Witaj na stronach serwisu WlasnaLegenda.pl
Serwis ten jest zbiorem wielu różnych i ciekawych historii, opowiadań, legend itp. Możesz się zarejestrować i dodawać własne historie. Możesz także po prostu poczytać historie które już tu są, ocenić je i skomentować. Życzę miłego użytkowania :)Dawno temu do karczmy wszedł podróżny. Oświadczył Karczmarzowi, że uwielbia bardzo tłusty rosół, chce aby mu taki właśnie przygotowano- i zapłaci za niego tyle- ile będzie w talerzu pływało ok tłuszczu.
Karczmarz ręce zacierał z radości !!!! Kazał swojej żonie zabić najlepszą i najbardziej tłustą ze wszystkich kur, jakie posiadał – i liczył w myślach spodziewany zysk… Zastanawiał jak wyda te 300, 400 lub 500 talarów, które na tym zarobi. Cieszył się z niezwykle intratnej okazji -bo standardowo cena talerza rosołu wynosiła wtedy 30 talarów.
Jakże się zdumiał niosąc talerz gorącego rosołu dla gościa! Kura była aż tak utuczona, że w talerzu powstało jedno wielkie oko tłuszczu!!!
Karczmarz wściekły na siebie przyjął 1 talara na swoje ręce jako zapłatę za zupę. Zrozumiał wtedy, że nie warto być zbytnio pazernym.
Źródło: Tą historię znam z dzieciństwa. Opowiadała mi ją moja prababcia- Antosia. Mówiła, że jest to bardzo stara opowieść, którą słyszała będąc dzieckiem od swojej babci.
Historia pochodzi ze strony: http://zSukcesem.pl , gdzie są też inne opowiadania zilustrowane rysunkami – w zakładce “inspirujące historie”.
Popularity: 1%
Tagi: pazerność,skąpstwo
Arabski mistrz Jalall ud-Din Rumbi lubił opowiadać następująca historię:
Pewnego dnia prorok Mahomet przewodniczył modlitwie porannej w meczecie. Wśród wielu ludzi modlących się z prorokiem znajdował się też pewien Arab, katechumen.
Mahomet rozpoczął czytać Koran recytując werset, w którym faraon twierdzi: “Ja jestem twoim prawdziwym Bogiem”. Słysząc to młody katechumen poczuł taki gniew, że przerwał milczenie i krzyknął:
- A to pyszałek, skurwysyn!
Prorok nic nie powiedział, ale gdy skończył się modlić, inni zaczęli upominać Araba:
- Nie wstyd ci? Twoja modlitwa na pewno ubliża Bogu, bo nie dosyć, że przerwałeś Święte milczenie modlitwy, to jeszcze użyłeś wulgarnych słów w obecności proroka Boga.
Biedny Arab zarumienił się ze wstydu i zaczął drżeć ze strachu, aż tu Gabriel ukazał się prorokowi i rzekł:
- Bóg posyła ci pozdrowienia i pragnie, byś kazał tym ludziom przestać napastować tego prostego Araba; w rzeczywistości jego szczere zaklęcie poruszyło serce Boga bardziej niż święte modlitwy wielu innych.
Gdy się modlimy, Bóg patrzy na nasze serca, a nie na formę naszych słów.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: Bóg,forma,modlitwa
Malik, syn Dinara, wielce się zmartwił z powodu swobodnych obyczajów swawolnego młodzieńca, który mieszkał w sąsiednim domu. Jednak przez długi czas nie odzywał się w nadziei, że ktoś wreszcie będzie interweniował. Ale kiedy zachowanie młodzieńca stało się absolutnie nieznośne, Malik udał się do niego i poprosił, by zmienił swój sposób bycia.
Z całym spokojem młodzieniec poinformował Malika, że jest protegowanym sułtana i dlatego nikt nie może mu zabronić żyć jak mu się podoba.
Malik rzekł:
- Osobiście poskarżę się.
Młody człowiek odpowiedział:
- Na nic się to nie zda, gdyż sułtan nigdy nie zmieni zdanie o mnie.
- W takim razie powiem o Tobie stwórcy odparł Malik.
- Najwyższy stwórca – rzekł młodzieniec – jest zbyt miłosierny, aby mi coś wyrzucać.
Malik poczuł się bezradny i zostawił młodzieńca samemu sobie. Ale niedługo reputacja młodzieńca stała się tak zła, że spotkała się z ogólnym oburzeniem.
Malik postanowił wtedy spróbować go upomnieć. Jednak kiedy kierował się ku domowi młodzieńca, usłyszał głos, który mówił:
- Zostaw w spokoju mojego przyjaciela. Jest pod moją opieką. Malik zmieszał się ogromnie i gdy stanął przed młodzieńcem, nie wiedział co powiedzieć.
Młody człowiek zapytał:
- Po coś przyszedł?
Malik odpowiedział:
- Szedłem cię upomnieć, ale gdy skierowałem się tutaj, jakiś głos powiedział mi, bym cię zostawił w spokoju, bo jesteś pod jego opieką.
Twarz młodzieńca zmieniła się.
- Naprawdę, nazwał mnie swoim przyjacielem? – zapytał.
Ale Malik już odszedł.
Po latach Malik spotkał się z nim w Mekce. Słowa Głosu wywarły na nim takie wrażenie, że zostawił co miał i stał się wędrownym żebrakiem.
- Przyszedłem tutaj szukać mojego Przyjaciela – powiedział do Malika i umarł.
Bóg przyjacielem grzeszników? Podobne twierdzenie jest tyle ryzykowne, ile prawdziwe. Zastosowałem je do siebie, kiedy przy pewnej okazji powiedziałem: “Bóg jest zbyt miłosierny, aby mi coś wyrzucać”. W tym momencie usłyszałem Dobrą Nowinę po raz pierwszy w życiu.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: Bóg,grzeszność,miłość
Przez całe lata byłem neurotykiem. Typem zgorzkniałym, przygnębionym i egoistą. Wszyscy ciągle mi mówili, żebym się zmienił. I nie przestawali przypominać mi, jak bardzo byłem neurotykiem.
A ja się obrażałem, choć zgadzałem się z nimi. I chciałem się zmienić, ale nie potrafiłem, mimo wielu wysiłków.
Najgorsze było to, że mój przyjaciel nie przestawał wypominać mi neurotycznego stanu, w którym trwałem. I również podkreślał konieczność zmiany.
Także z nim się zgadzałem i nie mogłem się na niego obrażać. Ale skutek był taki, że czułem się jakby bezsilny i jakby skrępowany.
Aż pewnego dnia przyjaciel powiedział mi:
- Nie zmieniaj się.
Bądź jaki jesteś. Tak naprawdę to nie ważne, czy się zmienisz, czy nie. Kocham cię jakim jesteś i nie mogę przestać cię kochać.
Te słowa zabrzmiały w moich uszach jak muzyka: “Nie zmieniaj się. Nie zmieniaj się. Nie zmieniaj się… Kocham cię… ”
Wtedy się uspokoiłem. I poczułem, że żyję. I, co za cud, zmieniłem się!
Teraz wiem, że w rzeczywistości nie mogłem się zmienić aż do spotkania kogoś, kto by mnie kochał, bez względu na to, czy się zmienię, czy nie. Czy ty tak mnie kochasz, Boże?
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 3%
Tagi: akceptacja,Bóg,miłość,zmiana
Pewien człowiek, niezmiernie dumny z trawnika w swoim ogrodzie, zauważył nagle, że na tym trawniku wyrosło mnóstwo mleczy. I choć próbował wszelkich sposobów, żeby się ich pozbyć, nie potrafił zapobiec temu, by stały się prawdziwą plagą.
Wreszcie napisał do ministra rolnictwa donosząc o wszelkich usiłowaniach, jakie podejmował, i zakończył list pytając: “Co mogę zrobić?”
Wkrótce nadeszła odpowiedź: “Radzimy Panu nauczyć się je kochać”.
Ja również miałem trawnik, z którego byłem bardzo dumny, i również mnie dotknęła plaga mleczy, które próbowałem zwalczyć wszystkimi możliwymi sposobami. Tak więc nauczyć się je kochać nie było wcale łatwo. Zacząłem mówić do nich codziennie. Serdecznie i przyjaźnie. One jednak odpowiadały mi gorzkim milczeniem. Jeszcze ubolewały nad walką jaką im wytoczyłem. Prawdopodobnie miały też jakieś wątpliwości co do moich motywów. Nie musiałem jednak czekać długo, by zaczęły się uśmiechać i uzyskały spokój. Wręcz zaczęły odpowiadać na to co im mówiłem. Szybko zostaliśmy przyjaciółmi. Oczywiście, że mój trawnik uległ zniszczeniu, ale za to jak uroczy stał się mój ogród!…
Pewien człowiek stopniowo tracił wzrok, mimo że starał się tego uniknąć wszelkimi sposobami. Kiedy lekarstwa już przestały działać, dalej bronił się gwałtownie. Musiałem nabrać odwagi, aby mu powiedzieć: – Radzę ci, byś nauczył się kochać swoją ślepotę. To była prawdziwa walka. Początkowo nie chciał nawiązać ze swoją ślepotą kontaktu, powiedzieć do niej jednego słowa. Kiedy wreszcie osiągnął tyle, że mógł z nią rozmawiać, jego słowa były pełne złości i goryczy. Ale nie przestawał mówić i z czasem słowa przybierały ton rezygnacji, potem tolerancji i wreszcie akceptacji aż pewnego dnia, ku jego zdumieniu, stały się słowami sympatii i … miłości. Nadszedł dzień, w którym był zdolny objąć ramieniem swoją ślepotę i powiedzieć jej: “Kocham cię”. I tego dnia zobaczyłem, że znowu się uśmiechnął. A jaki słodki był ten uśmiech! Naturalnie, stracił wzrok na zawsze. Ale jak piękna stała się jego twarz! Dużo piękniejsza niż była, nim przyszła żyć z nim ślepota.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: mądrość,miłość,postrzeganie,szczęście,życie
Październik 1917: wybucha rewolucja rosyjska. Historia ludzkości nabrała nowego wymiaru.
Historia mówi, że w tym samym miesiącu odbyło się zebranie rosyjskiego Kościoła prawosławnego i że miała miejsce burzliwa dyskusja nad kolorem kap używanych w czasie liturgii. Niektórzy usilnie nalegali, by były białe, podczas gdy inni z tą samą usilnością chcieli by były purpurowe.
Neron grał na lirze, gdy płonął Rzym.
Zmaganie się z rewolucją sprawia nieskończenie więcej kłopotu, niż organizowanie liturgii. Wolę odmawiać modlitwy, niż mieszać się w waśnie sąsiadów.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 2%
Tagi: mądrość,rzeczywistość
Co wieczór, gdy guru zasiadał do odprawiania nabożeństwa, łaził tamtędy kot należący do aśramu, rozpraszając wiernych. Dlatego guru polecił, by kota związywać podczas nabożeństwa.
Długo po śmierci guru nadal związywano kota w czasie wieczornego nabożeństwa, a gdy kot w końcu umarł, sprowadzono do aśramu innego kota, aby móc go związywać w czasie wieczornego nabożeństwa.
Wieki później uczniowie guru pisali wielce uczone traktaty o istotnej roli kota w należytym odprawianiu nabożeństwa.
źródło: Śpiew ptaka
Popularity: 1%
Tagi: absurd,kultura,religia,tradycje








