kim jestem!
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: poświęcenie,poznanie
Asceta sufi, Shams-e Tabrizi, opowiada o samym sobie taką historię:
Od dziecka uważano mnie za nie przystosowanego.
Chyba nikt mnie nie rozumiał.
Mój własny ojciec powiedział mi kiedyś:
— Nie jesteś dostatecznie szalony, by cię zamknąć w domu wariatów, ani też dostatecznie skupiony,
by dać cię do klasztoru.
Nie wiem, co z tobą zrobić. —
A ja odpowiedziałem:
— Raz włożył ktoś kacze jajko do gniazda kury. Gdy kaczątko przebiło skorupę,
chodziło razem z matką kwoką,
aż kiedyś doszli do stawu.
Kaczątko poszło prosto do wody,
a kura została na brzegu, gdacząc przestraszona.
Tak więc, kochany ojcze, ja wszedłem w ocean
i w nim znalazłem swoje miejsce.
I nie możesz
winić mnie za to,
że ty zostałeś na brzegu.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: odmienność,rozwój
Pewien człowiek znalazł jajko orła.
Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie.
Orzełek wylągł się z kurczętami
i wyrósł wraz z nimi.
Orzeł przez całe życie
zachowywał się jak kury z podwórka,
myśląc, że jest podwórkowym kogutem.
Drapał w ziemi, szukając glist i robaków.
Piał i gdakał. Potrafił nawet trzepotać skrzydłami
i fruwać kilka metrów w powietrzu.
No bo przecież, czy nie tak właśnie fruwają koguty?
Minęły lata i orzeł się zestarzał.
Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą,
na czystym niebie wspaniałego ptaka.
Płynął elegancko i majestatycznie
wśród prądów powietrza,
ledwo poruszając potężnymi, złocistymi skrzydłami. Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony.
— Co to jest? — zapytał stojącą obok kurę.
— To jest orzeł, król ptaków — odrzekła kura. —
Ale nie myśl o tym.
Ty i ja jesteśmy inni niż on.
Tak więc orzeł więcej o tym nie myślał.
I umarł, wierząc,
że jest kogutem w zagrodzie.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 4%
Tagi: postrzeganie,wpływ otoczenia,wychowanie
Pewien skromny rybak i jego żona mieli syna po wielu latach małżeństwa. Chłopiec był dumą i radością rodziców. Zdarzyło się jednak, że poważnie zachorował. Rodzice stracili wszystko na lekarzy i lekarstwa. Ale dziecko umarło.
Matka była zrozpaczona z bólu. Ojciec nie uronił ani jednej łzy.
Kiedy po pogrzebie żona wyrzucała mężowi brak wszelkich uczuć, rybak powiedział:
— Pozwól, że powiem ci, dlaczego nie płakałem.
Wczoraj w nocy śniło mi się, że jestem królem,
dumnym ojcem ośmiu synów.
Jakże byłem szczęśliwy!
Ale wtedy się przebudziłem.
I teraz jestem zdezorientowany:
czy mam płakać za tamtymi ośmioma synami,
czy za tym jednym?
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 3%
Tagi: iluzja,śmierć
W pewnej wiosce rybackiej panna miała dziecko.
Zmuszona biciem wyjawiła wreszcie,
kto jest ojcem dziecka: mistrz zen,
który całymi dniami medytował w świątyni
w pobliżu wioski.
Rodzice dziewczyny i liczne grono wieśniaków poszli do świątyni,
przerwali brutalnie rozmyślanie mistrza,
wyzwali go od obłudników i powiedzieli,
że ponieważ jest ojcem dziecka,
powinien wziąć na siebie odpowiedzialność .
za jego utrzymanie
i wychowanie.
Mistrz rzekł tylko:
— Bardzo dobrze, bardzo dobrze…
Kiedy sobie poszli, podniósł z ziemi dziecko i porozumiał się z pewną kobietą we wsi, aby odpłatnie zaopiekowała się dzieckiem, ubierała je i karmiła.
Reputacja mistrza spadła do zera. Już nikt nie przychodził do niego po jakąkolwiek naukę.
Rok później
dziewczyna, która urodziła dziecko,
nie mogła dłużej znieść zaistniałej sytuacji i wreszcie wyznała, że powiedziała nieprawdę. Ojcem dziecka był chłopak z sąsiedniego domu.
Rodzice dziewczyny i wszyscy mieszkańcy wsi
zawstydzili się.
Upadli do nóg mistrza
i prosili go o przebaczenie
oraz by oddał dziecko.
Tak też mistrz uczynił.
A wszystko, co powiedział, to było:
— Bardzo dobrze, bardzo dobrze…
Człowiek przytomny!
Stracić reputację?… Niewiele się różni od zaprzepaszczenia kontraktu, który pewien człowiek miał podpisać we śnie.
![]()
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 3%
Tagi: fałsz,oświecenie,reputacja,zen





