Data dodania: czwartek, Luty 5th, 2009 o godz. 20:02 w kategorii Różne Historie. Możesz śledzić komentarze do tego wpisu. Możesz zostawić ślad z Twojej własnej strony.
Był sobie kiedyś pewien stary mędrzec, który codziennie przemierzał
okolice swojej wsi. Pewnego razu przechadzając się, spotkał kobietę,
która powiedziała mu o ciężkiej chorobie swojego dziecka. Kobieta
zaczęła błagać starca o pomoc.
Starzec poszedł do wioski. Wszedł do chaty, gdzie leżał chłopiec, i zaczął
odmawiać modlitwę nad dzieckiem. Kiedy to robił, stopniowo
tłum wokół nich robił się coraz większy i jakiś mężczyzna krzyknął
z tłumu:
— Czy ty naprawdę wierzysz, że twoje modlitwy coś pomogą, kiedy
nic nie dały najlepsze lekarstwa?
— Nie masz pojęcia o czym mówisz, człowieku. Jesteś głupcem! —
zdenerwował się starzec.
Mężczyzna też się zdenerwował, kiedy usłyszał te słowa — aż poczerwieniał.
Widać było, że zaraz coś mędrcowi odpowie albo nawet go
uderzy, ale starzec podszedł do niego i powiedział:
— Jeśli jedno słowo ma dość siły, aby cię rozwścieczyć, to czy inne
nie może leczyć?
I tak starzec uleczył dwie osoby jednego dnia.
Słowa nie mają mocy zmieniania rzeczywistości. Jednakże traktuj je
jak potężne instrumenty, którymi są i używaj ich do leczenia, wybaczania,
rozweselania.
![]()
źródło: Mądre szczęśliwe życie
Popularity: 26%
Tagi: choroba,mądrość,słowa
Podobne historie:






Kwiecień 18th, 2011 at 21:46
To jest najważniejsze, żebym pamiętał, że słów mam używać by leczyć i rozweselać. Przypominam sobie o tym każdego dnia i coraz więcej szczęścia i zdrowia mnie otacza.