Data dodania: środa, Luty 4th, 2009 o godz. 23:40 w kategorii Różne Historie. Możesz śledzić komentarze do tego wpisu. Możesz zostawić ślad z Twojej własnej strony.
Kiedy byłem młodym fanem muzyki punk i mieszkałem w Reno w stanie Nevada, jednym z moich bohaterów była miejscowa legenda o nazwisku Tony Hospital. Nazywaliśmy go Hospital (ang. szpital), ponieważ jego wygłupy na deskorolce i desce surfingowej często kończyły się w szpitalu.
Co jakiś czas przychodził do mnie, żebym go ostrzygł (utrzymanie fryzury punkowca nie jest trudne, więc nawzajem obcinaliśmy sobie włosy). Kiedyś poprosił mnie, żebym wygolił na jego głowie napis rage (ang. wściekłość), ale mi niestety zabrakło miejsca i zostało rag (ang. szmata). Przez krótką chwilę myślałem, że Tony skopie mi tyłek (ten facet naprawdę niczego się nie bał), więc niepewnie podałem mu lusterko.
Spojrzał w lustro i powiedział: „Szmata. Fajnie. Szmata”. Wstał, wziął do ręki deskorolkę i zaczął jeździć przed moim domem.
Tony niczego się nie bał, ale nie był okrutny. Miał wielkie serce i kochał życie.
Ktoś inny byłby wściekły albo zażenowany, ale Tony po prostu przekształcił to w coś dobrego, wstał i wskoczył na deskorolkę.
Pamiętam to wydarzenie bardzo dokładnie. Nigdy później nie czułem się tak naturalnie i że nikt mnie nie może powstrzymać, chociaż staram się osiągnąć ten stan w każdym dniu mojego życia.
Później dowiedziałem się, że Tony uzależnił się od heroiny. Wciągnął również w nałóg swoją dziewczynę. W końcu przedawkowała i zmarła.
W rocznicę jej śmierci Tony odebrał sobie życie.
Kiedyś myślałem, że kluczem do szczęścia jest żyć z pasją i nie pozwolić, aby cokolwiek nas dotknęło. Okazało się, że Tony potraktował to zbyt dosłownie. A może źle to zrozumiał.
W tym momencie kusi mnie, żeby pofilozofować na temat tego. że nasze pasje mogą podsycać zarówno nasz twórczy zapał, jak i chęć destrukcji. Mógłbym opowiadać o złotym środku i doradzać Ci, żebyś znalazł równowagę, ale czym byłyby moje rady, jak nie samolubną paplaniną?
Nie będę udawał, że rozumiem, dlaczego mu się to przydarzyło. Wystarczy, że poznałeś jego historię. Nic ponadto.
Mark Joyner jest osobistością internetu i autorem bestsellerów. Jego ostatnia książka nosi tytuł Oferta nie do odrzucenia. Jak otworzyć umysł klienta? Zobacz stronę www.mrfire.simpleology.com
![]()
źródło: Zagubiony podręcznik życia
Popularity: 15%
Tagi: sens życia,życie
Podobne historie:






Luty 6th, 2011 at 10:29
Tylko czy rzeczywiście ten złoty środek istnieje?
A może środek to nie najlepsze określenie?
Mi się bardzo spodobało to, że się nie przejął, że potrafił zinterpretować pozytywnie fakt, który wielu uznałoby za przynajmniej obraźliwy. Wielu autorów wypowiada się, że większość rzeczy, które nas spotyka nie są ani dobre, ani złe. I tylko od nas zależy za jakie je uznamy.
A ty wolisz widzieć więcej dobra, czy zła w życiu?