Data dodania: sobota, Grudzień 19th, 2009 o godz. 01:55 w kategorii Legendy, Mity, Bajki. Możesz śledzić komentarze do tego wpisu. Możesz zostawić ślad z Twojej własnej strony.
Wielki król Salomon przechadzał się, jak powiadają, w pewnym zacisznym i odludnym miejscu, kiedy na jego drodze wyrósł kopczyk mrowiska. Mrówki w te pędy przybyły do niego, by się pokłonić i zapewnić o swoim wiernym oddaniu.
Była tam jednak mrówka, która zupełnie nie zwracała na króla uwagi, zajęta przenoszeniem – ziarnko po ziarnku – ogromnej góry piasku. Wielce zdziwiony Salomon kazał ją do siebie wezwać i tak do niej przemówił:
-O, mała mróweczko, nigdy nie zdołasz przenieść tej góry piasku! Cel, jaki sobie postawiłaś jest ponad twoje siły.
Mrówka złożyła królowi głęboki ukłon, ale zaraz potem odparła:
-Najjaśniejszy panie, niech cię nie zmyli moja mikra postura, bo liczą się tylko mój zapał i miłość. Jest taka mrówka, która mnie zniewoliła swym pięknem, a potem odeszła stąd, mówiąc: „Jeśli ty zniszczysz tę pryzmę piasku, ja odsunę przeszkody, które nas dzielą”.
Dlatego przyłożę się do tej pracy aż do utraty sił, do ostatniego tchnienia. A jeśli muszę przy tym stracić życie, umrę przynajmniej z nadzieją, że ją ujrzę. O, królu, nucz się od mizernej mrówki, czym jest siła miłości, naucz się od ślepca tajemnicy widzenia…
Na kanwie przypowieści perskiego poety Attara (1150-1220)
![]()
źródło: Bajki filozoficzne
Popularity: 4%
Tagi: miłość,nadzieja,praca
Podobne historie:
Napisz komentarz
You must be logged in to post a comment.





