wtorek, Luty 3, 2009

Kwiat uczciwości

Autor: Ulo

Doniczka Około 250 roku przed naszą erą w Chinach pewien książę z prowincji Ching-Zda miał wkrótce zostać cesarzem, lecz zgodnie z prawem musiał się najpierw ożenić.

Sprawa dotyczyła przyszłej cesarzowej, więc książę musiał znaleźć dziewczynę, której mógłby ślepo zaufać. Idąc za radą mędrca, zebrał wszystkie panny z prowincji, by wybrać tę najwłaściwszą.

Pewna stara kobieta, która przez lata służyła na dworze, słysząc o przygotowaniach przed audiencją, szczerze się zasmuciła. Jej córka od lat skrycie kochała się w księciu.

Kiedy jednak przyszła do domu i opowiedziała, co się szykuje, ze zdziwieniem usłyszała od córki, że ona też chce wystąpić.

Przerażona zapytała:
- Córko, po co ci to? Będą tam tylko najpiękniejsze i najbogatsze dworki. Wybij sobie z głowy ten pomysł! Wiem, że cierpisz, ale nie zamieniaj bólu w szaleństwo!

Córka odparła:
- Droga matko, nie cierpię i na pewno nie jestem szalona. Wiem, że nigdy nie zostanę wybrana, ale to jedyna możliwość, bym przez chwilę była blisko księcia. Dzięki temu będę szczęśliwa, choć wiem, że czeka mnie inny los.

Wieczorem, gdy dziewczyna przybyła do pałacu, zebrały się tam już wszystkie najpiękniejsze dworki w najwykwintniejszych szatach i najpiękniejszych klejnotach, gotowe zaciekle walczyć o wygraną.

Książę, otoczony swoim dworem, oznajmił:
- Każda z was otrzyma nasionko. Ta, która w ciągu sześciu miesięcy wyhoduje najpiękniejszy kwiat, zostanie przyszłą cesarzową Chin.

Dziewczyna zasadziła swoje ziarenko w doniczce. Nie znała się na ogrodnictwie, ale dbała o nie z wielkim oddaniem. Postawiła doniczkę na słońcu i pilnowała, żeby ziemia była stale wilgotna. Wierzyła, że jeśli piękno kwiatu dorówna jej miłości, nie musi się o nic martwić.

Minęły trzy miesiące i nic. Dziewczyna chwytała się różnych sposobów, radziła się rolników i wieśniaków, którzy znali najrozmaitsze metody upraw -wszystko na próżno. Każdy dzień oddalał ją od spełnienia marzeń, choć jej miłość nie słabła.

Po sześciu miesiącach w doniczce nadal nic nie wyrosło. Dziewczyna nie miała się czym pochwalić, lecz wierzyła w swoje poświęcenie i oddanie, które okazywała przez cały czas. Oznajmiła więc matce, że w wyznaczonym dniu o wyznaczonej godzinie zjawi się w pałacu. Wiedziała, że to ostatnie spotkanie z ukochanym, i za nic w świecie nie chciała stracić okazji.

Nadszedł dzień audiencji. Dziewczyna przyszła z doniczką bez rośliny i zobaczyła, że wszystkie pozostałe panny wypełniły zadanie. Jeden kwiat był piękniejszy od drugiego, każdy w innym kształcie i kolorze.

Nadeszła wreszcie oczekiwana chwila. Wszedł książę, uważnie i długo przyglądał się każdej dziewczynie. Kiedy obejrzał wszystkie, ogłosił swój werdykt, wskazując córkę służącej jako swoją przyszłą żonę.
Podniósł się krzyk, że wybrał tę, która nie zdołała wyhodować rośliny.

Książę ze spokojem uzasadnił swój wybór:
- Ona jedna wyhodowała kwiat, który czyni ją godną tronu cesarzowej, kwiat uczciwości. Wszystkie nasiona, które wam wręczyłem, były jałowe i z żadnego nie mogło nic wyrosnąć.

Być jak płynąca rzekaźródło: Być jak płynąca rzeka

Popularity: 12%

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 3,67 out of 5)
Loading ... Loading ...



Tagi: ,



Podobne historie:
  • Odrzuć „ja”
  • Kochanek gaduła
  • Kim jestem?
  • MÓJ PRZYJACIEL
  • NIE ZMIENIAJ SIĘ

  • 

    Jeden Komentarz do “Kwiat uczciwości”

    1. Adam Kopeć pisze:

      To proste – mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi.
      Książę oszukał panny, ale jego kłamstwo się wydało, sam się do niego przyznał. Panny go oszukały i ich kłamstwo się również wydało.
      Na kłamstwie nie dojdziesz daleko. Ludzie wolą ludzi uczciwych, którym mogą zaufać. Na uczciwości i solidności wybudujesz znacznie trwalszy biznes niż na przekrętach.
      Robert Kiyosaki mówi, że nie będzie ryzykował oszustwa i możliwości zamknięcia za kratkami, ponieważ uczciwie postępując istnieją łatwe i genialne sposoby zarabiania dużych ilości pieniędzy, więc poco jeszcze ryzykować zatargi z prawem?

    Napisz komentarz

    You must be logged in to post a comment.