Data dodania: niedziela, Maj 31st, 2009 o godz. 13:50 w kategorii Legendy, Mity, Bajki. Możesz śledzić komentarze do tego wpisu. Możesz zostawić ślad z Twojej własnej strony.
Na skraju trzęsawiska żył raz skorpion, który pragnął przeprawić się na drugi brzeg. Zwrócił się więc do pewnej żaby tymi słowami:
- Zabierz mnie, proszę, na swój grzbiet i pomóż mi dostać się na drugi brzeg!
- Chyba jesteś szalony – odpowiedziała mu żaba.
- Jeśli wezmę cię na grzbiet, ukłujesz mnie i umrę!
- Nie bądź głupia – odpowiedział na to skorpion.
- Jaką korzyść odniósłbym z uśmiercenia cię jadem? Jeśli cię użądlę, zatoniesz, a ja też zginę, ponieważ nie umiem pływać…
W końcu, po długich namowach, żaba dała się przekonać i rozpoczęła przeprawę przez mokradła ze skorpionem na grzbiecie. Kiedy znaleźli się na środku rzeki, poczuła jednak pieczenie ukłucia, a jad sparaliżował jej odnóża.
- A widzisz – zakrzyknęła – użądliłeś mnie i teraz umrę!
- Wiem – odpowiedział skorpion. – Jest mi bardzo przykro… ale niestety nie sposób uciec od własnej natury.
I on sam też zatonął w błotnistych wodach.
Opowieść afrykańska
![]()
źródło: Bajki filozoficzne
Popularity: 22%
Podobne historie:





Czerwiec 21st, 2009 at 21:14
To prawda nie sposób uciec od własnej natury,ale uważam, że zawsze można się zmienić. Lecz na to potrzeba czasu i sporo determinacji, a nie tak jak w opowiadaniu by chilowo polepszyć swój stan… bo skąd wiadomo, że po drugiej sronie bagne jest lepiej?